Tech

Facebook Messenger nie będzie wymagał konta na Facebooku

Jednego Facebookowi nie można zarzucić: ciągle szuka sposobów, aby dotrzeć do nowych użytkowników. Niedawno wspominałem o nowości w mobilnym komunikatorze, jaką było wprowadzenie obsługi wiadomości SMS. Dzisiaj Facebook zapowiedział, że do korzystania z jego programu nie będzie już potrzebne konto na portalu, a wystarczy sam numer telefonu. Nie jestem jednak taki pewien, czy ten ruch wykończy SMS-y.

Wczoraj pisałem o udostępnieniu opcji automatycznego wysyłania zdjęć zrobionych smartfonem do prywatnej galerii, a dziś portal Zuckerberga zaskakuje informacją dotyczącą ich popularnej mobilnej aplikacji, Facebook Messengera. Dostępny na systemy Android oraz iOS program umożliwia komunikację ze znajomymi za pomocą chatu Facebooka w oderwaniu od głównej aplikacji do jego obsługi. Podobnie zadanie spełnia aplikacja desktopowa dla systemu Windows oraz specjalny dodatek do Firefoksa.

Informacja o wprowadzeniu nowego sposobu logowania do mobilnej aplikacji Messenger dziś mnie zaskoczyła. Będzie to też pierwszy produkt stworzony od podstaw przez Facebooka, który nie będzie do działania wymagał zakładania konta na portalu: wystarczy do tego numer telefonu. Jeśli użytkownik nie będzie posiadać konta na portalu, aplikacja pobierze kontakty z pamięci urządzenia i pozwoli wysyłać wiadomości, w tym także tworzyć rozmowy grupowe. Ma to działać na podobnej zasadzie, co WhatsApp, którego Facebook rzekomo ma zakupić. Zaletą Facebook Messengera ma być w tym wypadku brak opłat i reklam, które dotyczą większości podobnych aplikacji.

Aplikacja dla Androida otrzymała uaktualnienie dziś w wybranych krajach, w tym w Afryce, Indiach, Australii, Argentynie i Wenezueli, a wersja dla iOS pojawi się w bliżej nieokreślonej przyszłości. Można mniemać, że ta funkcja nie jest skierowana dla Europy ani Stanów. Dla przykładu w Indiach Facebook ma zaledwie 65 milionów użytkowników przy miliardzie ludności. Messenger na numer telefonu może stać się więc idealnym wabikiem dla pozyskania nowych użytkowników - bez zakładania profilu, bez potrzeby szukania znajomych, a pozwoli uniknąć on wydatków.

W krajach, gdzie penetracja rynku przez Facebooka jest wysoka, odsetek osób nieposiadających konta, a potencjalnie zainteresowanych nową wersją Messengera jest znacznie, znacznie niższa. Należy też pamiętać o tym, że coraz więcej osób posiada abonamenty, w których SMS-y można wysyłać bez żadnych limitów do wszystkich sieci, a megabajty pakietu internetowego nadal kosztują. W takim wypadku wysłanie SMS-a wbrew pozorom jest bardziej opłacalne.

Jak podaje cnet.com, dyrektor ds. komunikacji w Facebooku Peter Dang stwierdził, że “SMS-y są na świecie już od 20 lat, tworzone z myślą o starych telefonach, i nie wykorzystują możliwości lokalizacji i dołączania do wiadomości zdjęć”. Nie sposób temu zaprzeczyć: nie dalej jak wczoraj znajoma pytała się mnie, jak włączyć powiadomienia lokalizacyjne w aplikacji Facebooka dla Windows Phone i była bardzo rozczarowana, że jest to niemożliwe.

Niemniej jednak o przyszłość SMS-ów jestem spokojny. Sam bardzo często korzystam z tego sposobu komunikacji z jednego powodu: to jedyny sposób, by tekstowo skontaktować się ze znajomymi, którzy nie używają smartfonów lub nie mają zamiaru kupować pakietów internetowych. Ciężko mi sobie też wyobrazić, aby ktoś mając do wyboru dziesiątki komunikatorów, instalował właśnie ten od Facebooka, jeśli nie potrzebuje konta w samym portalu. Tak samo jak nie wierzę, żeby Facebook zabił tradycyjną skrzynkę email, chociaż bardzo się stara. Mierzę to jednak swoją miarą, i możliwe, że strategia ta odniesie sukces własnie na rynkach takich jak Indie.

Swoją drogą ciekaw jestem, czy doczekamy się kiedyś Messengera na system Windows Phone, skoro nawet oficjalną aplikację Facebooka przygotował sam Microsoft.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst