Musisz wybrać: większy dysk lub więcej RAM-u. Jaka decyzja?
Mimo kryzysu na rynku pamięci komputerowej wciąż jesteśmy wybredni, co do minimalnej przestrzeni dyskowej. Wolimy postawić na mniejszą ilość pamięci operacyjnej, ale niechętnie podchodzimy do małych dysków SSD.

W ostatnich miesiącach zakup komputera znacząco podrożał, co oczywiście wynika ze znacznie wyższych cen komponentów wykorzystujących szybkie pamięci DRAM oraz NAND. Głównie podrożał RAM - za 32 GB DDR5 należy wydać 1600 - 2000 zł - wcześniej kosztował ok. 400 - 500 zł. Na szczęście dyski nie są aż tak bardzo drogie i widać tego efekty.
Producent pamięci operacyjnych i dysków SSD twierdzi, że większe dyski wciąż pozostają standardem
Przed wybuchem kryzysu pamięciowego w świecie komputerów i laptopów z Windowsem 32 GB pamięci operacyjnej zaczęło stawać się nowym standardem. 16 GB uznawane przez ostatnią dekadę za złoty środek z biegiem lat przestawało wystarczać w codziennym użytkowaniu oraz graniu. Obecna sytuacja, gdzie 32 GB DDR5 kosztuje powyżej 1600 zł, a starszy standard DDR4 więcej niż 1100 zł zmusza jednak ludzi do powrotu do 16 GB.
Dyski SSD również podrożały i za 1 TB na nośniku PCIe 3.0 trzeba zapłacić ok. 550 zł (wcześniej było to ok. 250-300 zł). Różnice zatem nie są tak ogromne, jak w przypadku RAM-u.
Według Lexara - jednego z czołowych producentów modułów RAM i SSD - klienci mimo kryzysu niechętnie decydują się na mniejsze dyski. W teorii obecna sytuacja powinna sprawić, że do łask powrócą nośniki o pojemnościach poniżej 512 GB, lecz rzeczywistość jest zupełnie inna.
Producent twierdzi, że użytkownicy przywiązali się do większej przestrzeni na dysku i nawet są bardziej skłonni do powrotu na powolne talerzowe dyski HDD, zamiast kupować dysk SSD o pojemności mniejszej niż 512 GB. Czyli nośniki pokroju 480 GB czy 256 GB, które wciąż są powszechnie dostępne w sprzedaży.
Lexar dodaje, iż konsumenci nie mają problemu z kupnem mniejszych zestawów pamięci operacyjnej (najprawdopodobniej chodzi 16 GB). Wolimy zatem postawić na mniejszy RAM zamiast rezygnować z wygody, jaką zapewnia większa przestrzeń dyskowa.
Czytaj też:
RAM wpływa na wydajność i działanie komputera, dysk - głównie na wygodę
SSD i RAM to zupełnie odmienne pamięci spełniające różne funkcje w komputerze. Dyski wykorzystują trwałą pamięć wykorzystywaną do przechowywania plików, dokumentów, gier. Natomiast RAM to superszybkie moduły, które przechowują tymczasowe dane aplikacji. Do systemu Windows 11 zaleca się minimum 16 GB. Poniżej tej wartości możemy spotykać problemy z wydajnością i działaniem, szczególnie jeśli wykorzystujemy wiele aplikacji jednocześnie.
W grach mniejsza pamięć operacyjna również może być zasadniczym ograniczeniem. Dzisiejsze produkcje bez problemu konsumują ponad 10 GB RAM-u. Mimo wszystko nie warto schodzić poniżej 16 GB w maszynach z Windowsem. W przypadku pamięci SSD mniejsze pojemności nie mają bezpośredniego przełożenia na wydajność. Zasadniczą różnicę stanowi wygoda możliwości trzymania większej liczby programów czy gier i nieprzejmowania się czyszczeniem pamięci.



















