Tech  / Lokowanie produktu

VOXBOX to The Sims w realu. Projektujesz w nim prawdziwe mieszkanie

 Wykończenie mieszkania może być bardzo kłopotliwe. Trudno to zrobić bez porozumienia się z architektem wnętrz, który nie tylko ma odpowiednie wyczucie smaku, ale też potrafi obsłużyć wszystkie skomplikowane programy graficzne. Teraz ten stan rzeczy się zmienia za sprawą programu VOXBOX.

Doskonale zdaję sobie sprawę z tego stanu rzeczy, ponieważ kilka lat temu bezskutecznie próbowałem zaprojektować swoje mieszkanie. Ostatecznie skorzystałem z pomocy profesjonalisty, co mocno nadszarpnęło mój domowy budżet. Po doświadczeniach moich znajomych wiem, że nie ja jeden byłem w takiej sytuacji. Jednak dzięki nowym technologiom takich osób może być znacznie mniej.

Firma VOX wprowadziła bowiem do swojej oferty VOXBOX, czyli autorskie narzędzie do projektowania wystroju wnętrz. Jego obsługa przypomina nieco grę The Sims, w której praktycznie każdy obecny 30-latek choć raz tworzył własne cztery kąty. I jeżeli kiedykolwiek graliście w kultową produkcję studia Maxis, to poradzicie sobie także z VOXBOX. Narzędzie to oferuje bardzo ładną grafikę oraz dziecinnie łatwą obsługę. To zasługa nie tylko prostego i czytelnego interfejsu, ale przede wszystkim faktu, że aplikacji nawet nie trzeba instalować na komputerze, bo działa w chmurze, a my uruchamiamy ją za pomocą przeglądarki internetowej.

Na co pozwala VOXBOX?

Nie tylko na stworzenie własnych czterech kątów od podstaw, ale też skorzystanie z repozytorium gotowych projektów, które stanowią sprawdzone źródło inspiracji. Jakby tego było mało, ma bogatą bazę wyposażenia, a wszystkie elementy obecne w programie są realnymi produktami dostępnymi w sklepach. Dzięki temu można łatwo wykończyć pomieszczenie pod klucz i mówimy tu nie tylko o meblach, ale także drzwiach, podłogach oraz elementach dekoracyjnych ustawionych na szafkach. Oznacza to, że już w programie możemy dopiąć cały wystrój mieszkania lub domu na ostatni guzik i sprawić, że w świecie wirtualnym będzie wyglądać dokładnie tak samo, jak w realnym. Nie będzie wyglądem zbliżone albo podobne, ale po prostu identyczne.

Program ma też inne ułatwienia, z których najbardziej polubiłem dociąganie mebla do ściany i automatyczne obracanie go tak, żeby do niej pasował oraz automatyczne podawanie ilości potrzebnego materiału, na przykład paneli, co zazwyczaj jest niemożliwe. Wiem, co mówię, bo jestem osobą, której komórka lokatorska do dziś jest zawalona nadprogramowymi elementami, których prawdopodobnie nigdy nie użyję. A brak zbędnego materiału to przecież większe oszczędności. Wszelkie produkty są też podzielone na kilka kategorii: meble i akcesoria, artykuły dekoracyjne oraz drzwi, ściany i podłogi.

VOXBOX zresztą świetnie nadaje się do kontrolowania kosztu wyposażenia mieszkania, ponieważ jest zintegrowany z bazą produktów VOX. Oznacza to nie tylko, że możemy wstawiać rzeczy dostępne w sklepie do naszego wirtualnego mieszkania, ale też, widzieć ich aktualne ceny, a także sumaryczny koszt wszystkich wybranych przedmiotów. Jeżeli wybierzemy zbyt drogie wyposażenie, zredukowaniem jego kosztu będziemy mogli zająć się jeszcze przed wizytą i konsultacją w salonie VOX.

Stworzone w ten osób mieszkanie można też zobaczyć na żywo. No, prawie na żywo.

Po zakończeniu pracy nad projektem wystarczy udać się do salonu VOX, gdzie projekt można skonsultować z doradcą i zobaczyć go na własne oczy. Jest to możliwe, ponieważ w salonach jest dostępna bardziej zaawansowana wersja aplikacji zainstalowana na potężnych komputerach z podpiętymi goglami wirtualnej rzeczywistości.

Po założeniu ich na głowę znajdziemy się we własnym projekcie i będziemy mogli zobaczyć, czy spoza perspektywy monitora nadal się nam podoba. Po zaprojektowanym pomieszczeniu możemy też chodzić i jest to absolutnie bezpieczne, ponieważ podczas eksploracji widzimy granice strefy w prawdziwym świecie.

Tego typu rozwiązania to przyszłość branży wykończeniowej i cieszę się, że już teraz możemy korzystać z nich w Polsce. Są one opłacalne dla obu stron – z jednej strony znacznie ułatwiają życie klientom, z drugiej sprawiają, że klienci chcą kupować całe wyposażenie w jednym sklepie. Dlatego podejrzewam, że za kilka lat większość dużych sieci sklepów meblowych czy wnętrzarskich będzie chciała korzystać z tego typu rozwiązań.

Tekst powstał we współpracy z firmą VOX.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst