REKLAMA

Ten mały gadżet to hit. Żabka wymyśliła kontroler na nowo

Mobilny kontroler Triki rewolucjonizuje popularną apkę sieci Żabka. Wirtualne zmagania szybko zagwarantują wam świetne nagrody. 

Ten mały gadżet to hit. Żabka wymyśliła kontroler na nowo
REKLAMA

Zbieranie żappsów weszło właśnie na zupełnie inny poziom. Żabka, po dodaniu do swojej apki takich opcji jak m.in. zamawianie taxi, zakup biletów, odbiór i nadawanie paczek czy nawet naprawy odzieży,  postanowiła wrzucić klientów w sam środek cyfrowej rywalizacji. Głównym narzędziem tej strategii jest Triki.

To intrygujący gadżet, który dynamicznie łączy świat mobilny ze stacjonarnymi punktami sprzedaży. W tym momencie trwa faza testowa tej nowości, ale sieć zapowiada jednak, że wkrótce dostęp zyskają wszyscy użytkownicy Żappki.

REKLAMA

Gdy pierwszy raz usłyszałem o zewnętrznym sprzęcie do aplikacji lojalnościowej, pomyślałem, że to dość ciekawy krok. Zamiast szukania zniżek, zyskałem szansę na rywalizację z możliwością zdobycia kuponów. Kiedy wziąłem kontroler do ręki, stwierdziłem, że fizyczna forma kapsla sprawdza się nad wyraz dobrze w trakcie zabawy. O niej zaraz!

Kształt jest dyskretny i ułatwia mi noszenie go w kieszeni, choć zdaję sobie sprawę, że tak małe gabaryty niosą ryzyko szybkiego zgubienia. Żabka jednak zadbała i o to – możliwe bowiem będzie zdobycie specjalnego etui, które łatwo będzie przypiąć do kluczy czy paska. Na duży plus zaliczam brak wymogu instalowania kolejnych programów na telefonie. Ekran aplikacji Żappka od razu powitał mnie komunikatem wprowadzającym w świat wyzwań.

Co dokładnie kryje w sobie ten niepozorny kapsel?

Pod kątem technicznym urządzenie przypomina mi standardowy, metalowy kapsel od butelki z wytłoczonym logo. Przyglądając się mu z bliska, oceniłem, że zewnętrzna powłoka wygląda bardzo niepozornie, ale wnętrze kryje zieloną płytkę nafaszerowaną elektroniką. Producent zamontował tam precyzyjny żyroskop, prędkościomierz oraz detektory ruchu.

W trakcie gry wyraźnie czułem, jak te czujniki natychmiast rejestrują wychylenia mojej dłoni i płynnie przenoszą je na ekran w czasie rzeczywistym. Sterowanie w ogóle nie wymagało ode mnie uderzania palcami w wyświetlacz, a całość bezbłędnie synchronizowała się z oprogramowaniem.

Wejście do Strefy Gier

Po odpakowaniu sprzętu wszedłem w specjalną Strefę Gier Triki w aplikacji Żappka. Szybko zorientowałem się, że stawka potrafi być wysoka. Wersja treningowa zabawy jest całkowicie darmowa,  jednak wejście do turnieju wymaga wniesienia symbolicznej opłaty.

Aby dołączyć do walki o kupony, musiałem wydać 25 żappsów, punktów lojalnościowych z mojego salda. Próg wejścia w postaci opłaty za próbę mocno podkręcił moje emocje, zmieniając program lojalnościowy w grę o stawkę. 

W co można zagrać? Przegląd biblioteki tytułów

Sprawdziłem bibliotekę startową, która obejmuje cztery mocno zróżnicowane produkcje. Wymagają one nieco innego podejścia i świetnie weryfikują działanie samego kontrolera w praktyce:

Toss

Pierwsza z nich to gra o futurystycznej oprawie, gdzie rozgrywka polega na wyrzucaniu poszczególnych liczb obróceń kapsla w powietrzu. 

W praktyce tytuł ten okazał się dla mnie dość wymagający, ale dawał niesamowitą satysfakcję, gdy w końcu udało mi się wykręcić dobry wynik. To zarazem gra, która według mnie najciekawiej wykorzystuje fizyczne właściwości Triki. Z początku brzmiało to dla mnie nietypowo, jednak na ekranie sprawdziło się wprost znakomicie i dostarczyło mi sporo rozrywki.

Snake

Drugą pozycją jest wariacja kultowego węża osadzona w przestrzeni kosmicznej. Nawigowałem postacią zbudowaną z żółtych sfer, omijając liczne przeszkody. Sam Snake wciągnął mnie do tego stopnia, że ciągle chciałem poprawiać swoje rekordy. 

Gadżet działał w moich dłoniach niczym mała, precyzyjna kierownica, którą płynnie sterowałem gadem. Tytuł ten mocno przypominał mi świetne gry typu scroller, zgrabnie łącząc klasykę z nutką współczesnej rywalizacji. Zauważyłem też wariant Snake 1vs1, będący dla mnie kwintesencją dobrego multiplayera - tylko tutaj gramy o długość. Węża oczywiście.

Ninja Frog

Przechodząc do kolejnych produkcji w katalogu, dostrzegłem fenomenalny ukłon w stronę miłośników klasyki. Ninja Frog to tradycyjna platformówka 2D, w której sterowałem kwadratową żabą z opaską na oczach. Moja postać mknęła przez surowe środowisko, a ja musiałem w idealnym momencie przeskakiwać nad górami, chować się pod stromymi sufitami.

Mechanika od razu przywiodła mi na myśl popularne zręcznościówki z przeszłości - w tym z Flappy Bird - ale w wydaniu dostosowanym do aplikacji  Żappka. 

Bokser

Ostatnią propozycją, którą sprawdziłem, był Bokser. To cyfrowy odpowiednik znanych mi z wesołych miasteczek maszyn mierzących siłę uderzenia. Ekran ukazywał czerwone rękawice, a gadżet bezbłędnie sczytywał dynamikę machnięcia moją dłonią w powietrzu. 

Tytuł dostępny jest wyłącznie w wariancie imprezowym, co nieco ograniczyło moją motywację do bicia rekordów w pojedynkę, jednak na spotkaniach ze znajomymi sprawdza się idealnie.

O co toczy się gra? Nagrody od wielkich sponsorów

Miło, że emocje pobudza to, o co tak naprawdę toczy się ta cała wirtualna walka. System nagród to już nie tylko drobne zniżki, ale cała platforma oparta na solidnej współpracy z partnerami. Żabka mocno zaangażowała znane marki, które fundują świetne, ekskluzywne benefity dla najlepszych.

Walcząc w Snake'a, natrafiłem na wyzwanie, w którym partnerzy oferowali bilety na koncert Enrique Iglesiasa na stadionie w Gdańsku. I fakt, zaangażowanie partnerów zewnętrznych całkowicie zmienia postać rzeczy. Nagle rzucanie kapslem przestaje być zwykłą grą mobilną, a staje się zaciętą walką o przefajne nagrody, co szalenie motywuje mnie do wysiłku.

Widziałem też, że wyzwania dzienne zostały zmyślnie wydzielone jako osobny element w strefie gier. Żappka nakłaniała mnie tym samym do regularnych powrotów. 

Dobrze się bawiłem. I wracam!

Podsumowując mój czas spędzony z Triki: mechanika tytułów wypada znakomicie, a sam kontroler dostarczył mi dużo więcej prawdziwej rozrywki niż początkowo zakładałem. 

REKLAMA

Włączenie do całego projektu potężnych zewnętrznych sponsorów z pulą cennych nagród to strzał w dziesiątkę, który wyraźnie podnosi stawkę i potęguje ekscytację płynącą z gry.

Długofalowy sukces zależy w mojej opinii głównie od tego, czy partnerzy utrzymają tak wysoki poziom oferowanych benefitów. Jeśli organizatorzy zachowają ten angażujący format walki o konkretne wejściówki czy limitowany sprzęt, na pewno zostanę przy tej usłudze na dłużej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-29T10:32:46+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:46:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-29T06:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T19:01:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T18:37:10+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA