REKLAMA

Polacy chcą zostać cyborgami. Jesteśmy gotowi na wszczepy

Polacy chcą zostać cyborgami - ale na własnych warunkach. Najnowszy raport nie pozostawia złudzeń.

Polacy modyfikacje ciała tech
REKLAMA

Nanoboty naprawiające komórki od środka, implanty monitorujące zdrowie, bioniczne oczy z noktowizją, a nawet transfer świadomości do chmury. Jeszcze dekadę temu takie pomysły brzmiały jak notatki z burzy mózgów w CD Projekt Red. Dziś to lista technologii, o które naukowcy zapytali Polaków w pierwszym tak szeroko zakrojonym badaniu dotyczącym cyborgizacji. Mogłoby się wydawać, że społeczeństwo zareaguje na nie z nieufnością, tymczasem wyniki są… zaskakująco otwarte. Z jednym, ale bardzo wyraźnym zastrzeżeniem: chodzi o kontrolę.

Centrum HumanTech Uniwersytetu SWPS opublikowało raport Czy staniemy się cyborgami?, analizujący gotowość Polaków na modyfikacje ciała z wykorzystaniem elektroniki, biotechnologii i neuroinżynierii. Badanie przeprowadzono w lipcu na reprezentatywnej próbie 2233 osób (panel Ariadna), z zachowaniem kwot na płeć, wiek i wielkość miejscowości. Autorami raportu są dr Konrad Maj, Sylwia Lipińska i dr Przemysław Marcowski.

REKLAMA

Czytaj też:

20 technologii, które mogą zmienić człowieka. Polacy ocenili każdą z nich

Trzon badania stanowiła ocena akceptacji dla 20 konkretnych technologii ingerujących w ciało. Zestaw jest szeroki i celowo zróżnicowany: od rozwiązań medycznych, które już istnieją, po futurystyczne koncepcje, nad którymi dopiero pracują zespoły badawcze na świecie. Wśród nich znalazły się m.in.:

  • nanoboty naprawiające komórki,
  • wszczepialne mikrochipy monitorujące zdrowie,
  • terapia genowa eliminująca ryzyko chorób przed narodzeniem,
  • implant NFC w dłoni do płatności i autoryzacji,
  • bioniczne oczy z noktowizją lub widzeniem w podczerwieni,
  • tatuaże z nanocząsteczek reagujące na zmiany w organizmie,
  • interfejs mózg-komputer (BCI) do przesyłania danych,
  • sterowanie urządzeniami za pomocą myśli,
  • technologie spowalniające starzenie,
  • syntetyczna krew zwiększająca wydolność,
  • neuroimplanty regulujące nastrój,
  • bezpośrednie połączenie mózgu z Internetem,
  • transfer świadomości do komputera,
  • tatuaże LED/UV świecące w ciemności,
  • modyfikacja genetyczna potomstwa.

Respondenci oceniali każdą technologię na siedmiostopniowej skali - zarówno pod kątem akceptacji społecznej, jak i własnego zainteresowania. Różnice między tymi dwoma perspektywami okazały się statystycznie nieistotne. Innymi słowy: Polacy nie próbują udawać bardziej konserwatywnych, niż są w rzeczywistości.

67 procent akceptacji. Ale tylko dla technologii, które naprawiają

Najważniejszy wniosek z raportu jest prosty: Polacy nie boją się technologii ingerujących w ciało. Średni poziom akceptacji dla poszczególnych rozwiązań mieści się w przedziale 25-67 proc. - i to właśnie górna granica zaskoczyła samych badaczy.

Implant w mózgu od Starfish Neuroscience

Najwyżej oceniono technologie o charakterze medycznym i naprawczym: nanoboty, implanty monitorujące zdrowie, terapie genowe. To rozwiązania, które nie zmieniają człowieka jako takiego, lecz przywracają lub poprawiają jego zdrowie.

Najniżej - te, które ingerują w tożsamość lub wygląd: tatuaże LED, elektroniczne ozdoby, bezpośrednie połączenie mózgu z Internetem, a absolutnie nie do pomyślenia wydaje się upload umysłu. Badacze pogrupowali technologie w cztery klastry i w każdym z nich najwyższe poparcie zdobywały rozwiązania zdrowotno-naprawcze. To jedyny klaster, który utrzymuje wysoką akceptację niezależnie od wieku, płci czy miejsca zamieszkania.

Wiek i płeć. Różnice były do przewidzenia

Akceptacja technologii cyborgizacyjnych spada wraz z wiekiem - i to nie liniowo, lecz skokowo.

  • Młodzi dorośli (18-24 lata) są najbardziej otwarci, często wręcz entuzjastyczni. 
  • Osoby 55+ wykazują wyraźną rezerwę, szczególnie wobec technologii ingerujących w mózg lub wygląd.

Różnice są widoczne nawet w odpowiedziach dotyczących emocji wobec zmodyfikowanych ludzi. Młodzi deklarują umiarkowaną ciekawość (średnio 4,00/7), podczas gdy seniorzy przesuwają się w stronę nieufności (4,54/7).

Płeć również ma znaczenie. Mężczyźni są bardziej otwarci na wszystkie kategorie technologii - szczególnie te związane z wygodą i funkcjonalnością. Kobiety częściej wybierają odpowiedzi sceptyczne i deklarują większe obawy.

Dr hab. Artur Modliński z Uniwersytetu Łódzkiego sugeruje, że mężczyźni traktują nowe technologie jako element autoprezentacji - symbol nowoczesności, a czasem wręcz statusu. To tłumaczy, dlaczego są bardziej skłonni do eksperymentowania.

„Tak, ale pod kontrolą”

Najbardziej jednoznaczny sygnał z raportu brzmi: nie chcemy zakazów, ale chcemy kontroli. Zdecydowana większość badanych popiera dostęp do technologii ulepszających człowieka, o ile służą celom medycznym, są stosowane pod ścisłym nadzorem i nie prowadzą do nadużyć. Pełną liberalizację - czyli róbta, co chceta - popiera zaledwie kilka procent respondentów.

Co piąty badany przyznaje, że nie ma jeszcze wyrobionego zdania. Dr Ada Florentyna Pawlak określa to jako poznawczą lukę, która może stać się polem walki między różnymi frakcjami transhumanizmu. Innymi słowy: kto pierwszy dotrze do niezdecydowanych z przekonującym komunikatem, ten wygra.

Kto powinien decydować? Polacy mówią jasno: nie politycy i nie Kościół

Jedno z najciekawszych pytań w całym badaniu dotyczyło tego kto właściwie powinien wyznaczać granice dopuszczalnych modyfikacji ciała. Najczęściej wskazywanym decydentem jest… jednostka. Polacy w zdecydowanej większości uważają, że każdy powinien sam decydować o swoim ciele i o tym, jakie technologie chce w nim umieścić. Na drugim miejscu znalazły się środowiska naukowe - co sugeruje, że społeczeństwo ufa ekspertom, ale nie chce oddawać im pełnej kontroli.

Rola instytucji religijnych okazała się marginalna. W kraju, który wciąż bywa postrzegany jako katolicki bastion, to wynik symboliczny. Jeszcze ciekawiej robi się, gdy spojrzymy na różnice płci: mężczyźni częściej niż kobiety wskazują, że decyzje powinny zapadać społecznie, np. w formie referendów. Kobiety natomiast częściej ufają naukowcom.

Najbardziej zaskakująca jest jednak najmłodsza grupa badanych (18-24 lata). To osoby najbardziej otwarte na cyborgizację, a jednocześnie… najbardziej skłonne oddać kontrolę państwu. Można to interpretować na kilka sposobów: od większego zaufania do instytucji publicznych, przez potrzebę bezpieczeństwa, aż po świadomość, że technologie ingerujące w mózg czy genom wymagają twardych ram prawnych.

Doświadczenie zmienia perspektywę

Ludzie, którzy sami mają doświadczenia z modyfikacjami ciała - tatuażami, piercingiem, implantami medycznymi - patrzą na cyborgizację inaczej niż ci, którzy nigdy nie przekroczyli progu studia tatuażu. Osoby z własnymi modyfikacjami częściej akceptują technologie ingerujące w ciało, bardziej ufają nauce i preferują narrację o osobistym wyborze zamiast argumentów o korzyściach społecznych. Z drugiej strony osoby deklarujące silny lęk przed zmodyfikowanymi ludźmi automatycznie częściej popierają zakazy i restrykcje. Im większy strach, tym większa potrzeba kontroli.

Warto też zwrócić uwagę na odpowiedź trudno powiedzieć, która pojawia się u 13-16 proc. badanych. To nie są osoby obojętne - to ludzie, którzy nie mają wystarczającej wiedzy, by podjąć decyzję. To właśnie ta grupa będzie najbardziej podatna na edukację, ale też na dezinformację.

REKLAMA

Wnioski z raportu HumanTech są dość spójne. Polacy są bliżej akceptacji cyborgizacji, niż mogłoby się wydawać, ale jednocześnie bardzo wyraźnie stawiają granice. Chcemy technologii, które leczą, monitorują i chronią. Nie chcemy tych, które ingerują w tożsamość, autonomię i prywatność. A zaufanie, jak wiemy, nie jest implantem, który można wszczepić pod skórę.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-14T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:25:31+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:24:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T10:24:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T09:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T07:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-14T07:11:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T21:12:13+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T20:06:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:15:28+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:10:56+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:03:53+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T18:02:41+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:41:35+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T17:39:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:47:36+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:29:50+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T16:15:45+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:31:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T15:00:37+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T14:54:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T14:42:06+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T13:08:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-13T12:57:20+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA