HP ma PC z 4 kartami RTX PRO, choć jedna gotuje sprzęt. Na czymś takim odkrywa się leki
Firma nie tylko odświeżyła całą linię Z - swoje najbardziej prestiżowe, najbardziej wypasione komputery - ale też wyraźnie pokazała, że zamierza grać w zupełnie innej lidze niż typowi producenci PC.

Zacznijmy od gwiazdy wieczoru - HP Z8 Fury G6i. To komputer, który wygląda jakby inżynierowie HP dostali jedno zadanie: „zróbcie coś, co nie ma prawa istnieć, ale jednak będzie działać”.
I zrobili.

Czytaj też:
Z8 Fury G6i obsługuje do czterech (!) kart Nvidia RTX PRO 6000 Blackwell Max‑Q. Czterech. W jednej obudowie. Tymczasem większość producentów ma problem, żeby zmieścić jedną kartę klasy Blackwell bez gotowania VRM‑ów. To nie jest sprzęt „dla graczy”. To jest sprzęt dla ludzi, którzy liczą symulacje aerodynamiczne, trenują modele AI albo renderują filmy, które potem oglądasz w kinie.

Do tego dochodzą nowe procesory Intel klasy workstation, a całość jest projektowana jako idealny host dla HP ZBoost, czyli systemu współdzielenia GPU między użytkownikami. HP chwali się, że klienci korzystający z ZBoost potrafią wygenerować setki dodatkowych treningów AI, bo GPU nie marnują czasu na bezczynność. W przypadku renderingu przyspieszenia sięgają 5,7× w aplikacjach takich jak Catia czy Siemens NX .
Ale najlepsze dopiero przed nami.
HP Max Side Panel: pierwszy w branży… boczny panel, który powiększa obudowę
Brzmi absurdalnie? Trochę tak. Ale to jeden z najbardziej praktycznych pomysłów, jakie HP pokazało od lat. HP Max Side Panel to opcjonalny moduł, który… powiększa obudowę Z8 Fury i Z4 o 15 proc. To pozwala montować większe, przyszłe generacje GPU - i to bez narzędzi, bez kombinowania, bez kompromisów w kwestii chłodzenia.

To pierwszy taki produkt w branży, co HP podkreśla z dumą - i trudno się dziwić, bo nikt wcześniej nie wpadł na to, by zrobić oficjalny, certyfikowany „chassis expander” dla stacji roboczej .W praktyce oznacza to jedno: kupujesz Z8 Fury dziś, a za dwa lata, gdy Nvidia wypuści GPU wielkości mikrofalówki po prostu wymieniasz panel i jedziesz dalej.
Mobilne ZBooki: stacje robocze, które można zabrać do plecaka i nie umrzeć od dźwigania

HP nie zapomniało o ludziach, którzy pracują w terenie, w podróży, w pociągu, w samolocie albo po prostu nie chcą być przykuci do biurka. Nowe ZBook X G2i, ZBook 8 G2i i ZBook 8 G2a to mobilne stacje robocze, które mają jeden cel: dać ci moc desktopa w formie laptopa, który nie waży tyle co blok z betonu.

Najmocniejszy z nich, ZBook X G2i HP nazywa „najpotężniejszą 16‑calową mobilną stacją roboczą na rynku” - i trudno się z tym kłócić. Laptop ma grafikę klasy 3000 Blackwell, do 128 GB RAM, a HP chwali się, że eliminuje bottlenecki przy renderingu i skraca czas pracy nad projektami architektów i inżynierów.
W testach Autodesk Inventor, ZBook 8 G2i potrafił renderować 3,3× szybciej niż poprzednia generacja .Do tego dochodzi nowy zasilacz GaN - 40 proc. mniejszy i 50 proc. lżejszy.

ZBoost: GPU‑as‑a‑Service, ale lokalnie i bez chmury
Jednym z najciekawszych elementów całej prezentacji jest uaktualniony HP ZBoost. To system, który pozwala współdzielić GPU między komputerami - tak, jakbyś miał lokalną chmurę obliczeniową, ale bez opóźnień, bez abonamentów i bez wysyłania danych do zewnętrznych serwerów.
ZBoost zaczynał jako narzędzie do AI, ale teraz HP rozszerza go na rendering. W praktyce oznacza to, że:
- możesz mieć lekkiego ZBooka,
- połączyć się z Z8 Fury stojącym w biurze,
- i renderować sceny tak, jakbyś miał cztery Blackwelle w plecaku.
To jest game‑changer dla firm, które mają wielu projektantów, ale tylko kilka naprawdę potężnych stacji roboczych.

ZGX Nano i ZGX Fury: lokalna infrastruktura AI dla firm, które nie chcą oddawać danych chmurze
HP mocno podkreśla, że świat odchodzi od „cloud only”. Firmy chcą mieć kontrolę nad danymi, nad kosztami, nad wydajnością - i dlatego HP rozwija linię ZGX, czyli lokalne „AI Stations”.

ZGX Nano to mała, biurkowa jednostka do inferencji i lekkiego trenowania modeli. ZGX Fury - nadchodzący większy brat - ma być potworem do AI w racku, z pełną integracją z narzędziami IT i wsparciem dla dużych modeli.
HP twierdzi, że to fundament pod agentowe systemy AI, które będą wykonywać akcje w imieniu użytkownika, korzystając z danych, narzędzi i kodu. Wspomina nawet o integracji z platformami typu OpenClaw i Nvidia NemoClaw, które mają zapewnić governance i bezpieczeństwo agentów AI w firmach.





To nie jest wizja na za 10 lat. To jest coś, co HP chce wdrażać teraz
Jeśli pracujesz z AI, renderujesz, projektujesz, liczysz symulacje albo po prostu lubisz sprzęt, który robi wrażenie - to, co pokazało HP jest jednym z najciekawszych zestawów premier ostatnich lat. I wygląda na to, że konkurencja będzie musiała naprawdę się postarać, żeby nadążyć.



















