Efektywny marketing w dobie oszczędności. Czyli jak maksymalizować efektywność a nie słupki.
W dzisiejszych czasach potencjalni konsumenci atakowani są reklamą produktów na każdym niemal kroku.
Wstaję rano, włączam informacje i co ? …. reklama. Niestety jest ich tak dużo że mało co z nich pamiętam. Denerwujące jest w nich to że ciągle się powtarzają w natężeniu, którego człowiek nie jest w stanie wytrzymać. Wyłączam telewizor. Chciałem pooglądać wiadomości i pogody a niestety to reklamodajnia.
Włączam radio, tu słyszę wiadomości, dżingle, i reklamy. W radiu jakoś znośniej. Ale po dłuższym zastanowieniu …. Przekaz werbalny to tylko ułamek tego co człowiek odbiera, interpretuje i zapamiętuje. Reklamowali jakiś koncert, nie zapamiętałem jaki i nie mogę cofnąć tej informacji, wychodzę nie mam czasu czekać.
Wychodzę z domu i jadę do pracy, po drodze mijam nieme bilbordy, krzykliwe telebimy. Nie wiem ile ich minąłem. Nie zwracam już na nie uwagi.
W pracy przeglądam fan page wielu firm i ludzi. Średnio 70% użytkowników nie pamięta ostatnio odwiedzonego profilu na FB.



















