Sprzęt  / Relacja

Google House to wymarzony dom każdego geeka - fotorelacja Spider's Web

Miałem dzisiaj okazję uczestniczyć w spotkaniu dotyczącym Google House. Wbrew pozorom nie jest to inteligentny dom w dosłownym rozumieniu znaczenia tych słów. Nie ma tu (jeszcze) inteligentnych lodówek, pralek oraz dronów przynoszących nam śniadanie do łóżka. Jest to miejsce, w którym można wykorzystać znane nam wszystkim rozwiązania Google w codziennym życiu.

Google House (1)

[gallery link="file" columns="2" ids="197371,197368"]
Google House znajdował się w Warszawie, przy Placu Dąbrowskiego 8. Wejście do niego było wyraźnie oznaczone typową dla Google kolorystyką, którą rozpozna każda osoba korzystająca czasem z wyszukiwarki internetowej. Niestety możliwość zobaczenia Google House miały tylko osoby z branży medialnej i nie można zwiedzić tego przybytku samodzielnie.

Google House (33)

[gallery link="file" columns="2" ids="197385,197383"]
Pierwszym pomieszczeniem była kuchnia.

Google zaprezentował tam, jak za pomocą YouTube’a, książek dostępnych w sklepie Play oraz wyszukiwarki Google znaleźć najlepsze przepisy na różnego rodzaju dania. Oprócz tego firma pochwaliła się  możliwością tworzenia notatek, które mają przypomnienia nie tylko godzinowe, ale też lokalizacyjne. W ten sposób można na przykład sobie listę zakupów i zapisać, by wyświetliła nam się, gdy będziemy obok ulubionego sklepu. Mała rzecz, a cieszy.

Google House (35)

Kolejna przestrzeń to pokój gościnny, w którym centralną rolę odgrywa telewizor.

I mimo że nie jest to Smart TV, jest to ekran inteligentny. Wszystko dzięki Chromecastowi, który przez połączanie się z naszym smartfonem, tabletem lub komputerem wyposażonym w przeglądarkę Chrome umożliwia błyskawiczne przesyłanie na niego obrazu i dźwięku. W ten sposób można obejrzeć na YouTubie film, pochwalić się zdjęciami lub filmem stworzonym z nich przez Google+ oraz posłuchać ulubionej muzyki. A wszystkim sterować bez pilota, za pomocą naszego urządzenia mobilnego.

[gallery link="file" columns="2" ids="197396,197399"]
Rozwiązaniem tym oczywiście nie będą zainteresowane osoby już posiadające Smart TV z obsługą Miracast. Do takiego ekranu można podłączyć każdy nowy komputer i tablet, nawet bez posiadania Chromecasta. Adapter od Google jest jednak ciekawym rozwiązaniem dla osób ze starszym telewizorem, które chcą niskim kosztem uczynić z niego sprzęt inteligentny. Przy okazji Google obiecał, że polska premiera Chromecasta odbędzie się już niebawem, a jego cena będzie atrakcyjna.

Google House (37)

[gallery link="file" columns="2" ids="197410,197413"]
Całkiem zwyczajnie prezentowała się sypialnia pozbawiona elektronicznych gadżetów.

Para młodych ludzi zachwalała tam zalety płynące z czytania książek na tabletach z Androidem, możliwość prowadzenia wideokonferencji ze znajomymi za pomocą Google Hangouts. Pojawiło się też granie w planszówkę za pomocą ekranu dotykowego.

Google House (10)

[gallery link="file" columns="2" ids="197425,197415"]
Ostatnim zaprezentowanym pomieszczeniem był pokój nastoletniej uczennicy.

Znalazł się tam ogromny ekran Samsunga oraz HP Chromebook 14. Oba urządzenia były ze sobą podłączone, prawdopodobnie na większe był transmitowany obraz. Uczennica mówiła też o różnych możliwościach wynajdowania, grupowania i zapisywania danych za pomocą Google. Sądzę, że polscy uczniowie już dawno temu znaleźli odpowiednie zastosowania smartfonów nie tylko w odrabianiu lekcji, ale też na klasówkach ;). I w dodatku Google o nich nie mówiło!

Google House (12)

[gallery link="file" columns="2" ids="197418,197433"]
Sam Google House  nieco mnie rozczarował tym, że był… mało inteligentny.

Większość fanów technologii ma w domu smartfon, tablet oraz ekran, na który można strumieniować treści. Gdyby zaprezentowano inteligentny system zarządzania domem, otwierające i zamykające się w zależności od pogody i pory dnia okna, wymyślne termostaty i podobne tego typu rozwiązania, byłbym zachwycony. A tak, wróciłem do domu, by korzystać z tych samych rozwiązań u siebie.

Google House (15)

[gallery link="file" columns="2" ids="197441,197445"]
Google House za to zachwycił mnie swoim rodzinnym, przytulnym i nowoczesnym wzornictwem.

Było w nim widać rękę osób pasjonujących się Internetem oraz rozwiązaniami Googla. Piłeczki antystresowe Google, cała spiżarka KitKatów (prawdziwych!), maskotki w kształcie Androida, deskorolka z naklejkami Google, kubki z logiem YouTube i pasujące do całości rysunki na ścianach. Pod tym względem dom Google mnie oczarował i sam chyba mógłbym w takim monotematycznym mieszkaniu lub domu zamieszkać. Jako fan nowych technologii czułbym się w nim po prostu dobrze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst