Milioner oferuje nieśmiertelność. Abonament zwala z nóg
Bryan Johnson - człowiek, który od kilku lat traktuje własne ciało jak projekt badawczy finansowany z nieograniczonego budżetu - właśnie odpalił nowy program.

Propozycja od Johnsona nosi nazwę Immortals, kosztuje okrągły milion dolarów rocznie i ma tylko trzy miejsca. Tak, trzy. W zamian Johnson obiecuje dostęp do najlepszego programu zdrowotnego na świecie, czyli dokładnie tego samego protokołu, który stosuje na sobie od pięciu lat.
W pakiecie: osobisty zespół concierge, dostęp 24/7 do sztucznej inteligencji BryanAI, ciągłe monitorowanie milionów biologicznych punktów danych, rozbudowane testy laboratoryjne, najlepsze protokoły pielęgnacji skóry i włosów oraz zestaw terapii, które Johnson określa po prostu jako najlepsze na rynku.
Czytaj też:
Kim jest Bryan Johnson i dlaczego chce żyć wiecznie?
Johnson ma 48 lat i fortunę szacowaną na 200-400 mln dol. Dorobił się jej na Braintree - firmie, która stworzyła m.in. Venmo i którą PayPal kupił w 2013 r. za 800 mln dol. Johnson zgarnął z tej transakcji ponad 300 mln i… zamiast zniknąć na jachcie, to postanowił zainwestować w przyszłość człowieka. Dosłownie.
Włożył 64 mln dolarów w neurotechnologiczną firmę Kernel, 100 mln w fundusz OS Fund, a 20-30 mln w projekt Blueprint - swój osobisty, obsesyjnie dopracowany program odmładzania. Blueprint to korporacja z ponad 30 lekarzami, rocznym budżetem 2 mln dol. i setkami procedur, które Johnson wykonywał na sobie jak na żywym laboratorium.
Według jego własnych deklaracji efekty są spektakularne: ciśnienie krwi lepsze niż u 90 proc. osiemnastolatków, telomery jak u nastolatka, kontrola glukozy lepsza niż u 99 proc. osób w wieku 18-25 lat. Bloomberg pisał o nim w 2023 r. jako o człowieku z sercem 37-latka, skórą 28-latka i płucami nastolatka. Johnson twierdzi, że pobił światowy rekord epigenetycznego odmłodzenia - o 5,1 roku.
Tyle że diabeł tkwi w szczegółach, a szczegóły w przypadku Johnsona bywają… osobliwe.
Co właściwie oferuje program Immortals?
Immortals to najbardziej ekskluzywna, najbardziej dopieszczona i najbardziej absurdalnie droga wersja protokołu, który Johnson stosuje na sobie. W poście na platformie X wymienia, co dostaje klient za milion dolarów rocznie.
Johnson zapowiada też tańsze wersje: pakiet wspierany za 60 tys. dol. rocznie i darmową wersję cyfrową. Jego deklarowany cel: powszechny dostęp niezależnie od dochodów czy silnej woli. Na razie jednak szuka wyłącznie osób, które mają zasoby, determinację i przejdą rozmowę kwalifikacyjną. Brzmi jak rekrutacja do sekty biohakerów, tylko z wyższym progiem wejścia.
A za co tak naprawdę płaci się milion? Serwis Empirical Health przeanalizował publicznie dostępny protokół Johnsona i doszedł do wniosku, że… 90 proc. jego wartości można odtworzyć samodzielnie za mniej niż 2000 dol. rocznie.
Rdzeń programu to:
- dieta 2250 kcal, głównie roślinna, zero alkoholu i przetworzonej żywności
- 6 godzin ćwiczeń tygodniowo: kardio, HIIT, siłownia
- sen od 20:30 do 4:30
- regularne badania krwi
Czyli: zdrowy tryb życia, tylko w wersji ekstremalnie zdyscyplinowanej.
Milion dolarów to nie opłata za tajemnicę nieśmiertelności. To opłata za infrastrukturę: 30-osobowy zespół, technologię monitorowania, ekskluzywność i markę Bryana Johnsona.
Zainteresowani? To dorzucam: krew syna, terapia genowa w Hondurasie i religia Don't Die
Jeśli Bryan Johnson ma jakąś supermoc, to z pewnością jest nią zdolność do generowania kontrowersji. Lista budzących emocje epizodów jest długa, barwna i momentami ociera się o groteskę. W 2023 r. Johnson ogłosił pierwszą w historii wielopokoleniową wymianę plazmy. W praktyce wyglądało to tak: 17-letni syn Talmage oddawał mu swoją krew, Johnson oddawał swoją 70-letniemu ojcu, a Internet… robił screeny. Po sześciu takich zabiegach Johnson przyznał, że nie widzi żadnych korzyści i z procedury zrezygnował. Ale było już za późno - memiczny przydomek Drakula z Doliny Krzemowej przykleił się do niego na dobre.

Równie głośno było o jego wyprawie na wyspę Roatán u wybrzeży Hondurasu, gdzie poddał się eksperymentalnej terapii genowej z użyciem follistatyny - białka hamującego miostatynę, potencjalnie zwiększającego masę mięśniową. Zabieg wykonała firma Minicircle, która nie opublikowała dotąd pełnych danych klinicznych, a sama terapia nie jest zatwierdzona przez FDA.
W marcu ubiegłego roku Johnson ogłosił powstanie nowej religii - Don't Die. W rozmowie z MIT Technology Review tłumaczył, że to reakcja na nadciągającą superinteligentną AI, która może wymknąć się spod kontroli.
Charyzmatyczny lider, obietnica zbawienia, sztywne zasady i misja większa niż życie. Brzmi jak sekta.
A to nie koniec kontrowersji. Badanie BP5000 przyczyniło się do upadku Blueprinta
Program Blueprint, który miał być naukowym fundamentem całej filozofii Johnsona, również doczekał się własnego katalogu problemów. W 2024 r. ruszyło badanie BP5000 - około 1700 osób testowało zestaw suplementów opracowany przez Johnsona i jego zespół. Według śledztwa New York Timesa aż 60 proc. uczestników zgłosiło co najmniej jeden efekt uboczny. W części przypadków badania krwi wykazały spadek testosteronu i symptomy stanu przedcukrzycowego. W wewnętrznej korespondencji jeden z pracowników Blueprinta pisał o nudnościach, wymiotach i zgadze po tzw. longevity mix.
Co gorsza uczestnicy twierdzili, że gdy zgłaszali problemy to byli ignorowani lub usuwani z grupy na Discordzie. Dr Oliver Zolman - główny lekarz Blueprinta i współautor protokołów - odszedł latem 2024 r., zgłaszając obawy o rzetelność badania. Pełnych danych BP5000 nie opublikowano do dziś.
W lipcu ubiegłego roku Johnson zamknął Blueprint, tłumacząc to szkodami reputacyjnymi, wypaleniem i brakiem radości. Firma generowała straty rzędu miliona dolarów miesięcznie. Johnson zaprzeczał, twierdząc, że była na progu rentowności.
Czy za milion dolarów rocznie można kupić nieśmiertelność? Nie
Czy można kupić najbardziej zaawansowaną, obsesyjnie monitorowaną opiekę zdrowotną, jaką da się zorganizować poza laboratorium badawczym? Prawdopodobnie tak. Czy to jest warte miliona? To zależy od tego, ile wart jest dla ciebie dodatkowy rok życia - i jak bardzo ufasz człowiekowi, który zamknął swój poprzedni projekt z powodu braku radości, a teraz sprzedaje przepustkę do wieczności.
Problem w tym, że publicznie dostępne informacje mówią w zasadzie to samo, co pakiet za milion dolarów. Różnica polega na tym, że w wersji premium dostajesz 30-osobowy sztab i AI, które przypomina ci, kiedy masz iść spać.
Trzy miejsca. Milion dolarów. Rozmowa kwalifikacyjna. Lista oczekujących czeka na blueprint.bryanjohnson.com. Powodzenia.







































