Anonimowi? Otóż nie do końca tacy anonimowi...
Nie będę pisał o weekendowym zamieszaniu, bo na relacjonowanie jest już jakby nieco za późno, na rzetelną analizę - za wcześnie (bo tak naprawdę wciąż nie wiadomo, co dokładnie się stało i bez obejrzenia logów z rządowych serwerów trudno będzie komukolwiek ze 100% pewnością oceniać te wydarzenia). Ale chciałbym pobawić się w proroka - otóż prorokuję, że całkiem liczna grupa naszych rodzimych "haktywistów" może się za tydzień, dwa albo miesiąc spodziewać wizyty smutnych panów z policji tudzież ABW. Anonimowość okaże się złudna...

REKLAMA