Nie możesz odzyskać kaucji? Ministerstwo apeluje: nie odpuszczajcie
Odbiór kaucji wciąż nie dla wszystkich jest jasną i prostą sprawą, więc dlatego Ministerstwo Klimatu i Środowiska przypomina o zasadach.

Chociaż system kaucyjny obowiązuje w teorii od 1 października 2025 r., a w praktyce od nowego roku – dopiero od 1 stycznia przybyło opakowań z logo kaucji – to jeszcze nie wszyscy zdążyli się wdrążyć. Świadczą zresztą o tym same liczby. Owszem, Polacy oddali już ponad 500 mln butelek i puszek, ale z badań wynika, że co najmniej raz do punktu zwrotu pofatygowało się 53 proc. ankietowanych. Reszta ciągle czeka na ten pierwszy krok.
Systemu kaucyjnego ciągle się uczymy, ale ten proces nie zawsze i nie wszędzie przechodzi gładko. Problemy dotyczą odbioru kaucji. Nie brakuje opowieści sfrustrowanych klientów, którzy od niedziałającego automatu odbili się jak od ściany. Widząc, że maszyna nie działa, konsumenci stwierdzają, że ze zwrotu nici. Trzeba szukać innego urządzenia w kolejnym sklepie.
Ministerstwo: spokojnie, to nie tak
W komunikacie udostępnionym w mediach społecznościowych przypomniano, że niedziałający automat lub jego brak "nie jest powodem, aby rezygnować z kaucji".
Sklep uczestniczący w systemie kaucyjnym ma obowiązek przyjąć opakowania i zwrócić należną kaucję. Nawet, gdy nie ma automatu lub maszyna akurat nie działa. I to niezależnie od tego, czy dany produkt znajduje się w asortymencie sklepu – zaznacza resort.
Ministerstwo przypomniało, że w całej Polsce można zwracać opakowania w 52 tys. punktów. 9,5 tys. wyposażonych jest w butelkomaty. Wiele sklepów dołączyło do systemu kaucyjnego dobrowolnie – to więc nie tylko duże sieci, powyżej 200 m2, które mają obowiązek, ale też np. osiedlowe sklepiki. Albo Żabki.
Jeżeli więc automat nie działa, sklepy muszą przejść na zbiórkę ręczną. Co więcej, nawet jeżeli maszyna przyjmie butelki czy puszki, a potem wydrukuje kod, to można zamienić go na gotówkę. Wcale nie trzeba wykorzystywać go podczas zakupów. To moim zdaniem wygodniejsze rozwiązanie, ale według prawa każdy może otrzymać zwrot kaucji w formie pieniężnej.
Coś poszło nie tak
Dobrze, że ministerstwo uświadamia i przypomina o naszych prawach. Niektórzy wciąż uznają, że awaria maszyny to dla nich problem, bo trzeba z opakowaniami wracać do domu albo cisnąć je do śmietnika, żegnając się z kaucją. Nic bardziej mylnego.
Zastanawia jednak fakt, że nadal nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. To niestety dowód na to, że w kampanii nt. systemu kaucyjnego coś poszło nie tak. Jasne, nie ma obowiązku interesować się nowymi zasadami, ale komunikaty rządów i sklepów najwidoczniej okazały się niewystarczające i nieskuteczne.
Dlatego lepiej by było, gdyby rząd skupił się na wyjaśnianiu nieścisłości, a nie sugerowaniu, że krytyka systemu kaucyjnego wynika wyłącznie z działań manipulatorów. Albo że wcale nie trzeba stać w kolejkach, bo można poszukać innego punktu.
Kolejki przy butelkomatach się zdarzają, to fakt. Moim zdaniem nie jest to jeszcze dowód na to, że system kaucyjny jest pomyłką i się nie sprawdził. Raczej to powód do zastanowienia, dlaczego zwrot nie jest szybki. Sklepy postawiły zbyt mało maszyn? A może te się psują, bo ludzie wrzucają do nich nieodpowiednie opakowania? To też jest problem, wynikający w dużej mierze z braku wyjaśnienia zasad. Nie oznacza, że system kaucyjny jest z gruntu zły, a świadczy jedynie o tym, że po drodze popełniono błędy.



















