1. SPIDER'S WEB
  2. Gry
  3. Tech

Dziewczyna z pierwszego trailera Cyberpunka 2077 odnaleziona w grze. Ładnie połączyli historię

cyberpunk 2077 kobieta z zajawki
338 interakcji
dołącz do dyskusji

Niespełna osiem lat temu twórcy Wiedźmina 3 pokazali pierwszą zajawkę nowej gry. Cyberpunka 2077 zapowiedziała animacja od Platige Image z muzyką zespołu Archive. Okazuje się, że gra nie jest od tej zajawki oderwana.

Pamiętacie to? Na samo wspomnienie czuję ciarki na plecach. Wiedźmin 3 był grą wybitną, więc gracze tacy jak ja – osobiście i czysto subiektywnie średnio przepadam za fantasy – grali w nią pomimo uniwersum. Gdy twórcy tej gry pokazali swój przyszły projekt, tym razem w cyberpunkowym klimatach science-fiction, gracze mi podobni byli wniebowzięci. Na dodatek i bez tego było się czym zachwycać: zajawka za sprawą pracy Platige Image i licencjonowanej piosenki Archive prezentowała się zjawiskowo.

Rzeczywistość – a więc finalny produkt w formie wydanej gry – rozczarował bardzo wielu. Powstająca z niemałymi trudnościami superprodukcja okazała się nieukończonym produktem, a po wielu obietnicach ze strony CD Projekt Red nie pozostał ślad. Na szczęście dla studia są gracze, którzy mimo problemów Cyberpunka 2077 są w grze absolutnie zakochani. Ci gracze mogą się zastanawiać, czy pierwsza reklama gry ma coś wspólnego z jej fabułą. Odpowiedź na to pytanie jest twierdząca.

Kobieta z wszczepami z pierwszej zajawki gry Cyberpunk 2077 odnaleziona w świecie gry. Uwaga, drobne spoilery.

O znalezisku pisze Barnaba Siegel z Polygamii, a powyższe wideo pochodzi z kanału imperiumgier. Żeby odnaleźć tajemniczą kobietę, należy najpierw odwiedzić sklep Jinguji z odzieżą w południowowschodniej części Downtown i porozmawiać ze sprzedawcą. Jeżeli to uczynimy, kilka dni później według czasu gry w tymże sklepie pojawi się opcjonalny quest o nazwie Bullets, która nawiązuje do singla Archive.

W toku tego dość prostego questa pojawi się oddział Max-Tac, a wraz z nim Melissa Rory – bohaterka rzeczonej zajawki, mając nawet ślad po kuli na policzku. Ta, jak się okazuje, przed laty miała incydent cyberpsychozy, na której skutek trupem padło 14 osób – a więc tyle, ile w zajawce gry.

Sam quest, wygląda na to, ma znikome znaczenie dla głównego wątku fabularnego gry. Miło jednak, że o nim nie zapomniano. A na deser, pełna wersja Bullets od Archive. Polecam z całego serca ich twórczość, a także – jak już zakończy się ta paskudna pandemia – ich genialne występy na żywo.