Tech

Mobilne hity Electronic Arts wreszcie warte swojej ceny

Dla użytkowników urządzeń mobilnych okres świąteczny to świetna okazja do upolowania przecenionych lub zupełnie darmowych gier i aplikacji. Obniżki są naprawdę spore, często też oddają rzeczywistą wartość mobilnych gierek.

Dopóki istnieje popyt nie można mówić, że dany produkt jest za drogi, ale AppStore, a później Google Play przyzwyczaiły nas już do tego, że gry i aplikacje kosztują przysłowiowe grosze. W momencie gdy za mobilne oprogramowanie mamy zapłacić równowartość 25 złotych to wydaje nam się, że cena jest wysoka, choć mamy świadomość, że wersje na pecety i konsole są znacznie droższe.

Najlepszym tego przykładem są tytuły od Electronic Arts. Jestem bardzo niedzielnym graczem, w gry gram od święta. Ale od zawsze szczególne znaczenie miały dla mnie serie FIFA oraz Need For Speed. Pamiętam dokładnie grę na hali w FIFA Road To World Cup 1998 jak i Need for Spped II: Hot Pursiut także wydaną w końcówce lat 90-tych ubiegłego stulecia.

Po przesiadce na Maka, komputer jako urządzenie do gier przestał istnieć. Dziś pojawia się już sporo tytułów na OS X jednak mój poczciwy miniacz z końca 2009 roku nie pociągnie już topowych tytułów. Skazałem się więc na gry mobilne na tablecie i smartfonie – generalnie z tego jestem zadowolony, w końcu i tak nie gram zbyt dużo.

Każdego roku EA wydaje kolejne odsłony swoich gier i od pewnego czasu są to także wersje mobilne. W tym roku są to FIFA 13 oraz Need For Speed Most Wanted. Oba tytuły początkowo w App Store dostępne były za 5,99 euro, teraz w okresie przedświątecznym można je nabyć za jedyne 89 eurocentów. To znacząca obniżka, która zachęciła mnie do kupna Need For Speeda, natomiast najnowszą grę FIFA zakupiłem podczas podobnej promocji z okazji amerykańskiego święta dziękczynienia.

Jestem przekonany, że to właśnie taka cena jest najbardziej odpowiednia za większość gier dostępnych na urządzenia mobilne. Oczywiście nikt nie broni sprzedawać developerom gier za wyższe kwoty, ale patrząc na to jak szybko oba tytuły wpadły na pudło najlepiej sprzedających się gier, nie jestem osamotniony w tym stwierdzeniu.

Przede wszystkim tytuły mobilne wciąż są ograniczone. Co prawda coraz mniej, w końcu najnowsza FIFA 13 ma już tryb gry online, sporą liczbę lig oraz całkiem niezły tryb kariery, jednak w stosunku do tradycyjnych wersji jest to poziom sprzed dekady. Najlepszym przykładem ograniczonego tytułu jest Football Manager, który w wersji mobilnej posiada zaledwie garstkę możliwości oryginału, natomiast startowa cena to, aż 8,99 euro.

Oczywiście nikt nikomu nie każe kupować. Jeśli jednak wyjdziemy z założenia, że gry na urządzenia mobilne są adresowane głównie do niedzielnych graczy to duże ceny w tej strategii nie mają sensu. Z drugiej strony tytuły EA są z pewnością bardziej zaawansowane niż wiele mini gier oferowanych również, za 0,89 euro.

Osobiście bardzo polecam oba tytuły w promocyjnych cenach. Obydwie gry oferują jak na mobile świetną grafikę, fajną ścieżkę dźwiękową i adekwatną do swoich konsolowych odpowiedników grywalność.

PS. Pozostając w temacie promocji na ekosystem Apple - wśród wielu przecenionych programów wato się skusić także na Clear dla iPhone, za 0,89 euro. Natomiast podobnie jak Przemek nie rozumiem wersji na Maka, która nawet przeceniona nadal nie jest cenowo atrakcyjna.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst