Gry  / News

Sony pozwany za... piksele w grze

Wygląda na to, że firma Sony nieco się zagalopowała w chwaleniu się rozdzielczością generowaną przez PlayStation 4. Jeden z graczy krzyknął „sprawdzam”, odkrył pewne niedomówienia i postanowił… pozwać twórców tej konsoli.

Jednym z podstawowych argumentów przemawiających za kupnem konsoli PlayStation 4 nad Xboksem One są nieco lepiej wyglądające gry wideo. Konsola Sony w zauważalnie większej ilości gier jest w stanie renderować obraz w rozdzielczości Full HD. Ta od Microsoftu najczęściej stosuje półśrodki w postaci generowania obrazu w rozdzielczości 900p a następnie skalowania obrazu do 1080p.

Sony zdaje sobie sprawę jak ważne są takie parametry dla entuzjastów i bezlitośnie to wykorzystuje przy promowaniu swojej konsoli. To, większa dostępność PlayStation 4 na świecie oraz do niedawna niższa cena od Xboksa One sprawiły, że Microsoft wyraźnie odstaje od Sony, jeżeli chodzi o udziały rynkowe na rynku konsol i czeka go ciężkie zadanie by owe zaległości nadrobić.

Sony wyniósł konsolowe Full HD na proporce

I nie waha się tych sztandarów używać gdzie tylko popadnie. Trudno się zresztą temu dziwić, to akurat bardzo dobry argument za wybraniem PlayStation nad Xboksa. Zdarzyło się jednak już nieraz samemu Sony przecenić możliwości swojej konsoli. Przykładowo, zwróćcie uwagę na poniższą ulotkę promocyjna:

watch_dogs_60fps

Tymczasem studio Ubisoft tworzące grę stwierdziło, że nie ma szans na Full HD na konsoli PlayStation 4, przez co gra w efekcie jest renderowana w 900p. Tu jednak nie zakończyło się to żadnymi większymi konsekwencjami dla Sony, po części z uwagi na samo rozczarowujące pod względem technicznym Watch Dogs, które nawet na wydajnych komputerach PC wygląda znacznie gorzej, niż zapowiadano. W przypadku innej gry, ktoś się jednak wkurzył.

Jest napisane na pudełku Full HD, a tymczasem…

Chodzi tu o grę Killzone: Shadow Fall, tworzoną wyłącznie z myślą o PlayStation 4, a więc ściśle zoptymalizowaną pod tę konsolę. Sony promuje tę grę jako shooter z piękną oprawą graficzną renderowaną w rozdzielczości 1080p. Taka informacja widnieje też na pudełku z grą.

Tymczasem, jak się okazuje, gra tylko w kampanii dla samotnego gracza faktycznie działa w Full HD. W trybie multiplayer rozdzielczość spada z 1920 x 1080 pikseli do 960 x 1080 pikseli a następnie „w paskudny sposób” (cytuję opinię, której nie podzielam, bo gry nie widziałem) dokonuje skalowania, przez co obraz jest ponoć niewyraźny.

killzone5

To Sony się już nie upiecze. Douglas Ladore złożył w imieniu wszystkich posiadaczy gry Killzone: Shadow Fall pozew zbiorowy, zarzucający wprowadzanie graczy w błąd. Ladore twierdzi, że zarówno on, jak i wielu innych graczy, mogliby nie kupić tej drogiej gry, wiedząc, że nie zapewnia ona jakości „gwarantowanej” przez Sony. Domaga się zwrotu zysków z tytułu sprzedaży gry wszystkim poszkodowanym oraz pokrycia przez Sony kosztów sądowych.

Wydumany problem? Niezupełnie

Mam nadzieję, że Ladore dopnie swego. Przy czym zupełnie tu nie chodzi o dokopanie Sony, a o wymuszenie dobrych praktyk na rynku. W najnowszego Killzone’a nie grałem, ale wierzę, że ta gra niewiele traci po obniżeniu rozdzielczości. Natomiast wprowadzanie klienta w błąd to zła taktyka. Taka, którą należy piętnować. Zwłaszcza, że Sony czyni z rozdzielczości Full HD jeden z głównych argumentów przemawiających za PlayStation 4. Jeżeli produkt nie działa tak, jak jego producent go opisuje, oferując gorsze parametry pracy, to według wszelkich dobrych praktyk rynku odpowiedzialność za to ów producent powinien ponieść.

Co nie zmienia oczywiście faktu, że gry wideo nadal wyglądają nieco lepiej na konsoli firmy Sony…

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst