Pokażą, czy gra będzie śmigać przed wydaniem kasy. Koniec rozczarowań
Steam wprowadza nowość chroniącą graczy przed kupnem gier, które nie będą działać na ich laptopie lub komputerze. Koniec z wyrzucaniem pieniędzy w błoto.

Zasadniczym problemem laptopów i komputerów z Windowsem jest mnogość konfiguracji sprzętowych. Wiele z maszyn po prostu nie nadaje się do grania w najnowsze gry. Nie każdy jednak zna się na tyle, aby zweryfikować, czy na jego konfiguracji dana produkcja się uruchomi i w jaki sposób będzie działać. Steam tworzy jednak narzędzie, które pozwoli oszacować wydajność przed zakupem gry.
Steam oszacuje wydajność w grze jeszcze przed jej zakupem
Steam do bezsprzecznie największa platforma gamingowa na świecie. Obsługuje setki tysięcy gier oraz działa na milionach komputerów. Choć w wielu przypadkach są to maszyny stworzone typowo do grania wyposażone w niezły procesor oraz kartę graficzną, spora część z nas wciąż korzysta ze starszych lub mniej zaawansowanych maszyn o wydajności, która w dzisiejszych czasach powoli przestaje wystarczać.
Nierzadko po zakupie gry na Steamie wymagany jest zwrot pieniędzy, ponieważ produkcja nie działa tak jakbyśmy tego chcieli. Niebawem takie sytuacje będą rzadkością - twórcy platformy pracują nad rozwiązaniem, które wykorzysta i przetworzy dane dotyczące specyfikacji naszego komputera.
Na podstawie tych informacji oszacuje, ile klatek na sekundę komputer wygeneruje w danej grze przy różnych rozdzielczościach i ustawieniach graficznych. Zbierze dane dotyczące zastosowanego w maszynie procesora, karty graficznej i dostępnej pamięci systemowej i wskaże, czy w określonej produkcji jesteśmy w stanie osiągnąć 60 kl./s w rozdzielczości 1440p najwyższych ustawieniach graficznych. Przyda się to zatem posiadaczom zaawansowanych maszyn.
Moim zdaniem ważniejsza jest jednak możliwość oszacowania wydajności w przypadku bardzo podstawowych konfiguracji sprzętowych. Dzięki temu będziemy mogli sprawdzić, czy gra w ogóle się uruchomi i jakiej wydajności np. w rozdzielczości FullHD i średnich ustawieniach graficznych możemy się spodziewać.
Czytaj też:
Steam pracuje nad wdrożeniem takiego systemu na podstawie milionów komputerów
Steam od lat zbiera dane dotyczące sprzętu wykorzystywanego przez graczy. Od niedawna platforma zaczęła prosić o udostępnianie informacji dotyczących liczby klatek na sekundę za każdym razem, gdy uruchomią grę. Dzięki temu, bazując na milionach użytkowników Steama z całego świata Valve będzie w stanie stworzyć narzędzie, które w miarę precyzyjnie będzie szacować wydajność w grach, jeszcze przed ich zakupem.
Obecnie nie wiemy, kiedy funkcja zawita do powszechnego użytku. W kodzie źródłowym aplikacji Steam znaleziono wskazówki na temat rozwiązania, lecz finalne wdrożenie to najprawdopodobniej kwestia kilku tygodni lub miesięcy. Mimo wszystko możemy liczyć na naprawdę potężne narzędzie, które pozwoli uniknąć rozczarowania i niepotrzebnych zakupów gier.



















