Oszuści nie dają spokoju nawet zmarłym. Ich metoda jest bezczelna
Złodzieje od zawsze żerują w sieci na emocjach i choć dla cyberprzestępców nie ma żadnych granic, to i tak nowy sposób oburza.

Czasami palec jest szybszy. Ckliwa, wzruszająca historia. Albo taka, która oburza. Przestępcy wiedzą, że taka sztuczka zawsze działa. Ktoś się przerazi, będzie współczuł albo niepotrzebnie się zdenerwuje i czym prędzej kliknie w artykuł. Później dowie się, że może łatwo zarobić pieniądze i dzięki temu zapomni, dlaczego znalazł się na tej witrynie. To już mniej istotne, liczy się to, że można się wzbogacić.
Jak informuje CSIRT KNF, w mediach społecznościowych można natknąć się na fałszywe artykuły, w których przestępcy wykorzystują wizerunki znanych zmarłych osób.
"Wszyscy są w szoku po odkryciu testamentu", "tajemnica wyszła na jaw" – przyciągający uwagę nagłówek ma sprawić, że ofiara kliknie. Chodzi głównie o to, aby zachęcić do fałszywych inwestycji. Fakt, że wykorzystywany jest wizerunek osób niedawno zmarłych sprawia, że całe kłamstwo brzmi całkiem wiarygodnie i ktoś może uwierzyć w "niezwykły testament stulecia". Kiedy w grę wchodzą emocje i obietnica zgarnięcia pokaźnej sumy, logiczne myślenie czasami schodzi na dalszy plan. To wykorzystują przestępcy.
Jak zauważa CSIRT KNF, wykorzystanie zdjęć nieżyjących osób pozwala oszustom ominąć mechanizmy ochrony wizerunku stosowanych przez Metę
Można być zaskoczonym, że takie istnieją i działają. W końcu nie tak dawno temu natknęliśmy się na fałszywe reklamy, w których do fałszywej inwestycji zachęcał rzekomo Rafał Brzoska. Tak, mimo tego, że szef InPostu jest w sporze z Metą i toczy długi bój z technologicznym gigantem o kradzieże wizerunku, to i tak takie reklamy się przemknęły. Oszuści grają wszystkim na nosie, ale najwyraźniej Mecie to nie przeszkadzało.
Cyniczne zachowanie przestępców to jedno – po nich trzeba spodziewać się wszystkiego najgorszego
Kradzież wizerunków oburza zawsze, jednak w przypadku osób zmarłych takie szarganie czyjegoś imienia uderza szczególnie. Oburzające, ale jak widać ktoś w wielkiej firmie uznaje, że interes musi się kręcić. A zmarli już przecież nie przejmują się ziemskimi problemami.







































