Foto  / Recenzja

Sony HDR-MV1, czyli kieszonkowa kamera dla fanów muzyki - recenzja Spider’s Web

Sony HDR-MV1 to ciekawa kieszonkowa kamera skierowana do konkretnej grupy odbiorców. Dwa mikrofony stereofoniczne pod obiektywem zdradzają wszystko – jest to sprzęt, który służy do nagrywania muzyki. Kamera jest stworzona dla muzyków nagrywających własne brzmienia i dla osób nagrywających koncerty. Zobacz, jak sprzęt sprawdził się w praktyce.

Parametry - przeciętna matryca i obiektyw, za to świetne mikrofony

Muzyczna kamera Sony HDR-MV1 nie jest szczególnie zaawansowanym urządzeniem. Dwa duże mikrofony z przodu urządzenia to największa ekstrawagancja, bowiem parametry matrycy i obiektywu nie wyróżniają się niczym szczególnym.

sony-kamera-koncert (9 of 11)

Kamera nagrywa wideo MP4 (MPEG-4 AVC / H.264) w rozdzielczości 1080p lub 720p przy 30 kl/s. Możemy także nagrywać sam dźwięk (MPEG-4 AAC-LC, 2 kanały, 48 kHz/16 bitów) i właściwie na tym kończą się możliwości zapisu. Kamerką nie można zrobić zdjęcia, nie wspominając już o serii zdjęć poklatkowych.

We wnętrzu znajduje się matryca CMOS Exmor R wielkości 1/2,3 cala, czyli jest to sensor wykonany w technologii BSI. Osobom mniej zorientowanym w niuansach nazewnictwa matryc podpowiem tylko, że są to parametry charakterystyczne dla nowoczesnych aparatów kompaktowych i najlepszych smartfonów. To najlepiej świadczy o jakości obrazu, jakiej można się spodziewać po kamerce.

sony-kamera-koncert (7 of 11)

Zastosowany obiektyw to konstrukcja Carl Zeiss Vario-Tessar o ogniskowej 18,2 mm (w ekwiwalencie pełnej klatki), o świetle f/2.8. Obiektyw nie jest wyposażony w zoom optyczny. Na uwagę zasługuje bardzo szeroki kąt widzenia szkiełka oraz fakt, że obraz nie jest rzutowany w formie rybiego oka – mamy tu klasyczne, rektalinearne odwzorowanie. Pod względem liczb, rozczarowuje nieco światło obiektywu, ponieważ nawet smartfony oferują jaśniejsze szkiełka.

Najważniejszym elementem kamery są jednak mikrofony. Są to dwa duże, stereofoniczne, kierunkowe odbiorniki ustawione względem siebie pod kątem 120 stopni. Choć na pierwszy rzut oka wydawać by się mogło, że ich pozycję da się regulować, to w rzeczywistości są one zamontowane na stałe.

sony-kamera-koncert (3 of 11)

W kamerze znajdziemy także łączność Wi-Fi i NFC,  więc urządzenie możemy sparować ze smartfonami i tabletami. Kamera ma też głośniczek przydatny w trybie odtwarzania filmów.

Budowa i jakość wykonania pozostawiają sporo do życzenia

Pod względem jakości wykonania Sony HDR-MV1 nie sprawia najlepszego wrażenia. Kamera jest w całości wykonana z plastiku i jest to niestety dość tani plastik, który lubi zaskrzypieć w dłoniach. Kamerka przypomina trochę zabawkę. Jeśli dbasz o sprzęt, nie powinno to stanowić problemu. Jeśli jednak zdarza ci się rzucić urządzeniem, lub wrzucić je bez futerału do plecaka/torby, być może Sony HDR-MV1 nie będzie najlepszym wyborem.

[gallery columns="2" link="file" ids="309634,309635"]

Podczas jednej z konferencji prasowych Sony, w której brałem udział, można było pobawić się chwilę kamerkami HDR-MV1 (było to przy okazji premiery innego produktu). Niestety jedna kamerka wróciła do organizatorów z wyłamaną przednią częścią z obiektywem i mikrofonami, co mówi samo za siebie.

Obsługa jest banalnie prosta, choć osoby leworęczne mają utrudnione zadanie

Kamera ma bardzo charakterystyczny kształt, dzięki czemu dobrze leży w dłoni. Projekt został jednak ewidentnie stworzony dla osób praworęcznych, ponieważ trzymając kamerę w lewej ręce zasłaniamy ekran. Trzymając urządzenie w prawej dłoni mamy na górze, pod palcami, przycisk power i przycisk nagrywania. Na lewej ściance widać ekranik, przycisk do odtwarzania nagrań i pięciokierunkowy joystick do obsługi menu. Sam ekranik mógłby mieć nieco wyższą rozdzielczość.

sony-kamera-koncert (2 of 11)

Z tyłu znajduje się klapka, pod którą znajdziemy cztery złącza: wyjście słuchawkowe, wyjście micro HDMI, złącze USB do przesyłania danych i ładowania baterii oraz wejście mikrofonu. U dołu znajdziemy standardowy gwint statywowy i klapkę mieszczącą slot kart Micro SD/M2.

sony-kamera-koncert (4 of 11)

Po przeciwległej stronie do ekranu znajduje się klapka baterii. Baterię można wyjąć, choć w zestawie nie ma dedykowanej ładowarki sieciowej. Całkowicie naładowane ogniwo pozwoliło na 2 godz. i 20 min. nagrania wideo.

sony-kamera-koncert (5 of 11)

Kamera w praktyce sprawdza się bardzo dobrze

W praktyce nagrywanie kamerą jest tak proste, jak to tylko możliwe. Mała liczba przycisków sprawia, że nie sposób zgubić się w ustawieniach. Samych ustawień też jest jak na lekarstwo. Mamy tu tylko dwa tryby nagrywania: film i audio. W menu ustawień możemy kontrolować balans bieli, ekspozycję, lub włączyć tryb poprawiający jakość w słabym świetle. Do dyspozycji mamy także tryb wykrywania twarzy i tryb pracy pod światło. Możemy także ustawić tryby nagrywania dźwięku, lub np. włączyć filtr niskich częstotliwości.

sony-kamera-koncert (11 of 11)

Na ekranie nagrywania zawsze widzimy poziomu głośności mikrofonu z podziałem na kanał lewy i prawy, a także symbole wszystkich innych ustawień.

W kamerce trochę brakuje mi dotykowego ekranu, który ułatwiłby obsługę. Ekranu nie można też odchylać, choć nie traktuję tego jako wadę, a raczej jako celowy zabieg konstruktorów. Widać, że projektanci chcieli w maksymalnym stopniu ograniczyć konieczność świecenia ekranem, co nie jest mile widziane np. podczas koncertów. Dodatkowo podczas nagrywania ekran przyciemnia się, co ma również tę zaletę, że kamera zużywa wtedy mniej energii.

[gallery link="file" ids="309619,309624,309629"]

Kamerą możemy także sterować z poziomu smartfona, dzięki łączności Wi-Fi i NFC. Wymagana jest do tego darmowa aplikacja Sony PlayMemories na systemy Android i iOS. Parowanie urządzeń przez NFC działa szybko i sprawnie, zaś bez NFC zajmuje to trochę więcej czasu, bo trzeba manualnie połączyć się z siecią Wi-Fi utworzoną przez kamerkę i wpisać hasło dostępu. W aplikacji możemy zmieniać opcje nagrań (choć jest ich jak na lekarstwo), nagrywać i przesyłać nagrania do pamięci smartfona.

Jakość nagrań - przeciętny obraz i świetny dźwięk

Jakość materiału wideo jest dokładnie taka, jak można spodziewać się po parametrach kamery. Obraz wygląda jak z typowego smartfona z wyższej półki. Teoretycznie to dobrze, ale w praktyce, może to nie wystarczyć. Kamera ma przecież służyć m.in. do nagrywania koncertów, gdzie jest ciemno, a migoczące światła na pewno nie poprawiają sytuacji.

Uwaga: zamieszczone w tekście filmy zostały mocno skompresowane przez YouTube. Oryginalne nagrania są w znacznie lepszej jakości. Link do paczki z nagraniami prosto z kamery znajduje się na końcu tekstu.

Obraz w dość skąpo oświetlonej sali prób wygląda całkiem przyzwoicie, choć jakiekolwiek źródło światła w takich warunkach powoduje całkowite wypalenie obrazu. W moim odczuciu kolory mogłyby być nieco bardziej nasycone. Praca pod światło jest natomiast bardzo dobra i nie uświadczymy na nagraniach żadnych duszków i flar. Szczegółowość obrazu, jak na sprzęt tej klasy, także jest zadowalająca.

Najmocniejszym punktem kamery jest jednak jakość dźwięku (polecam sprawdzić dwa nagrania audio z kamery, umieszczone wyżej w aplecie Soundclouda). Dwa kierunkowe mikrofony naprawdę dają radę. Kamera radzi sobie nawet przy bardzo głośnej muzyce, przy czym nie ścina ani górnych, ani dolnych rejestrów. Dobrym testem jest nagranie perkusji z bliskiej odległości – naprawdę mało który sprzęt z wbudowanym mikrofonem podoła takiemu zadaniu. Tymczasem Sony HDR-MV1 wychodzi z zadania obronną ręką i nagrywa zestaw perkusyjny bez zająknięcia. Nawet podczas nagrań całego zespołu jakość dźwięku jest bardzo dobra. Na pewno nie wystarczy to do nagrania płyty, ale do umieszczenia filmu w Internecie – jak najbardziej.

Podsumowanie

Sony HDR-MV1 to bardzo ciekawe urządzenie, które celuje w konkretną, niszową grupę odbiorców. Kamera świetnie sprawdzi się w rękach muzyków, którzy chcą pochwalić się swoimi nagraniami w Internecie, a także w rękach osób, które nagrywają koncerty swoich ulubionych gwiazd. To także świetny sprzęt do nagrywania prób muzycznych. Kieszonkowe rozmiary sprawiają, że transport kamery nie stanowi żadnego problemu.

Kamera nie grzeszy szczególnie jakością obrazu, bowiem oferuje co najwyżej jakość znaną z lepszych smartfonów. Może to być przeszkodą przy nagraniach w ciemnych salach koncertowych. Urządzenie zdecydowanie nadrabia jednak jakością dźwięku, który stoi na naprawdę wysokim poziomie. Sony HDR-MV1 radzi sobie z bardzo dużymi poziomami głośności i nawet wówczas rejestruje dużo szczegółów. Jak na sprzęt z wbudowanym mikrofonem radzi sobie naprawdę świetnie.

sony-kamera-koncert (1 of 3)

W kamerze rozczarowują trochę jakość wykonania, ubogie możliwości konfiguracji, jak i ekran przeciętnej jakości. Na plus należy zaliczyć obsługę Wi-Fi i NFC. Czas pracy na baterii jest raczej typowy, bo przy włączonym Wi-Fi pozwala nagrać 2 godz. 20 min. materiału. Kamerę można obecnie dostać za około 1100 zł. Myślę, że gdyby cena była niższa o jakieś 300-400 zł, byłaby to świetna propozycja dla większości muzyków. Obecnie sprzęt jest troszkę za drogi w stosunku do oferowanych możliwości.

Zalety:

  • Świetna jakość dźwięku na nagraniach,
  • Prostota obsługi,
  • Mały rozmiar,
  • Możliwość sterowania kamerą z poziomu smartfona, a także wysyłania nagrań do pamięci urządzenia mobilnego (Wi-Fi i NFC),
  • Wyjście słuchawkowe, wejście na dedykowany mikrofon i gwint statywowy.

Wady:

  • Dość przeciętna jakość obrazu,
  • Kiepska jakość plastików i uczucie „zabawkowości” przy trzymaniu kamery w ręce,
  • Brak możliwości robienia zdjęć,
  • Ubogie możliwości konfiguracji,
  • Ekran o małej rozdzielczości, w którym przydałaby się jednak obsługa dotyku.

Całe, nieskompresowane nagranie prosto z kamery możesz pobrać klikając w ten link. Archiwum ZIP, 420 MB.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst