REKLAMA

Kometa 3I/Atlas na nowych, zaskakujących zdjęciach. Widać cząsteczki organiczne

Kometa 3I/Atlas miała sesję fotograficzną Kosmicznym Teleskopem Hubble'a. Nowe zdjęcia są więcej niż ciekawe.

Kometa 3I/Atlas na nowych, zaskakujących zdjęciach. Widać cząsteczki organiczne
REKLAMA

Najnowsze obrazy z Komicznego Teleskopu Hubble’a ujawniły istnienie gigantycznego halo, świecącej aury otaczającej jądro komety 3I/Atlas. Ta świetlista otoczka rozciąga się na dystansie ponad 130 tys. km w kierunku Słońca! Aby uzmysłowić sobie skalę tego zjawiska, warto wspomnieć, że to jedna trzecia odległości dzielącej Ziemię od Księżyca.

Co jednak najbardziej zdumiewające, po zastosowaniu specjalistycznego filtra Larsona-Sekaniny, który pozwala odsiać standardowy blask otoczki i zajrzeć głębiej, naukowcy kolejny raz zobaczyli coś, czego nie powinno tam być.

REKLAMA

Zamiast klasycznego warkocza kometarnego, który wiatr słoneczny powinien spychać w stronę przeciwną do Słońca, 3I/Atlas posiada tzw. antywarkocz. Jest to strumień materii skierowany prosto w stronę naszej gwiazdy.

Jakby tego było mało, antywarkoczowi towarzyszy system trzech mniejszych dżetów, które są rozstawione względem siebie z niemal idealną, matematyczną precyzją co 120 stopni. Żaden z nich nie wykazuje tendencji do odchylania się pod wpływem promieniowania słonecznego, co jest typowe dla zwyczajnych komet.

Najnowszym zdjęciom zrobionym komecie 3I/Atlas przez Kosmiczny Teleskop Hubble'a przyjrzał się także Avi Loeb, astrofizyk z Harvardu, popularyzator idei, że 3I/Atlas może być dziełem obcej cywilizacji.

Kosmiczny taniec i precyzyjne wahania

Analiza danych nie kończy się na samym wyglądzie. Avi Loeb, wraz z badaczem Tonim Scarmato, opublikował nową pracę, w której przeanalizowano dynamikę tych struktur. Okazuje się, że system dżetów komety 3I/Atlas nie jest nieruchomy.

Mapa jasności w sztucznych barwach komety 3I/Atlas z 14 stycznia 2026 r., wykonana w sześciu 170-sekundowych ekspozycjach przez kamerę WFC3 UVIS (F350LP) Kosmicznego Teleskopu Hubble'a. 

Obserwacje z grudnia 2025 r. wykazały, że cała ta struktura kołysze się o około 20 stopni w cyklu trwającym 7,1 godziny. Podczas ostatniej sesji Kosmicznego Teleskopu Hubble’a, która trwała zaledwie pół godziny, odnotowano przesunięcie o 5,6 stopnia.

To sugeruje, że jądro obiektu rotuje w specyficzny sposób, wyrzucając materię z konkretnych punktów na swojej powierzchni. Jednak stabilność tego geometrycznego układu dżetów jest zdaniem Avi Loeba czymś niespotykanym.

Pytanie, które stawiają badacze, brzmi: co jest na tyle masywne i odporne, by przebić się przez wiatr słoneczny na odległość setek tysięcy kilometrów bez wyraźnego rozproszenia? Czy mamy do czynienia z drobnym pyłem, wielkimi blokami lodu, czy może czymś znacznie bardziej zwartym i egzotycznym?

Zdjęcie komety 3I/Atlas z 14 stycznia 2026 r. z wykorzystaniem filtr gradientu rotacyjnego Larsona-Sekaniny, który usuwa kołowo symetryczną poświatę wokół jądra, ukazuje cztery dżety. Struktura dżetu obejmuje wyraźny antywarkocz skierowany w stronę Słońca w lewym dolnym rogu, a także układ trzech mini-dżetów. Te mini-dżety są od siebie równomiernie oddzielone o kąt 120 stopni, ale żaden z nich nie jest skierowany w stronę od Słońca, jak można by oczekiwać w przypadku standardowego warkocza kometarnego - napisał Avi Loeb.

Chemiczna metamorfoza i ukryte życie materii

Dane z obserwatorium SPHEREx dorzucają do tej układanki kolejny, niezwykle intrygujący element. Przed przejściem przez peryhelium (punkt najbliższy Słońcu), kometa 3I/Atlas wyraźnie pokazywał sygnatury lodu wodnego.

Jednak po grudniu 2025 r. lód zniknął z odczytów spektralnych. W jego miejsce pojawił się spektakularny wzrost produkcji pary wodnej, aż dwudziestokrotny, oraz całe stado cząsteczek organicznych.

W gazowej otoczce wykryto metanol, formaldehyd, metan i etan. Obecność tak złożonych związków organicznych po miliardach lat podróży w przestrzeni międzygwiezdnej jest sensacją. Avi Loeb wskazuje, że aby te cząsteczki przetrwały bombardowanie promieniowaniem kosmicznym, musiały być ukryte pod grubą, co najmniej dziesięciometrową warstwą materiału ochronnego.

To sugeruje, że 3I/Atlas nie jest tylko kulą brudnego śniegu, ale obiektem o złożonej, warstwowej strukturze, która właśnie teraz, pod wpływem ciepła Słońca, odkrywa swoje wnętrze.

Więcej na Spider's Web:

Najważniejsza data w kalendarzu astronomów

Prawdziwy przełom może nastąpić już lada moment. 22 stycznia 2026 r. dojdzie do rzadkiego ustawienia ciał niebieskich. Ziemia znajdzie się niemal idealnie (z dokładnością do 0,69 stopnia) na linii 3I/Atlas - Słońce. Z naszej perspektywy obiekt będzie oświetlony z tyłu, co zmaksymalizuje jego jasność i pozwoli zajrzeć bezpośrednio w głąb antywarkocza skierowanego w naszą stronę.

Obserwacje w opozycji pozwolą naukowcom zmierzyć polaryzację światła i skok jasności, co ostatecznie powinno odpowiedzieć na pytanie: z czego zbudowane są fragmenty wyrzucane przez kometę 3I/Atlas?

REKLAMA

Jeśli okaże się, że są to obiekty o nietypowej gęstości lub strukturze, debata na temat pochodzenia tego międzygwiezdnego wędrowca rozgrzeje się do czerwoności.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-19T16:45:25+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T16:34:23+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T13:56:44+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T09:55:09+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T08:11:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-19T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T07:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T07:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T07:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-18T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T16:20:00+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA