REKLAMA

Ten klon Heroes of Might and Magic III wygląda cudownie. Zakochałem się w Songs of Conquest

Ubisoft przeniósł kultową serię strategii Heroes of Might and Magic do zamrażarki, zmuszając fanów turowych potyczek do szukania alternatyw. Najciekawszą z nich wydaje się Songs of Conquest - przepiękna gra 2D nawiązująca do klasycznych odsłon HoMM. Ależ nie mogę się jej doczekać!

Zakochałem się w Songs of Conquest - klonie HoMM III

Przyznaję, o Songs of Conquest dowiedziałem się dopiero podczas niedawnego panelu PC Gaming Show. Pokaz wypełniony reklamami i materiałami od sponsorów oglądałem z umiarkowanym zainteresowaniem. Aż do momentu pokazania rozgrywki z czegoś, co wyglądało jak klon Heroes of Might and Magic, łączący dwuwymiarową magię retro z przepiękną oprawą i ciekawymi pomysłami na rozgrywkę. Nie mogłem oderwać wzroku od ekranu. Byłem zachwycony. Wciąż jestem.

Songs of Conquest wygląda jak spełnienie marzeń fanów klasycznych odsłon Heroes of Might and Magic.

Galeria: 2 zdjęcia
Songs of Conquest
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

Tytuł powinien się spodobać szczególnie miłośników drugiej, trzeciej, nawet czwartej odsłony - tych w naszym kraju zdecydowanie nie brakuje. Songs of Conquest wprost wywodzi się z fascynacji serią HoMM, czego nie ukrywają producenci ze studia Lavapotion. Deweloperzy piszą na swojej witrynie, ich iż głównym celem jest powrót do magicznych turówek z lat 90, oczywiście z Herosami na czele.

Songs of Conquest zaoferuje kampanię dla jednego gracza z wyrazistymi dowódcami, a także rozgrywkę dla wielu osób. Fani turówek będą mogli grać zarówno przez sieć, jak również w trybie gorące pośladki, przed jednym komputerem bądź laptopem. Gracze dostaną do dyspozycji cztery nacje: Arleon przypomina klasyczne ludzkie królestwo fantasy. Barya to egzotyczne imperium pełne nowych wynalazków. Rana roi się od dzikich zwierzoludzi, z kolei Loth to mroczni nieumarli.

Aby oddać ducha dawnych lat, kluczowe było zachowanie dwuwymiarowej grafiki w stylu retro. Mimo tego Songs of Conquest wygląda rewelacyjnie. Pixel art uzupełniony zaawansowanymi efektami graficznymi generuje świetne efekty, o czym mogliśmy przekonać się już wielokrotnie, na przykład grając w Octopath Travelera. Songs of Conquest także łączy stare z nowym, a efekt na zwiastunie poniżej jest niesamowity.

Będąc przy nowościach, Songs of Conqest oferuje kilka ciekawych, odświeżających elementów.

Galeria: 2 zdjęcia
Galeria zdjęć
zdjęcie galerii
zdjęcie galerii

W oczy rzuca się zwłaszcza system rozwoju naszego zamku. Ten nie tylko staje się coraz bardziej okazały wizualnie, ale również zostają do niego przyłączane kolejne budynki na mapie świata. To z kolei może generować dodatkowe możliwości taktyczne - zwłaszcza podczas oblężeń - gdy odcinamy przeciwnika od zasobów lub sabotujemy jego infrastrukturę. Możliwości są tutaj gigantyczne i jestem ciekaw, jak taki system rozbudowy sprawdzi się w praktyce.

Turowa walka także zostanie poszerzona o kilka rozwiązań zwiększających taktyczną głębię. Na polu bitwy istotna będzie topografia - jednostki zajmujące kafelki na wzniesieniach będą miały przewagę nad tymi poniżej. Jako fan zamków i armii defensywnych, jestem zdecydowanie na tak i już zacieram ręce na fortyfikowanie swoich jednostek strzeleckich.

Jedyne, co rozczarowuje, to data premiery Songs of Conquest.

Twórcy turowej strategii stawiają sprawę jasno: ich tytuł nie pojawi się szybciej niż w pierwszym kwartale 2022 r. Ałć, boli. Jeśli jednak dzięki tak długiemu okresowi oczekiwania dostaniemy tytuł godny Heroes of Might and Magic, jakoś to wytrzymam. Po pierwszym zwiastunie z rozgrywką jestem zdecydowanie na tak i dodaję Songs of Conquest do prywatnej listy życzeń.

Tymczasem z chęcią przeczytam o wszystkich godnych polecenia klonach oraz zamiennikach HoMM, jakie tylko przyjdą wam do głowy.

Szymon Radzewicz
Redaktor