REKLAMA

Rosjanie wzięli się za produkcję dronów. Efekt: latające śmieci

Rosyjskie bezzałogowe drony rozpadają się w powietrzu zanim dotrą do celu. To efekt nowej strategii - nie militarnej, ale ekonomicznej.

Rosyjskie klony dronów Shahed rozpadają się w locie
REKLAMA

Rosyjskie bezzałogowce uderzeniowe, będące lokalną kopią irańskich konstrukcji Shahed-136, coraz częściej zawodzą jeszcze przed osiągnięciem celu. Najnowsze nagrania z przechwyceń pokazują maszyny w stanie technicznym, który trudno uznać za akceptowalny nawet dla sprzętu jednorazowego użytku.

REKLAMA

Rosyjskie drony nie są w stanie dolecieć do celu w jednym kawałku

Skalę problemu widać na materiale zarejestrowanym przez ukraińskie drony przechwytujące Sting. W powietrzu obserwowane są egzemplarze z oderwanymi panelami dostępowymi, zdeformowanymi końcówkami skrzydeł oraz odsłoniętym okablowaniem. W jednym z przypadków dron leciał z całkowicie odłączoną osłoną nosa.

Rosyjskie wersje Shahedów, znane jako Geran-2, powstają głównie w zakładach w specjalnej strefie ekonomicznej Alabuga w Tatarstanie. Jak wyjaśnia serwis Defence-Blog, produkcja dronów odbywa się w trybie ciągłym, a tempo narzucane przez zapotrzebowanie wymusza kompromisy jakościowe. Linie montażowe w Alabudze obsługują w dużej mierze imigrantki z krajów Afryki w wieku od około 18 do 22 lat, które zatrudniane są w zakładach z minimalnym przeszkoleniem i bez znajomości języka rosyjskiego.

Problemy kadrowe zbiegają się z ograniczeniami komponentowymi. Rosyjskie zakłady szeroko korzystają z części importowanych z Chin, które według analityków ustępują parametrami oryginalnym podzespołom stosowanym w irańskich wersjach. Dotyczy to między innymi jednostek napędowych oraz elementów systemów sterowania. Niższa jakość materiałów i podzespołów przekłada się bezpośrednio na trwałość konstrukcji w locie.

Dodatkowym czynnikiem sprzyjającym produkcji latających elektrośmieci jest presja kosztowa. Szacunkowy koszt produkcji jednego Gerana-2 utrzymuje się na poziomie około 48 tys. dol., co stanowi jedną czwartą tego co przyszłoby Rosji zapłacić za konkurencyjne maszyny. Osiągnięcie tak niskiej ceny produkcji wymaga uproszczeń na etapie montażu i kontroli jakości. Procedury testowe są skracane lub pomijane, aby utrzymać wysokie tempo wysyłek na front.

Efektem jest widoczna degradacja skuteczności operacyjnej. Dane z początku 2026 roku wskazują na najniższy od roku współczynnik trafień dla dronów tej klasy, przy jednoczesnym wzroście liczby startów. Siły ukraińskie prowadzące operacje przechwytywania coraz częściej zauważają, że część nadlatujących dronów typu Geran jest już uszkodzona konstrukcyjnie - ma poluzowane lub brakujące panele, zdeformowane powierzchnie sterowe lub odłączone elementy aerodynamiczne - jeszcze przed rozpoczęciem jakiejkolwiek akcji przechwytywania.

Defence-Blog zauważa, że Rosja próbuje ulepszyć drony, czego przykładem ma być nowy model Geran-5 - następca Gerana-2. Geran-5 całkowicie porzucił pierwotną konstrukcję z skrzydłami delta, przyjmując konwencjonalną konfigurację pocisku manewrującego z chińskim silnikiem turboodrzutowym oraz, według plotek, zdolnością do wystrzeliwania z powietrza z samolotów Su-25. Jednak zarówno Geran-2 jak i całkowicie nowy Geran-5 mają być produkowane w tych samych zakładach, co sugeruje, że Geran-5 przechodzi przez taki sam, nieistniejący, proces kontroli jakości.

Może zainteresować cię także:

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-25T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T20:22:54+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T20:09:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:53:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:51:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:49:57+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:07:15+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T19:05:50+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T18:26:29+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T18:26:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:44:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:42:15+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T17:21:06+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T16:51:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-24T16:18:33+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA