REKLAMA

Nie chodzimy do kina, chodzimy do IMAX. Sieć ma na nas sposób

Kina mówią o wielkim kryzysie, a tymczasem IMAX informuje o najwyższych przychodach w swojej historii. Okazuje się, że nadal chcemy wychodzić z domu na film. Po prostu klasyczne kina nie oferują już satysfakcjonującego widowiska, domowe telewizory są już zbyt dobre.

Po co jeszcze chodzimy do kina? W tych liczbach kryje się odpowiedź
REKLAMA

Siedem miliardów siedemset milionów złotych. Tyle - w przeliczeniu - zarobiła sieć IMAX w minionym roku. Liczba wygląda jak z raportu NASA, a nie z branży, o której od lat mówi się, że chyli się ku upadkowi. A jednak to właśnie ona pozwala zrozumieć dlaczego mimo ekspansji streamingu, gigantycznych telewizorów OLED i wygody własnej kanapy wciąż znajdują się ludzie gotowi kupić bilet, wyjść z domu i usiąść w ciemnej sali obok obcych.

Bo IMAX nie tylko przetrwał. On właśnie zanotował jeden z najlepszych lat w historii.

REKLAMA

Czytaj też:

W 2025 r. sieć zarobiła 1,28 mld dol. - o 40 proc. więcej niż rok wcześniej i o 13 proc. więcej niż w rekordowym 2019. Gdy cały świat debatował o śmierci kin IMAX świętował. Ale zanim ogłosimy triumfalny powrót wielkiego ekranu to warto przyjrzeć się temu bliżej. Bo te liczby nie opowiadają historii o odrodzeniu kin. One opowiadają historię o ich ewolucji.

Premium jako strategia przetrwania

IMAX nie jest multipleksem, który stawia na popcorn i promocję wtorek za 14 zł. To format, który sprzedaje doświadczenie: gigantyczne ekrany wypełniające pole widzenia, dźwięk projektowany jakby z myślą o misji kosmicznej, optykę pozwalającą zobaczyć detale, których nie pokaże żaden zwykły projektor.

To produkt dla widza, który płaci więcej, bo oczekuje więcej.

I najwyraźniej takich widzów jest coraz więcej. W 2025 r. IMAX pobił rekordy na każdym rynku: 

  • 449 mln dol. w Ameryce Północnej, 
  • 427 mln dol. na rynkach międzynarodowych, 
  • 407 mln dol. w samych tylko Chinach.

Najciekawsze jest jednak coś innego: IMAX odpowiada już za 3,8 proc. globalnego box office’u. Niby niewiele, ale jeśli weźmiemy pod uwagę, że mówimy o niszowym formacie premium, który konkuruje z tanimi multipleksami, to jest to wynik wręcz spektakularny.

Fragment sprawozdania finansowego IMAX-a

Dane są brutalne: widzowie wybierają dom

Aby zrozumieć dlaczego IMAX rośnie to trzeba spojrzeć na szerszy obraz. A ten nie jest dla kin łaskawy.

  • Tylko 14 proc. dorosłych Amerykanów deklaruje, że woli premierę obejrzeć w kinie.
  • 63 proc. ogląda filmy w domu codziennie lub kilka razy w tygodniu.
  • W 2024 r. sprzedano 800 mln biletów, podczas gdy przed pandemią średnia wynosiła 1,1 mld. To spadek o prawie 30 proc.

Generacyjnie jest jeszcze gorzej. Baby boomers praktycznie przestali chodzić do kina - regularnie robi to 1 proc. z nich. Gen Z, choć najaktywniejsza, również woli dom: 63 proc. wybiera oglądanie na własnym ekranie. A jednak…  72 proc. Amerykanów deklaruje, że chodziłoby do kina częściej, gdyby bilety były tańsze.

Technologia domowa? W zbyt wielu aspektach kino jest bez szans

Jeszcze dekadę temu kino miało przewagę, której nie dało się podrobić: jakość obrazu. Dziś ta przewaga topnieje.

OLED - technologia, która jeszcze niedawno była luksusem - stała się standardem w segmencie premium. W 2025 r. telewizory OLED odpowiadały już za 56,6 proc. rynku high‑end. LG, Sony, Samsung i Panasonic prześcigają się w nowych panelach, QD‑OLED, trybach filmowych, gamingowych i sportowych.

A ceny? 

OLED, który kiedyś kosztował tyle co używany samochód, dziś jest w zasięgu klasy średniej. I będzie taniał dalej.To oznacza jedno: byle jakie kino nie może już konkurować jakością obrazu. Dom dogonił salę kinową. A w wielu przypadkach ją przegonił.

Hybryda zamiast wojny

Futuresource Consulting przeprowadziło badanie, które pokazuje coś bardzo ważnego: 65 proc. konsumentów w ostatnim roku zarówno kupiło treści cyfrowe, jak i poszło do kina. A ci, którzy robią jedno i drugie, są… najbardziej zaangażowaną grupą odbiorców. To oni wydają najwięcej. To oni chodzą najczęściej. To oni napędzają cały rynek.

IMAX nie konkuruje z telewizorem. IMAX konkuruje z… niczym. Bo nie ma domowego odpowiednika. Avatar: Ogień i popiół przyniósł sieci 140 mln dol. Chińskie Ne Zha 2. W krainie potworów - 166,7 mln dol., czyli aż 13 proc. całego rocznego przychodu IMAX. To są filmy stworzone z myślą o gigantycznym ekranie. Widzowie wiedzą, że nawet najlepszy 55‑calowy OLED nie da im tego, co ekran wielkości ściany budynku.

IMAX sprzedaje skalę. 

Sprzedaje spektakl. 

Sprzedaje emocje, które działają tylko wtedy, gdy przeżywa się je z innymi.

Kino jako event

IMAX przewiduje, że w bieżącym roku urośnie do 1,4 mld dol. I to nie jest pobożne życzenie - w drodze są kolejne filmy Villeneuve’a, hollywoodzkie blockbustery, azjatyckie superprodukcje anime i live‑action, które powstają z myślą o tym formacie. Dlaczego więc wciąż chodzimy do kina?

Nie dlatego, że kino jest lepsze.

Dlatego, że kino jest inne.

IMAX zarobił 1,28 mld dolarów, bo oferuje coś, czego nie da się powtórzyć w salonie: wspólnotę emocji, monumentalny obraz, dźwięk, który czuć w klatce piersiowej, a nie tylko słyszeć. To nie jest konkurencja dla streamingu. To jest inna kategoria produktu.

REKLAMA

Domowe ekrany będą coraz większe, coraz tańsze i coraz bardziej zaawansowane. Ale kina - te, które postawią na doświadczenie premium - będą miały swoją publiczność. Nie jako miejsce na co dzień. Jako miejsce na wyjątkowe okazje. Tak, zwykłe kina mają przekichane, bo możemy mieć lepsze doświadczenie w domu. Kina klasy ultrapremium? Popyt na nie nigdy nie był tak wysoki. Pora by rynek wyciągnął wnioski.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-12T11:41:31+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T10:50:53+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:50:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:14:20+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T08:06:52+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:42:07+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-12T06:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-11T07:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T18:53:59+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T18:41:56+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T17:45:08+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T17:14:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T12:56:57+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T12:00:11+01:00
Aktualizacja: 2026-01-10T07:40:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA