Tech

Sony odświeża wygląd Play Station Store. Nareszcie!

Sony długo kazało czekać fanom swojej konsoli na to, by sklep ulokowany na platformie Play Station prezentował się zgodnie z obecnie panującymi trendami. Oczywiście nie obyło się bez problemów. Nowa wersja PS Store, która zapowiedziana została jeszcze na początku ubiegłego miesiąca, miała zostać wprowadzona w życie w przeciągu kilku dni. Niestety, jak to w przypadku Sony bywa, premiera przesunęła się o kilka tygodni i dopiero od kilku dni z nowej wersji sklepu korzystać mogą mieszkańcy Stanów Zjednoczonych. Najwyższa pora.

Nowa wersja sklepu na konsoli Play Station wreszcie będzie wyglądać jak sklep, a nie jak gruzowisko. Poprzednia jego wersja była bardzo chaotyczna. Znalezienie w niej konkretnych tytułów wiązało się ze sporą gimnastyką kciuków na padzie, nie mówiąc już o wertowaniu najnowszych i najciekawszych produkcji. Ogólnie mówiąc - nawigacja była archaiczna i bardzo, ale to bardzo nieczytelna i niewygodna. Teraz prezentuje się zdecydowanie lepiej i nie da się uniknąć porównania do Xbox Marketplace. Sony wprowadziło kilka elementów, które wyróżniają ich produkt na tle konkurencji. Jakich?

Po pierwsze parallax effects. Nie będę tłumaczył czym jest ten efekt, ale gdy obejrzyjcie stronę z kilkoma przykładami tego efektu, będziecie mieli świadomość o co chodzi. Teoretycznie jest to tylko smaczek, który dodaje uroku, ale z drugiej strony, wizualnie prezentuje się po prostu wybitnie.

Po drugie nawigacja. Stary okrągły przycisk odsyłający do poprzedniej strony uległ lekkim zmianom. Teraz po dojściu na sam dół strony widzimy inne linki kierujące do kolejnych działów. Oprócz tego widzimy listy najczęściej pobieranych pozycji oraz wiele innych rankingów. Teraz, gdy będziemy chcieli odszukać coś ręcznie, dzięki nowemu szkieletowi aplikacji zrobimy to dużo szybciej.

Po trzecie - Sony porzuciło tradycyjną klawiaturę ekranową na rzecz nowej metody, która błyskawicznie wyświetla wyniki po wpisaniu każdej kolejnej litery. Zamiast wpisywać za pomocą pada konkretną nazwę, wybieramy na ekranie kolejne litery, a naszym oczom ukazują się tytuły, które takowe litery posiadają w nazwie. Banalne i po prostu łatwe w obsłudze.

Tyle jeśli chodzi o najważniejsze cechy nowego sklepu, oceniając na bazie screenów i materiału wideo. Oczywiście nowy layout ułatwia wyszukiwanie tego, co faktycznie chcemy znaleźć. Widać, że postawiono nacisk na uporządkowanie kategorii gier, filmów czy też innych elementów. Niestety są też gorsze wieści. Sony wciąż pozostaje w tyle w kilku obszarach. Kiedy aplikacja ładuje się po raz pierwszy, duże pliki graficzne powodują, że w przypadku wolnego połączenia internetowego czas ładowania może się naprawdę sporo wydłużyć.

Mimo to, trzeba przyznać, że zmiany idą ku lepszemu. Szkoda tylko, że są tak spóźnione, ale wpływ na to z pewnością miały problemy Sony z zabezpieczeniem Play Station Network.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst