REKLAMA

Odwołane loty i strach. Ruszyła fala oszustw na Dubaj

Po uderzeniach rakietowych na Dubaj mieszkańcy i turyści próbują ratować swoje plany podróży. Cyberprzestępcy wykorzystują chaos, podszywając się pod służby i przedstawicieli linii lotniczych.

Chaos lotniczy w Dubaju stał się paliwem dla oszustów
REKLAMA

W wyniku wspólnych ataków Izraela i Stanów Zjednoczonych na Iran, w miniony weekend w regionie ponownie wybuchła wojna, a irański najwyższy przywódca poniósł śmierć. Wobec czego Iran odpowiedział salwą rakiet balistycznych i dronów skierowanych przeciwko Izraelowi, ale także kilku sąsiadom z regionu Zatoki Perskiej. Obecna sytuacja wywołała strach wśród ludności cywilnej, a ten z kolei stał się pożywką dla oszustów.

REKLAMA

Oszuści nie śpią i już próbują zbić kokosy na panice w Zatoce Perskiej

Jednym z miast, które znalazły się na liście celów był Dubaj. Według lokalnych doniesień ostrzał objął m.in. okolice lotniska oraz wybrane obiekty infrastruktury cywilnej. Ataki rakietowe i dronowe doprowadziły do ofiar oraz zakłóceń w funkcjonowaniu transportu lotniczego w Zjednoczonych Emiratach Arabskich.

Zaledwie kilka godzin po uderzeniach tamtejsza policja poinformowała o wykryciu prób oszustw wymierzonych w mieszkańców miasta. Cyberprzestępcy mieli podszywać się pod fikcyjny departament "Zarządzania kryzysowego miasta Dubaj", rzekomo powiązany z dubajską policją.

W oficjalnym komunikacie służby ostrzegły, że przestępcy kontaktują się telefonicznie i za pośrednictwem wiadomości tekstowych, próbując wyłudzić wrażliwe dane - w tym dane logowania do systemu UAE Pass oraz szczegóły dokumentu tożsamości Emirates ID.

Schemat działania opiera się na tzw. ataku SIM swap. To technika, w której sprawcy - dysponując podstawowymi danymi ofiary - kontaktują się z operatorem komórkowym i próbują przenieść numer telefonu na nową kartę SIM kontrolowaną przez siebie. Jeśli operacja się powiedzie, przestępcy przejmują wiadomości SMS, w tym jednorazowe kody autoryzacyjne wykorzystywane do logowania w aplikacjach bankowości mobilnej. W praktyce umożliwia to przejęcie konta bankowego i wykonanie nieautoryzowanych transakcji.

Policja w Dubaju podkreśliła, że nie prosi o przekazywanie poufnych informacji ani kodów weryfikacyjnych przez telefon czy SMS. Zaapelowano również o zgłaszanie podejrzanych kontaktów za pośrednictwem oficjalnych kanałów - pod numerem 901 lub poprzez platformę eCrime przeznaczoną do raportowania cyberprzestępstw.

Na celowniku nie tylko mieszkańcy Dubaju. Oszuści mają chrapkę na turystów - także z Polski

W związku z atakami rakiet i dronów linie lotnicze operujące w Zatoce Perskiej masowo anulują lub opóźniają loty. To doprowadziło do chaosu komunikacyjnego, bowiem Dubaj stanowi jeden z kluczowych portów lotniczych świata - tak dla osób lecących na Bliski Wschód, jak i tych lecących dalej do krajów Azji czy Afryki. Obecnie z Dubaju wylatuje znacznie mniej samolotów, wobec czego dramatycznie wzrósł popyt na bilety lotnicze. A wraz z rosnącym popytem rośnie także liczba oszustw.

Jak informuje Wirtualna Polska powołując się na rozmowy z Polakami niemogącymi wylecieć z Malediw, spotkali się oni z licznymi fałszywymi ofertami lotów "z bardzo dziwnych stron". Z kolei redaktorowi TVN24 Dariuszowi Kubikowi anulowano lot do Tajlandii z przesiadką w Dubaju. Szukając kontaktu do swojego przewoźnika natrafił on na oferty oszustów.

Jeśli linie lotnicze zostawiają cię i milczą, nic nie robią, to do głosu zaczynają dochodzić oszuści - mówił Kubik.

Przed falą oszustów ostrzega także polskie Ministerstwo Spraw Zagranicznych. W wypowiedzi dla mediów rzecznik prasowy MSZ, Maciej Wiewiór przestrzegł by kontakt z MSZ podejmować tylko oficjalnymi kanałami. - Niestety pojawiają się także osoby, które podszywają się pod nasze placówki i oferują pomoc w sposób komercyjny - stwierdził Wiewiór.

REKLAMA

Więcej na temat oszustw:

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-03T10:05:40+01:00
Aktualizacja: 2026-03-02T20:46:02+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA