REKLAMA

Zapłacimy więcej za parki narodowe. I na tym skorzystamy

Bilety do parków narodowych mogą wkrótce zdrożeć. Tak Ministerstwo Klimatu i Środowiska chce sprawić, by było bezpiecznie.

bilety
REKLAMA

Ministerstwo w odpowiedzi na pytania PAP wyjaśnia, że dziś parki narodowe przekazują ratownikom 15 proc. własnych wpływów z biletów wstępu. Przez to mniejszą kwotę z budżetu można przeznaczyć na ochronę przyrody. Zmiana sprawi, że ratownicy dostaną środki bezpośrednio z dodatkowej opłaty doliczanej do biletu, a jednocześnie można będzie dbać o środowisko bez kompromisów. 

Resort przekonuje, że proponowane rozwiązanie uprości system finansowania ratownictwa górskiego i zapewni parkom narodowym większą stabilność finansową. 

REKLAMA

O jakich podwyżkach mowa?

Stosunkowo niewielkich. Np. wejście do Tatrzańskiego Parku Narodowego kosztowałoby 13 zł, a nie 11 zł, jak ma to miejsce teraz. Raczej nie będzie to więc kwota, przez którą ktoś daruje sobie wyprawę.

Co pewnie niektórych rozczaruje, bo przecież nie brakuje głosów, że rosnąca frekwencja na szlakach - sam TPN chwalił się rekordowym wynikiem 5 mln 266 tys. 672 turystów w 2025 r. - negatywnie wpływa na przyrodę. 

- Nie powinniśmy dłużej czekać, by odbyć poważną debatę na temat ograniczenia wejść do TPN. Może nie od razu w całe Tatry, ale na początek na te najbardziej zatłoczone szlaki – postulował swego czasu przyrodnik, krajoznawca i autor książki o Tatrach "Świsty i pomruki" Lechosław Herz cytowany przez zakopiańską "Wyborczą". 

2 zł podwyżki jednak nie powinno zniechęcić odwiedzających

Dyrektor Tatrzańskiego Parku Narodowego Szymon Ziobrowski obawiał się natomiast, że 15 proc. obejmie także inne źródła przychodów parków, co z kolei przełoży się na większe ceny dla turystów. Ministerstwo wyjaśniło jednak, że projekt nowelizacji nie zmieni zasad pobierania opłat za dodatkowe formy udostępniania parków narodowych. Mowa tutaj m.in. o wejściach do jaskiń, platformach widokowych, trasach specjalistycznych czy realizacjach sesji fotograficznych i filmowych.

TOPR uważa z kolei, że 15 proc. może nie wystarczyć i proponuje zwiększenie stawki do co najmniej 20 proc. Argument jest prosty - to rosnące koszty działalności ratowniczej. 

Kiedy odczujemy - o ile w ogóle - zmiany w portfelach? Najpierw resort planuje skierowanie projektu pod obrady Rady Ministrów, a następnie do Sejmu w drugiej połowie 2026 r. 

Czytaj też:

REKLAMA

Zdjęcie główne: Tupungato / Shutterstock.com

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-13T13:24:02+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T10:14:40+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T08:14:42+02:00
Aktualizacja: 2026-05-13T07:37:23+02:00
Aktualizacja: 2026-05-12T19:27:29+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA