REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Gry

Wideo dnia: gość zrobił wideo, w którym naśladuje postać z GTA. Pokazał, jak beznadziejne są animacje postaci w grach

Zwykle nie zwracamy uwagi na to, jak bardzo nienaturalne ruchy wykonują nasze awatary w grach wideo. Skupił się na tym pewien internauta, który na swoim wideo naśladuje postać z GTA. Efekt jest przekomiczny.

gta-tokio-wideo-youtube
REKLAMA

Grając w gry wideo z kategorii AAA na porządnym sprzęcie, zachwycamy się zwykle jakością odwzorowania grafiki, a przymykamy oko na animacje postaci. Nasze awatary oglądane zza pleców zwykle mimo setek godzin sesji mo-cap poruszają się koślawo i nienaturalnie.

REKLAMA

W przypadku dobrych produkcji nie zwracamy na to jednak uwagi i skupiamy się na innych aspektach produkcji. Kiepskiej jakości animacje w grach to jednak wdzięczny temat do żartów, co udowodnili twórcy kanału Komazawa Isolation na YouTubie.

Warto sprawdzić cały wątek

Wideo dnia: facet naśladuje postać z GTA

Jest coś szalenie fascynującego w oglądaniu, jak prawdziwi ludzie naśladują animacje, które to z kolei miały naśladować zachowanie prawdziwych ludzi. Efekt jest komiczny nawet gdy bohater idzie. Nie potrzeba nawet nałożonego na obraz z kamery HUD-a, żeby zrozumieć, jakie było tutaj zamierzenie.

Największa zabawa zaczyna się jednak w momencie, gdy człowiek przemierzający ulice Tokio na takim wideo zaczyna biec i blokuje się na niewidzialnych ścianach oraz wchodzi w interakcje z NPC-ami. Trudno nie uśmiechnąć się od ucha do ucha, gdy widzimy te ignorowane przez nas od lat absurdy.

GTA: Tokio

Warto przy tym dodać, że twórcy współczesnych gier wideo idą ostatnimi czasy na łatwiznę.

Z jednej strony gry mają coraz większe budżety i stają się też coraz droższe, a z drugiej ich jakość często pozostawia sporo do życzenia. Funkcje, które kiedyś braliśmy za pewnik, znikają i nie dostajemy nic w zamian. Dotyczy to m.in. ruchów postaci, gdzie branża zaliczyła wręcz krok wstecz.

Postaci biegające w miejscu to norma, chociaż jak pamiętam z dzieciństwa, już w grze Tomb Raider II z 1997 r. udało się twórcom zakodować animację wbiegania na ścianę z wyciągniętymi rękami Lary Croft dla amortyzacji uderzenia. Niestety nadal nie stało się to standardem.

REKLAMA
Około 20:00 minuty widać fragment, o którym mówię

Twórcy gier wideo cały czas wymagają od nas przymykania oczu na to, że postaci robią fikołki na schodach, robią wślizgi po kamieniu pod górkę, stawiają stopy na krzywych i śliskich powierzchniach. Nie zapowiada się też niestety na to, by w obecnej generacji konsol coś się w tej kwestii zmieniło.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA