1. SPIDER'S WEB
  2. Nauka
  3. Kosmos

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba tankuje paliwo. Do startu pozostały trzy tygodnie

Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba, najważniejsze obserwatorium kosmiczne ostatnich dwóch dekad, rozpocznie swoją misję już za nieco ponad trzy tygodnie. Niewielu już wierzyło, że JWST faktycznie oderwie się od Ziemi, ale wygląda na to, że w końcu mu się to uda.

jwst james webb

Budowa Kosmicznego Teleskopu Jamesa Webba trwa już od wielu lat. Pierwotnie teleskop miał zostać wyniesiony w przestrzeń kosmiczną w 2011 roku. Problemy przy jego budowie, a następnie różne przygody z finansowaniem teleskopu przez Kongres ostatecznie sprawiły, że start teleskopu przekładany regularnie był przekładany.

Teraz jednak wygląda na to, że teleskop ostatecznie trafi tam, gdzie powinien się już znajdować od dekady. Nawet niewielki incydent podczas przygotowywania teleskopu, do którego doszło 22 listopada, nie był już w stanie zmienić jego przeznaczenia. Data startu teleskopu uległa zmianie jedynie o cztery dni.

Aktualnie zatem start teleskopu planowany jest na 22 grudnia br. Półgodzinne okno startowe otwiera się o godzinie 13:20 polskiego czasu. Teleskop oddzieli się od górnego członu rakiety około 30 minut po starcie.

W czwartek, 25 listopada rozpoczęło się tankowanie teleskopu, które potrwa d 5 grudnia. W tym czasie na pokład teleskopu trafi 240 kg paliwa i utleniacza, które będą zasilały cztery niewielkie silniki odpowiedzialne za manewry korekty trajektorii lotu teleskopu już po starcie i oddzieleniu się od górnego członu rakiety, ale także za manewrowanie teleskopem we współpracy z kołami zamachowymi zainstalowanymi na pokładzie teleskopu.

Po zatankowaniu Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba zostanie za pomocą dźwigu zamontowany na szczycie rakiety Ariane 5 i przetransportowany na stanowisko startowe. Pozostaje zatem trzymać kciuki, aby między dziś a dniem, w którym będzie wiadomo, że 6,5-metrowe zwierciadło teleskopu rozłożyło się prawidłowo i może rozpocząć badanie odległego kosmosu, nic się nie wydarzyło.