Nie wiem jak SwiftKey to zrobił, ale nowa wersja klawiatury jest po prostu niesamowita
Przewidywanie przez wirtualną klawiaturę kolejnego wpisywanego przez nas słowa, albo poprawianie tekstu już wpisanego, na nikim nie robi już dziś wrażenia. Ma to praktycznie każda tego typu aplikacja, również te dostarczane wraz z systemem operacyjnym. Dlatego SwiftKey musiał znaleźć coś, co wyróżni jego propozycję z tłumu. I znalazł! Przed wami klawiatura, która jest w stanie rozpoznać nie jedno, a... dwa następne słowa. Tak, dobrze przeczytaliście.

REKLAMA