REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Bezpieczeństwo

Chiński nie musi oznaczać, szpiegujący. Telefony Xiaomi dostały unijny certyfikat RODO

Według powszechnej opinii, produkty chińskich producentów mogą zawierać naruszające prywatność użytkownika szpiegujące oprogramowanie. To wyraźnie krzywdzący stereotyp, czego właśnie dowiodło Xiaomi.

Telefony Xiaomi z certyfikatem RODO. Zero szpiegowania
REKLAMA

Xiaomi pochwaliło się otrzymaniem certyfikatu od należącej do amerykańskiego Trustarcu firmy Truste. Ta zajmuje się między innymi analizowaniem i badaniem produktów i usług elektronicznych pod względem zgodności z RODO obowiązującej w Unii Europejskiej. RODO to rozporządzenie unijne, zawierające przepisy o ochronie osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych oraz przepisy o swobodnym przepływie danych osobowych. Innymi słowy, stanowi prawną ochronę obywateli przed szpiegowaniem i naruszaniem prywatności drogą elektroniczną.

REKLAMA

Czytaj też:

Tym bardziej cieszy fakt, że telefony Xiaomi są teraz certyfikowane przez Truste. Warto też dodać, że to pierwsze telefony chińskiego producenta, które przeszły tę certyfikację. Xiaomi zapowiedziało przy okazji, że nie zamierza spoczywać na laurach i planuje dalej pracować nad jeszcze skuteczniejszymi metodami ochrony swoich klientów przed szpiegowaniem. To jednak nie tylko dobre wieści dla klientów. To również ma wymazać z pamięci oskarżenia, jakie niedawno pod adresem Xiaomi wystosował rząd Litwy.

Xiaomi chroni prywatność. Telefony Mi, Redmi i Poco z certyfikatem zgodności z RODO.

Telefony Xiaomi przed niespełna pół roku były antybohaterami skandalu związanego z prywatnością. Zarzuty pochodziły od litewskiego rządu, a więc należało je traktować poważnie. Eksperci z tego kraju twierdzili, że oprogramowanie telefonów Xiaomi aktywnie skanuje treści wprowadzane i przeglądane przez użytkownika i może je cenzurować lub informować podmiot trzeci o zainteresowaniu użytkownika daną tematyką. Xiaomi zaprzeczyło, ale trudno ufać stronie oskarżonej.

REKLAMA

Na szczęście dla chińskiego producenta, temat zbadał niemiecki Federalny Urząd ds. Bezpieczeństwa Informacji, traktując zarzuty z Litwy w sposób bardzo poważny. Mimo dokładnej analizy, w oprogramowaniu Xiaomi nie znaleziono żadnych szpiegujących modułów czy mechanizmów odpowiedzialnych za ich zdalną aktywację.

Xiaomi nie jest jednym popularnym w Polsce i na świecie chińskim producentem telefonów. O uwagę klientów walczą też Oppo i Vivo. Te jednak, przynajmniej na razie, nie mogą się pochwalić podobnym certyfikatem od Truste.

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA