Nie, Galaxy S26 Ultra nie przejmie barw iPhone'a. Całe szczęście
Zdjęcia tacek SIM ucinają plotki o pomarańczowej obudowie nowego flagowca Samsunga. Galaxy S26 Ultra zaoferuje klasyczną paletę barw, jaśniejszą optykę i aż 16 GB pamięci RAM.

Lata 2025 i 2026 przyniosły wyczekiwane ożywienie w designie smartfonów, kończąc erę bezpiecznych szarości. Producenci przestali bać się odważnych palet, czego najlepszym dowodem jest Apple.
iPhone 17 Pro w intensywnym, pomarańczowym odcieniu pokazał, że flagowiec może przyciągać wzrok, nie tracąc przy tym na elegancji. Oppo poszło nawet o krok dalej z modelem Reno 15 Pro, wprowadzając wykończenie imitujące zorzę polarną, które mieni się różnymi barwami w zależności od kąta padania światła. Rynek wyraźnie skręcił w stronę ekspresji i unikalności.
A co z Samsungiem? Czy koreański gigant zamierza dołączyć do tego kolorowego wyścigu?
Brak pomarańczu w palecie Galaxy S26 Ultra
Najnowsze przecieki ostudzają nieco emocje związane z nadchodzącym flagowcem Samsunga. Zdjęcia tacek na karty SIM, które zazwyczaj idealnie oddają kolor obudowy, sugerują obecność czterech wariantów: czarnego, białego, niebieskiego i fioletowego.
Wygląda na to, że w dniu premiery paleta barw będzie dość klasyczna, choć z wyraźnym akcentem na chłodne tonacje.
Największym zaskoczeniem jest brak wariantu pomarańczowego, o którym spekulowano od dłuższego czasu. Wcześniejsze doniesienia, oparte na analizie tapet systemowych, sugerowały, że Samsung może skopiować ruch Apple i wprowadzić energetyczny cytrusowy odcień. Fizyczne elementy urządzenia wskazują jednak, że ten plan - jeśli istniał - został porzucony.
Zamiast pomarańczu, rolę hero color, czyli barwy przodującej w kampaniach marketingowych, ma przejąć fiolet. Odcień ten, określany jako po prostu violet, pojawia się teraz w przeciekach jako główny wyróżnik serii S26 Ultra. Jeśli te informacje się potwierdzą, to właśnie fioletowe smartfony będą spoglądać na nas z billboardów w najbliższych miesiącach.
Co ciekawe, wcześniejszy wyciek tapet faktycznie zawierał ciemne, niebieskie i fioletowe motywy, co uwiarygadnia obecne doniesienia o kolorach obudowy. Pomarańczowy akcent widoczny w grafikach mógł być jedynie elementem cyfrowego wystroju, a nie zapowiedzią fizycznego koloru urządzenia, co wielu obserwatorów rynku mogło nadinterpretować.
Nie można jednak całkowicie wykluczyć, że pomarańczowy Samsung pojawi się w późniejszym terminie. Producenci często rezerwują bardziej ekstrawaganckie kolory jako ekskluzywne warianty dostępne tylko w ich oficjalnym sklepie internetowym. Na ten moment jednak fani jaskrawych barw muszą obejść się smakiem.

Lepsza optyka i solidne podzespoły
Poza kwestiami wizualnymi, niedawno poznaliśmy też konkrety dotyczące możliwości fotograficznych. Główny sensor 200 MP otrzyma jaśniejszą przysłonę f/1.4, a teleobiektyw 50 MP poprawi się do wartości f/2.9. Zmiana ta, w porównaniu do ciemniejszych obiektywów w S25 Ultra, powinna przełożyć się na mniejsze zaszumienie zdjęć i lepszą jakość fotografii nocnych.
W kwestii wydajności Samsung nie zamierza oszczędzać, mimo rynkowych niedoborów pamięci RAM. Najmocniejszy wariant Galaxy S26 Ultra ma zaoferować aż 16 GB pamięci operacyjnej oraz 1 TB miejsca na dane. Utrzymanie takiej konfiguracji to dobry sygnał dla najbardziej wymagających użytkowników, którzy obawiali się cięć specyfikacji.
Całość uzupełnia informacja o baterii wspierającej szybkie ładowanie o mocy 60 W. Oficjalna prezentacja serii przewidziana jest na 26 lutego 2026 roku, a urządzenia mają trafić do regularnej sprzedaży w wybranych krajach w pierwszej połowie marca. Wygląda na to, że ewolucja flagowca postępuje małymi, ale przemyślanymi krokami.







































