Foto  / News

Dron V-Coptr Falcon ma być rewolucją. Potrafi latać 50 minut bez ładowania

Jeszcze niedawno wydawało się, że w kwestii dronów konsumenckich, firma DJI skosiła konkurencję i pozamiatała rynek. Tymczasem mniejsze firmy się nie poddają i pokazują coraz to nowe pomysły na nieduże drony. Najciekawszy z nich to V-Coptr Falcon: dron z zaledwie dwoma silnikami.

Jeśli jesteście fanami wojskowości, to pewnie kojarzycie niezwykłą, amerykańską maszynę Bell-Boeing V-22 Osprey. To tzw. pionowzlot wielozadaniowy. Maszyna pionowego startu i lądowania (VTOL), zaprojektowana do wykonywania misji, do których zazwyczaj stosowano śmigłowce, ale z zasięgiem samolotu z napędem turbośmigłowym. V-22 Osprey był inspiracją przy projektowaniu nowego, niezwykłego drona V-Coptr Falcon.

Fot. Chief Petty Officer Joe Kane (U.S. Navy) / domena publiczna / wikipedia.org
V-22 Osprey, fot. Joe Kane (U.S. Navy) / domena publiczna / wikipedia.org

V-Coptr Falcon to bikopter w kształcie V, czyli dron z dwoma wirnikami

Większość konsumenckich dronów ma przynajmniej 4 silniki. To obecnie branżowy standard. V-Coptr Falcon chce to zmienić i ma zaledwie dwa wirniki. Jak nazwa wskazuje, urządzenie ma kształt litery V. Kluczowym aspektem konstrukcji jest fakt, że silniki są uchylne. Takie wirniki znajdują się na końcach ramion, które wystają z górnej części korpusu drona, a gdy nie są używane, można je złożyć do wewnątrz, tworząc zgrabną konstrukcję o wymiarach 22 × 15 x 7 cm i wadze 730 g. Dlaczego to takie ważne?

Kiedy czterowirnikowy dron rusza z miejsca to cała góra drona przechyla się w kierunku lotu. W ten sposób zwiększa się powierzchnia oporu powietrza. Korzystając z technologii obracanego wirnika (tilt-rotor), profil pozostaje mniej więcej taki sam przez cały czas lotu. W efekcie opór powietrza jest dużo mniejszy.

Urządzenie ma mniejszy pobór mocy i duży akumulator

Dwa silniki w naturalny sposób pobierają dużo mniej mocy niż cztery. Poza tym V-Coptr Falcon ma akumulator o pojemności 4,500 mAh.

To wszystko ma sprawić, że V-Coptr Falcon jest w stanie latać do 50 minut. To rewelacyjny wynik w porównaniu do praktycznie każdego drona. Czas lotu popularnych, małych i lekkich dronów, to ok. 15-20 min.

Najnowszy, ważący zaledwie 249 g DJI Mavic Mini, jest w stanie wznosić się w powietrzu w praktyce ok. 25 min. Ważące ok. 905 g drony z serii DJI Mavic 2 mają akumulator o pojemności 3850 mAh i oferują czas slotu do 30 min. To prawie dwa razy mniej niż V-Coptr Falcon.

Z drugiej strony mniejsi producenci nie odpuszczają. Zaledwie wczoraj Marcin pisał, że Autel Robotics pokazał na CES trzy nowe drony serii EVO 2. Urządzenia potrafią latać bez ładowania do aż do 40 minut, a ich zasięg sięga 9 km.

Zdjęcia 12 Mpix, filmy 4 K 30 kl./s i 3-osiowy gimbal

Poza swoją nietypową konstrukcją V-Coptr Falcon nie wyróżnia się tak bardzo na tle konkurencji. Dron ma 12-megapikselowy aparat z matrycą Sony o przekątnej 1/2,3 cala w 3-osiowym gimbalu. Urządzenie potrafi także nagrywać wideo 4K przy 30 kl./s (2,7K przy 60 kl./s, lub 1080p przy 120 kl./s).

Wbudowana pamięć ma pojemność 8 GB, ale można dodać własną kartę microSD o pojemności do 256 GB. Producent zapewnia, że jego nowy dron wraz z dołączonym kontrolerem, ma zasięg aż 7 km.

V-Coptr Falcon ma dwa czujniki z przodu, które potrafią wykrywać przeszkody. Oprócz tego dron korzysta z algorytmów śledzenia obiektów (funkcja auto-follow), których skuteczność ma gwarantować ulepszone oprogramowanie oraz procesor Qualcomm Snapdragon (ten sam, co w modelu Hover 2).

Nie zabrakło zaprogramowanych torów lotu w aplikacji do automatycznego filmowania, ale także możliwości w pełni manualnego sterowania i ustawień kamery.

Firma Zero Zero Robotics uważa, że to przełomowy dron, który ma odmienić branżę

Zero Zero Robotics to marka raczej mało rozpoznawalna, ale producent ma już na koncie dwa inne drony: Hover Camera Passport i Hover 2. Trzeci ma być zupełnym przełomem na rynku.

Naprawdę sądzimy, że ten dron zmieni rynek, to jest naprawdę duży przełom — powiedział Emily Wang, COO firmy Zero Zero Robotics.

Wydłużenie czasu lotu do 50 minut oznacza większą elastyczność lotu. W czasie jednego lotu można zebrać więcej materiału, co może być przydatne między innymi w czasie podróży czy w trudnych warunkach, kiedy okienko pogodowe może być dosyć krótkie. Dłuższy czas lotu to także możliwość do osiągania dalszych odległości lotu.

Czy jednak tego typu konstrukcja rzeczywiście jest rewolucyjna i odmieni branżę? Kto wie, może za 2 lata podobne drony będzie oferować każdy producent, z DJI na czele.

Jest o co walczyć, ponieważ jak szacuje Goldman Sachs, rynek dronów w 2020 r. będzie wart aż 100 miliardów dolarów. Wprawdzie ż 70% z tego to drony wojskowe, a zaledwie 17 proc. drony konsumenckie, ale to nadal ogromne kwoty.

Obawiam się jednak, że przewaga chińskiego giganta jest zbyt duża. DJI potrafi błyskawicznie odpowiadać na potrzeby rynku i podbijać kolejne kategorie produktowe. Jestem przekonany, że w jeśli 2-wirnikowe drony okażą się hitem to DJI szybko odpowie i zagranie rynek dla siebie.

V-Coptr Falcon kosztuje mniej niż 4000 zł

Drona można już zamawiać na stronie producenta w przedsprzedaży w cenie 999 dol. (ok. 3800 zł). Na początek wystarczy wpłacić 100 dol. V-Coptr Falcon ma przylecieć do klientów w lutym 2020 r. W zestawie, oprócz samego drona, jest także kontroler oraz zestaw akcesoriów.

V-Coptr Falcon

Największy konkurent, DJI Mavic 2 Pro, kosztuje obecnie ok. 6000 zł. To spora różnica, ale więc teoretycznie V-Coptr Falco ma dwa duże i istotne argumenty: dwa razy dłuższy czas lotu oraz o połowę niższą cenę. Kluczowa w tym starciu będzie jednak realna jakość obrazu, jaką nowy dron oferuje. Jestem także ciekawy stabilności V-Coptra oraz jego jakości wykonania.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst