REKLAMA

Intel wyciąga z szafy starocie. To lekarstwo na kryzys

Intel ma sprytny plan w obliczu kryzysu na rynku drogich pamięci. Gigant powróci do starszych procesorów, które obsługują starsze, ale i tańsze pamięci operacyjne.

Intel stare procesory
REKLAMA

Przez ogromne zapotrzebowanie na infrastrukturę do sztucznej inteligencji pamięć operacyjna jest wyjątkowo droga. Wpływa to bezpośrednio na ceny komponentów takich jak moduły pamięci operacyjnej DDR5, które podrożały 4-5-krotnie. Kupno komputera w niskiej cenie dziś stanowi zasadniczy problem. Intel o tym wie i ponownie skupia się na starszych, lecz sprawdzonych jednostkach.

REKLAMA

Intel nie rezygnuje ze starszych procesorów. Bat na kryzys pamięci

Najnowsze procesory takie jak AMD Ryzen 7000/9000 czy Intel Core Ultra 200S (Plus) wspierają wyłącznie najnowsze i najszybsze pamięci DDR5. Z kolei starsze modele z rodziny Intel Raptor Lake (Core 13. i 14. generacji) wspierają hybrydowo obie generacje: DDR4 oraz DDR5. Do obsługi konkretnych pamięci potrzeba jednak dedykowanej płyty głównej.

Raptor Lake jest na rynku już od końca 2022 r., natomiast odświeżenie w postaci 14. generacji trafiło do sprzedaży w 2023 r. Mówimy zatem o ponad 3-letnich jednostkach. Mimo tego Intel nie zamierza z nich rezygnować w najbliższej przyszłości. Według wysoko postawionego pracownika Intela Roberta Hallocka Raptor Lake wciąż pozostaje "istotnym elementem" strategii firmy.  

Raptor Lake nadal jest naprawdę dobry, nawet po pojawieniu się wielu generacji sprzętu od innych dostawców, więc nigdzie się nie wybiera. Chcę, żeby ludzie zrozumieli, że Raptor Lake będzie nadal szeroko dostępny - dodaje Hallock.

Ta decyzja ma oczywiście podłoże w trudnej sytuacji na rynku pamięci. W czasach, gdzie zestaw 32 GB pamięci operacyjnej DDR5 kosztuje ok. 1500 zł do łask wróciła poprzednia generacja DDR4. Pamięci te również zauważalnie podrożały, ale wciąż są znacznie tańsze. 32 GB w starszym standardzie można kupić już za ok. 1000 zł. Posiadacze starszych systemów wciąż mają w swoich komputerach starsze moduły kupione na długo przed kryzysem. 

Dzięki nim ulepszenie komputera bez wydawania grubych tysięcy na pamięci wciąż jest możliwe. W tym celu trzeba wymienić wyłącznie procesor i płytę główną. Zamiast wymieniać wszystkiego: procesora, płyty głównej i pamięci. 

Czytaj też:

Skupianie się na starszych modelach to strzał w dziesiątkę

Fakt, że Intel nie zamierza rezygnować z procesorów starszej generacji to bardzo pozytywna wiadomość dla osób, które chcą złożyć (kupić) komputer w erze kryzysu na rynku pamięci operacyjnej. Dzięki układom Raptor Lake Intela 13. i 14. generacji kupno maszyny bez wydawania 1,5 - 2 tys. zł na 32 GB pamięci operacyjnej jest możliwe. To szczególnie opłacalna opcja w przypadku konfiguracji ze średniej półki cenowej.

REKLAMA

Oczywiście nie rozwiązuje to kryzysu i wciąż kupno maszyny opartej na systemie Windows wiąże się ze znacznie wyższym wydatkiem niż jeszcze rok temu. Mimo wszystko jest możliwość ograniczenia wydatków na komputer.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-08T18:50:09+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T17:52:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T16:53:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T15:53:23+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T15:02:07+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T10:19:15+02:00
Aktualizacja: 2026-04-08T10:00:13+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA