REKLAMA

3I/Atlas psuje podręczniki. To nie jest zwykła skała

Kometa 3I/Atlas wciąż dostarcza nam zaskakujących danych, a Wszechświat po raz kolejny udowadnia, że rzeczywistość potrafi być bardziej fascynująca od najśmielszych wizji. Przygotujcie się na podwójną porcję zagadek oraz ciekawy wykład na temat czasu.

Kometa 3I/Atlas wciąż dostarcza nam zaskakujących danych, a Wszechświat po raz kolejny udowadnia, że rzeczywistość potrafi być bardziej fascynująca od najśmielszych wizji. Przygotujcie się na podwójną porcję zagadek oraz ciekawy wykład na temat czasu.
REKLAMA

Avi Loeb, profesor z Harvardu i popularyzator idei, że kometa 3I/Atlas może być dziełem obcej cywilizacji, w najnowszym wpisie na swoim blogu wziął się za poważną fizykę stojącą za tym międzygwiezdnym obiektem.

Najnowsze dane z kosmicznego obserwatorium SPHEREx, zebrane w grudniu 2025 r., pokazują coś, co wymyka się prostej klasyfikacji. To nie jest tylko kolejna lodowa bryła, to potężna fabryka gazu i pyłu, która zachowuje się zupełnie na opak.

REKLAMA

Zespół pod kierownictwem Careya Lisse opublikował właśnie pracę, która analizuje zachowanie komety 3I/Atlas po przejściu przez punkt przysłoneczny (peryhelium). Astronomowie użyli zaawansowanego spektrometru pracującego w zakresie od 0,75 do 5,0 mikronów, aby zajrzeć w głąb gigantycznego pióropusza gazu otaczającego obiekt.

To, co zobaczyli na obrazach obejmujących obszary o szerokości 300 tys. km, wprawiło ich w osłupienie. Podczas gdy większość znanych nam gazowych otoczek komet jest niemal idealnie okrągła, chmura pyłu i materii organicznej wokół komety 3I/Atlas przybrała kształt gruszki, dziwnie wydłużonej w stronę Słońca.

Chemiczny koktajl, który bije rekordy jasności

Największym zaskoczeniem jest jednak tempo, w jakim ten międzygwiezdny wędrowiec traci swoją masę. Dane zebrane w grudniu 2025 r. porównano z tymi z sierpnia, gdy obiekt dopiero zbliżał się do naszej gwiazdy.

Wynik? Emisja pary wodnej wzrosła aż dwudziestokrotnie. To nieprawdopodobny skok wydajności, który sugeruje, że wnętrze obiektu zostało gwałtownie otwarte przez słoneczne ciepło. Instrumenty SPHEREx precyzyjnie zidentyfikowały składniki tej kosmicznej mgły: od cyjanku (fala 0,93 mikrona), przez wodę (2,7–2,8 mikrona), aż po tlenek i dwutlenek węgla.

Główne gatunki gazu zidentyfikowano jako: cyjanek, wodę, substancje organiczne (CH), dwutlenek węgla i tlenek węgla. Pióropusz gazu CO2 nadal rozciąga się na kilkaset tysięcy kilometrów - napisał Avi Loeb. 

Liczby działają na wyobraźnię. Kometa 3I/Atlas wyrzuca z siebie w każdej sekundzie 180 kg wody oraz dokładnie tyle samo dwutlenku węgla.

Jeszcze szybciej ucieka tlenek węgla. Jego strata to aż 270 kg na sekundę. To duże wartości, które sprawiają, że gazowy pióropusz jest aż sto razy jaśniejszy niż samo jądro obiektu odbijające światło słoneczne.

Mapy jasności sugerują, że cyjanek i substancje organiczne pochodzą z pyłu, podczas gdy H2O, CO2 i CO pochodzą z symetrycznego obszaru skupionego wokół jądra - podkreśla naukowiec.

Chemia komety 3I/Atlas

Tutaj zaczynają się prawdziwe schody i anomalie, które mogą zrewolucjonizować naszą wiedzę o obiektach międzygwiezdnych. Standardowa kometa, zbliżając się do Słońca, tworzy spektakularny warkocz skierowany od Słońca. Odpowiada za to ciśnienie promieniowania, które spycha drobny pył i gaz.

W przypadku komety 3I/Atlas nic takiego nie ma miejsca. Brak jest śladów submikronowego pyłu, który normalnie nadawałby komecie błękitną poświatę w wyniku rozpraszania Rayleigha. Zamiast tego mamy do czynienia z antywarkoczem skierowanym ku Słońcu.

To prowadzi do fascynującego wniosku: materia, którą wyrzuca kometa 3I/Atlas, nie składa się z drobnego pyłku, ale z potężnych głazów. Aby wyjaśnić jasność obiektu i brak tradycyjnego warkocza, naukowcy sugerują, że wokół jądra krążą odłamki o średnicy przekraczającej milimetr, a być może nawet potężne, dziesięciometrowe bloki lodu i skał.

Te gigantyczne fragmenty są na tyle ciężkie, że ciśnienie światła słonecznego ich nie przesuwa, a jednocześnie mają wystarczająco dużą powierzchnię, by generować tak potężne ilości gazu.

Potrzebujemy więcej danych, które pomogą nam w prawidłowym rozwiązaniu wspomnianej anomalii. Nie powinniśmy być zaskoczeni, gdy odkryjemy, że obiekty docierające na nasze kosmiczne podwórko w głębi Układu Słonecznego z kosmicznej ulicy przestrzeni międzygwiezdnej różnią się od znanych nam wcześniej lodowych skał - napisał Avi Loeb.

To jeszcze nie koniec

Najciekawsze jednak dopiero przed nami. Już 22 stycznia 2026 r. dojdzie do rzadkiego ustawienia geometrycznego. Kometa 3I/Atlas znajdzie się niemal w idealnej opozycji do Słońca, z Ziemią ustawioną dokładnie pośrodku. Odchylenie wyniesie zaledwie 0,69 stopnia od linii prostej.

W tym wyjątkowym dniu dżet skierowany od Słońca praktycznie zniknie z naszego pola widzenia, za to dżet skierowany ku Słońcu będzie wycelowany bezpośrednio w nas. Będzie to bezprecedensowa okazja, by zajrzeć niemal prosto w gardziel tego międzygwiezdnego wulkanu materii.

Więcej na Spider's Web:

Krótka lekcja o czasie

Jeśli lubicie wywody Avi Loeba, to na koniec przygotował on dość obszerną niespodziankę dotyczącą tego, czego wszyscy doświadczamy, ale mało kto potrafi to opisać.

Oddajmy głos naukowcowi:

Pozwólcie mi zakończyć ten esej ogólną uwagą na temat pomiaru czasu, który niedawno pojawił się w wiadomościach, również w kontekście synchronizacji zegarów na Księżycu i Ziemi. Zgodnie z ogólną teorią względności Alberta Einsteina, czas płynie wolniej w obecności silniejszej grawitacji, co manifestuje się zakrzywieniem czasoprzestrzeni. Ekstremalny przejaw grawitacyjnej dylatacji czasu można zaobserwować w pobliżu horyzontu zdarzeń czarnej dziury, gdzie czas zwalnia do zatrzymania z punktu widzenia odległego obserwatora. Gdybyśmy nagrali na wideo astronautów wpadających do czarnej dziury, ich ostateczny obraz zostałby zamrożony w momencie przekroczenia horyzontu zdarzeń. Powód jest prosty: żadna informacja nie może uciec z wnętrza horyzontu, więc ich ostatni obraz pozostaje na zawsze zamrożony dla odległych obserwatorów.

Z tego samego powodu czas płynie wolniej na Ziemi niż na Księżycu, ponieważ księżycowa studnia potencjału grawitacyjnego jest płytsza niż ziemska. Grawitacyjna dylatacja czasu jest większa niż suma dylatacji czasu ze względu na efekt Dopplera drugiego rzędu, który jest kwadratem prędkości Księżyca wokół Ziemi znormalizowanej przez prędkość światła. Spowolnienie upływu czasu w pobliżu Ziemi jest łagodną wersją ekstremum czarnej dziury.

Czas na Księżycu płynie szybciej niż na Ziemi o około 56–59 mikrosekund (milionowych części sekundy) na dobę. Ułamkowy dryft jest o około 0,66 części na miliard szybszy niż czas ziemski. W ciągu 46,5 roku dryft ten wynosi jedną sekundę. Precyzyjny pomiar czasu jest ważny dla utrzymania synchronicznej pracy urządzeń elektronicznych na Księżycu. Gdyby synchronizacja wymknęła się spod kontroli, nie bylibyśmy w stanie prowadzić prawidłowego zapisu zdarzeń ani protokołów komunikacyjnych między komputerami i innym sprzętem elektronicznym na Księżycu i na Ziemi.

Czas płynie jeszcze szybciej na statkach kosmicznych niż na powierzchni Księżyca. Jednak niezależnie od tego, gdzie się znajdują w Układzie Słonecznym, wszyscy astronauci i Ziemianie są zanurzeni w grawitacyjnej studni potencjału Drogi Mlecznej. To powoduje galaktyczne spowolnienie o ułamek milimetra, znacznie większe niż to wywołane przez grawitację na Ziemi. W ciągu 100 lat życia my (wraz ze wszystkimi naszymi sąsiadami z Drogi Mlecznej) starzejemy się o 53 minuty (!) wolniej niż przeciętni mieszkańcy kosmosu w przestrzeni międzygalaktycznej. Dzięki temu możemy obserwować Wszechświat w każdym stuleciu przez prawie godzinę dłużej niż nasi międzygalaktyczni odpowiednicy.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-01-17T07:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-17T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T20:16:46+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T19:03:01+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T18:04:40+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T17:38:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:37:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:24:34+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T16:18:29+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:37:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:22:10+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:14:16+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T15:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T13:29:30+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T12:36:45+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T12:01:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T11:43:49+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T11:19:42+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T08:04:13+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-01-16T06:17:27+01:00
Aktualizacja: 2026-01-15T21:36:21+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA