Tech  / Felieton

Tylko 23 lata nosiłem brudne okulary. Od 3 tygodni są zawsze czyste

347 interakcji
dołącz do dyskusji

Czy są na sali jacyś okularnicy? Mam nadzieję, że tak, bo dziś w moim pamiętniczku będę uzewnętrzniał się z przełomowego odkrycia. Znalazłem sposób na brudne okulary.

Lubię nosić okulary - człowiek wygląda dzięki nim znacznie inteligentniej, dzięki czemu nie musi już łapać się za brodę na zdjęciach. To także dodatkowa ochrona przed czynnikami zewnętrznymi. Obce jest nam pojęcie tego, że ktoś może nam wybić oko.

Jeśli ktoś z was nosi okulary, to pewnie wszyscy dobrze wiecie, jak jest. To dwie małe, przesympatyczne szybki, na których w ciągu dnia osadza się para, pyłki kurzu, a w tych nowoczesnych i fikuśnych oprawkach również odciski nie-wiadomo-czego (łuków brwiowych?), nie-wiadomo-skąd pojawiają się na nich też rozmaite smugi, a już totalnie najgorzej jest, gdy emocjonalny żul próbuje się do was przytulić w tramwaju i zostawia na oprawkach swoje usta. Nie pytajcie.

I teraz przechodzimy do kwestii, która zgromadziła nas wszystkich w tym wpisie. Higiena naszych okularów. Oczywiście wszyscy producenci szkieł czy tam oprawek, wielkimi literami piszą na ich opakowaniach, żeby pod żadnym pozorem nie czyścić ich wodą, a już woda z mydłem to natychmiastowy koniec świata. Oczywiście, wszyscy okularnicy wiedzą, że te zastrzeżenia to jedna wielka gucio prawda.

Optycy próbują wciskać nam takie szmatki, specjalnie  do czyszczenia okularów. Jean Pierre Le Clean, od 10 do 100 złotych, z włókna ze specjalnego jedwabiu, który nie daruje okularowym zabrudzeniom. No nie wiem jak u was, czasem coś te ściereczki dedykowane okularom faktycznie wyczyszczą, ale tramwajowego żula to akurat tylko roztarły po całej powierzchni okularu.

Sposób na brudne okulary

I nagle hit. Byłem sobie ostatnio w salonie cenionych francuskich projektantów, czyli w Auchan. Mieli wyprzedaż ściereczek z mikrofibry - takiej nawet nie za dobrej jakościowo, te mikrofibry do komputera po dychu, to już za prestiżowo, za drogo, za wymyślnie i w rezultacie efekt nie jest tak dobry. I ta mikrofibra po 3,80 zł za 3 sztuki, to to jest po prostu magia.

Oczywiście wziąłem ją do wycierania mebli, komputera, czegoś tam. Ale pewnego dnia na okularach dojrzałem jeszcze resztki żula, a do umywalki było tak okrutnie daleko. Pochwyciłem więc leżącą nieopodal mikrofibrę i stała się jasność.

Dosłownie - stała się jasność. Przez całą moją 23-letnią karierę okularnika nie miałem tak doczyszczonych okularów. Osiem przetarć, pięć sekund, jeden człowiek. Don't push that button.

Spider's Web to wedle mojej wiedzy blog o technologiach. Niczym innym, jak owocem cudów technologii jest właśnie mikrofibra. Odważnie mogę zmienić swoje okularnicze życie na lepsze.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst