Sprzęt  / Felieton

Timie Cooku, szanuj konkurencję, bo pewne czasy już minęły

125 interakcji
dołącz do dyskusji

iPhone 5c i iPhone 5s. Nowe, wspaniałe smartfony Apple. Zwłaszcza ten drugi zapowiada się zachwycająco. Ale nie on jeden. A krytyka konkurencji w wykonaniu Tima Cooka nie brzmi już tak przekonująco.

Apple jest firmą, która praktycznie na nowo wynalazła niektóre rynki. Muzyka cyfrowa, smartfony, tablety… przed Applem to wszystko było koszmarnie toporne. Dziś jest częścią życia większości z nas. Apple jednak już nie wprowadza tak istotnych rewolucji. Co nie oznacza, że nie jest innowacyjny. TouchID to tylko jeden z przykładów rozwiązania, które może i było już wcześniej, ale dopiero w wykonaniu Apple’a działa jak trzeba. Apple jak najbardziej nadal jest innowacyjny. Tyle że jego innowacje nie są już tak spektakularne.

Sęk w tym, że już nie tylko Apple kreuje rynek elektroniki użytkowej. Wręcz sam niejednokrotnie inspirował się rozwiązaniami konkurencji (chociażby centrum powiadomień w iOS wyraźnie czerpie z pomysłu zastosowanego w Google Android). Jego najwięksi konkurenci, tacy jak Samsung lub znacznie mniejsi, ale i tak w centrum uwagi (Nokia) również wprowadzają praktyczne i wygodne rozwiązania, które są nieosiągalne dla użytkowników iPhone’ów.

Steve Jobs mógł sobie pozwolić na kąśliwe uwagi względem innych firm. Bo za jego „panowania”, większość innych firm chciała być jak Apple (lub szła swoją drogą, najczęściej z mizernym skutkiem). Konkurencja jednak już nie bawi się w kserowanie Apple’a. Idzie swoją drogą, stanowiąc ciekawą, rozsądną alternatywę.

Tim Cook wydaje się albo tego nie zauważać, albo, co bardziej prawdopodobne, bardzo się stara, by użytkownicy sprzętu Apple tego nie zauważali. Zapraszam do przeczytania tego wywiadu dla Businessweeka. Zwróćcie uwagę na przeróżne stwierdzenia pana Cooka, które coraz mniej pokrywają się z rzeczywistością.

iphone 5s 9

- Jest zawsze znaczna część rynku śmieciowego. A my się tym nie zajmujemy. Istnieje segment rynku, który chce produktu, który będzie dla nich istotny, a ja chcę konkurować jak szalony o tych klientów – twierdzi Cook, nawiązując do urządzeń z Androidem. Ma tu sporo racji. To prawda, że ogromna część światowych udziałów Androida to „zetafony” dla mniej wymagających czy „biedafony” prosto z Chin. Ale to nie jest wszystko.

HTC One to urządzenie godne podziwu. Xperia Z odnosi coraz większe sukcesy, a Xperia Z1, którą testują moi koledzy jest, ich zdaniem, rewelacyjna. Jeden z kumpli „po fachu”, którego opinię sobie wysoko cenię, wręcz porzuca iPhone’a na rzecz Xperii Z1. Nie muszę przypominać o sprzedającym się w niesamowitym tempie smartfonie Galaxy S i jego kolejnych generacjach. To wszystko są świetne, dopracowane, nieraz innowacyjne produkty. Z Androidem. Czy lepsze czy gorsze od iPhone’a, to już kwestia dyskusyjna. Ale sam fakt, że je porównujemy, zarówno pod kątem jakości i innowacyjności, jak i ilości sprzedanych egzemplarzy, o czymś świadczy.

Oberwało się nawet Nokii. – Wydaje mi się, że Nokia powinna wszystkim przypominać, że albo należy wprowadzać kolejne innowacje, albo się umrze – twierdzi. To, ponownie, półprawda. Nie można ukrywać, że Nokia kiepsko skończyła i właściwie to znika z rynku smartfonów. Problemem nie był jednak brak innowacji, a marazm organizacyjny. Co więcej, jak już zorientowano się w problemie i posprzątano w firmie, to Nokia ostatnimi czasy wprowadziła równie ciekawe innowacje, co Apple.

iphone 5s 5

Funkcja LiveSight w mapach Here to pierwszy przypadek rozszerzonej rzeczywistości, który jest nie tylko gadżetem-zabawką, ale i praktycznym rozwiązaniem, z którego korzystam bardzo często (jak tam idzie poprawianie Apple Maps, tak przy okazji?). Aparat PureView z Lumii 920, a potem Lumii 1020 to poziom nadal dla Apple’a nieosiągalny. A to tylko przykłady. Fakt, Nokia obudziła się za późno i trafiła w fatalny moment: konsumenci już nie chcą Symbiana i jeszcze nie chcą Windows Phone’a, więc w końcu poległa na rynku smartfonów. Ale Apple, jeżeli chodzi o innowacje, może się od Nokii wiele nauczyć.

Apple to wspaniała firma. Gdyby Microsoft padł lub zaczął iść w stronę, która mi nie odpowiada, to pewnie po Lumii miałbym iPhone’a a po Surface MacBooka. To lider. Ale, drogi panie Cooku, to też jeden z liderów. Pewna epoka się już, stety bądź niestety, skończyła. Rozumiem potrzebę kreowania wizerunku, ale coraz mniej osób będzie kupowało tego typu teksty…

Maciek Gajewski jest dziennikarzem, współprowadzi dział aktualności na Chip.pl, gdzie również prowadzi swojego autorskiego bloga.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst