Social media  / News

Ekipa Trumpa wyróżniona na Twitterze nowym oznaczeniem - po raz pierwszy oficjalnie wytknięto publikację zmanipulowanych treści

Twitter zaczął oznaczać zmanipulowane filmy i zdjęcia. Jednym z pierwszych postów, który został opatrzony wstydliwym oznakowaniem, jest film opublikowany przez współpracownika Donalda Trumpa i szybko przekazany dalej przez prezydenta. 

Według amerykańskiego The Washington Post jednym z pierwszych, o ile nie pierwszym tweetem oznaczonym przez moderację Twittera jako „nieautentyczne media”, była wiadomość, którą podzielił się Daniel Scavino, szef mediów społecznościowych Białego Domu. Dotyczy ona rzekomego wspierania Donalda Trumpa przez... kandydata demokratów.

Joe Biden przyznaje, że powinniśmy głosować na Trumpa.

Film jest fragmentem przemówienia Bidena z jego sobotniego spotkania z wyborcami w Kansas. Kandydat (na kandydata) na prezydenta brzmi w nim, jakby gubił się w tym, kogo właściwie popiera i przyznawał, że „możemy tylko ponownie wybrać Donalda Trumpa”. Materiał został tak wyedytowany, że brakuje w nim nawet nie szerokiego kontekstu, ale też tego, co zostało powiedziane po przecinku. Druga część tego zdania, którą zgrabnie pominięto, jasno wskazuje na to, że to nie wsparcie dla urzędującego prezydenta, ale przestroga. Biden krytykuje agresywną kampanię wyborczą w swoim obozie i ostrzega, że może ona doprowadzić do reelekcji obecnego prezydenta.

Twitter nałożył na film ostrzeżenie po 18 godzinach od publikacji. Niebieski wykrzyknik opatrzony podpisem „manipulated media” ostrzega użytkowników przed tym, że mają do czynienia z trzecim z tischnerowskich rodzajów prawdy.

Twitter Manipulated media co to znacz?
Twitter w walce z fake newsami.

Manipulowanie mediami zabronione.

Nowy dodatek do regulaminu wszedł dopiero 5 marca na platformę, zabrania on rozpowszechniania zmanipulowanych zdjęć i filmów, przy czym Twitter podkreśla, że chodzi tu o fake newsy i manipulację, a nie karykatury czy memy.

Edytowane i nieautentyczne multimedia: niedozwolone jest udostępnianie edytowanych czy nieautentycznych multimediów, których treść mogłaby komuś zaszkodzić, bez wyraźnego oznaczenia ich rodzaju. Ponadto możemy oznaczać Tweety zawierające edytowane i nieautentyczne multimedia, aby pomóc użytkownikom zrozumieć ich pochodzenie i zapewnić dodatkowy kontekst

Oczywiście nie wszyscy są zadowoleni z ruchu Twittera i nie wszyscy zgadzają się z nim, co do oceny wideo opublikowanego przez Scavino. Krytycy decyzji platformy podkreślają między innymi, że film nie został zmanipulowany, a jedynie obcięty w dość specyficznym miejscu. Tę argumentację trudno jednak przyjąć w dobrej wierze.

Z oceną Twittera zgadza się za to w tym wypadku Facebook. Ten sam film z tą samą sugestią, że Biden wspiera Trumpa, został przez Daniela Scavino umieszczony na platformie Zuckerberga. Materiał jest zasłonięty informacją o manipulacji i linkiem do dodatkowych źródeł.

Facebook moderacja fact checking
Moderacja na Facebooku też zweryfikowała film.

Nie bez przyczyny nowe przepisy zostały wprowadzone teraz. W Stanach zbliżają się wybory prezydenckie.

Po wyborach w 2016 r. platformy społecznościowe doszły do wniosku, że jednak muszą nieco bardziej uważać na to, co pozwala się u siebie publikować. Firmy zostały wtedy poddane miażdżącej krytyce za pozwalanie rosyjskim trollom na swobodne sianie dezinformacji na ogromną skalę i manipulowanie wynikami wyborów prezydenckich.

W Stanach Zjednoczonych znów zbliżają się wybory, a jednym z ich bohaterów będzie prawdopodobnie Joe Biden (walczy on nadal o elekcję z ramienia Demokratów z Berniem Sandersem). Można się więc spodziewać, że na wpisy dotyczące jego i Donalda Trumpa media społecznościowe będą teraz wyjątkowo wyczulone.

Nowe oznaczenie pojawia się tylko u osób, które tweeta widzą na swojej osi czasu. Twitter pracuje nad naprawieniem tego błędu.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst