1. SPIDER'S WEB
  2. Oprogramowanie
  3. Tech
  4. Technologie

We Wrocławiu wypożyczysz... elektryczne hulajnogi na minuty. Ale póki co nie trzeba się spieszyć

hulajnoga na minuty
502 interakcji
dołącz do dyskusji

Były już rowery, skutery i samochody, a teraz czas na... elektryczne hulajnogi. We Wrocławiu już niedługo takie pojazdy będzie można wypożyczyć na minuty i za niewielką opłatą szybciej dotrzeć do celu.

Jak informuje Rzeczpospolita, jeszcze w tym tygodniu do stolicy Dolnego Śląska zawita spora flota elektrycznych hulajnóg, wypożyczanych przez firmę Lime. Startup ten nie jest szczególnie znany w naszym kraju, ale za granicą (w Stanach Zjednoczonych, Francji czy Niemczech), radzi sobie na tyle dobrze, że zainwestował w niego między innymi Uber oraz Google.

Jak to działa i ile kosztuje?

Wypożyczanie elektrycznych jednośladów realizowane jest niemal dokładnie tak, jak wypożyczanie czegokolwiek w dzisiejszych czasach. Pobieramy aplikację, zakładamy w niej konto, dodajemy kartę płatniczą albo doładowujemy konto, szukamy na mapie dostępnych pojazdów, podchodzimy do nich, skanujemy odpowiedni kod i już możemy jechać w trasę. Każdy, kto zamawiał przejazd mytaxi czy Uberem albo wynajmował samochód Vozilli, poradzi sobie bez problemów.

Hulajnogi wypożyczane są przy tym w systemie free float, czyli nie ma dedykowanych miejsc do ich wypożyczania, ani też specjalnych miejsc do oddawania. Zbieramy ją z miejsca, w którym została pozostawiona, po czym po dojechaniu do celu podróży odkładamy tam, gdzie nam wygodnie i ma to sens.

Nie do końca jasny jest natomiast cennik. Według aplikacji Koszt wypożyczenia to 2 zł na start, a potem... 50 centów za minutę. Można się domyślać, że chodzi raczej o 50 gr za minutę - w przeciwnym wypadku byłby to trochę zbyt kosztowny środek transportu.

Czy Lime we Wrocławiu już działa?

Na czas pisania tego artykułu (przed 12:00) - raczej nie. Aplikację można pobrać, zarejestrować się, dodać kartę płatniczą i zmieniać swoje ustawienia, a także wyszukać dostępne na mapie elektryczne hulajnogi. Niestety nasze próby ich wypożyczenia skończyły się fiaskiem - w żadnym z wymienionych w aplikacji punktów nie było nawet śladu hulajnogi.

Nic nie dawały też próby zdalnej aktywacji dzwonka w wybranych hulajnogach (przydatne, jeśli nie możemy jej zlokalizować, a jesteśmy w pobliżu). Najwyraźniej start w tym tygodniu nie oznaczał dokładnie w tym tygodniu w środę przed południem.

Oczywiście trudno mieć do Lime żal - w końcu na liście oficjalnie obsługiwanych lokacji nie ma jeszcze Wrocławia. Trzeba więc cierpliwie poczekać na kompletny start usługi.

Wrocławianie tymczasem mogą cieszyć się z tego, że lista opcji transportowych w tym mieście rośnie z roku na rok. Oprócz własnego samochodu i komunikacji miejskiej mogą korzystać m.in. właśnie z elektrycznych hulajnóg, elektrycznych samochodów czy zwykłych rowerów.