Motoryzacja  / News

Polski rząd „ma dla Tesli kilka propozycji”. Tak, dla tej Tesli

147 interakcji
dołącz do dyskusji

Wygląda na to, że nie tylko na facebookowych grupach chcą ulokowania w Polsce drugiej Gigafactory od Tesli. Starania w tym kierunku ma podejmować także... nasz rząd.

Tak przynajmniej twierdzi anonimowe źródło Pulsu Biznesu, według którego Ministerstwo Rozwoju "ma dla Tesli kilka propozycji" i "prowadzone są rozmowy" w kwestii wybrania właśnie Polski jako kraju (lub jednego z krajów), w którym powstanie (lub powstaną) europejska giga-fabryka amerykańskiego koncernu.

Niestety nie wiadomo na jakim etapie są obecnie rozmowy, ani jak wygląda te "kilka propozycji" - MR odmówiło oficjalnego komentarza, powołując się na zbyt wczesny etap negocjacji. Oczywiście, co nie powinno nikogo dziwić, Ministerstwo Rozwoju zaznaczyło, że Tesla jest inwestorem, na którym bardzo mu zależy.

Łatwo z pewnością nie będzie - o podobne względy Elona Muska bez wątpienia starają się także inne kraje Europy. Skoro jednak udało nam się przekonać już kilku gigantów branży motoryzacyjnej, dlaczego nie mogłoby się udać i tym razem? Nie ma powodów, żeby więc całkowicie wykluczać, że te negocjacje mogą przynieść jakiś sukces.

Resztę, przynajmniej na razie - musimy sobie dopowiadać sami. Tak samo jak sami musimy sobie na razie odpowiedzieć na pytanie, czy będą to rzeczywiste starania, czy jest to po prostu elegancka, PR-owa zagrywka.

Czas pokaże.

Czym jest Gigafactory?

Kluczowym elementem planu Elona Muska - bez tych gigantycznych fabryk plan Tesli na produkowanie samochodów elektrycznych (i nie tylko) na wielką skalę ma niewielkie szanse powodzenia - zabrakłoby dla nich po prostu akumulatorów. A przypomnijmy, że Musk zaplanował, że Tesla w pewnym momencie będzie produkować... 500 tys. samochodów w skali roku.

Dlatego Tesla zdecydowała się na samodzielną (częściowo - przy Gigafactory współpracuje m.in. Panasonic i "liczni partnerzy") produkcję tego kluczowego elementu. Ma to nie tylko pomóc uzyskać odpowiednią liczbę podzespołów, ale także zmniejszyć koszty ich produkcji. Akumulatory z tej fabryki nie trafią jednak tylko do samochodów, ale też na ściany domów - w postaci PowerWalli.

Tym właśnie zajmuje się Gigafactory, choć nie tylko.

Aktualnie na świecie jest tylko jedna Gigafactory, ulokowana w Nevadzie w Stanach Zjednoczonych. W połowie zeszłego roku doczekała się oficjalnego otwarcia, ale... w dalszym ciągu jest tak naprawdę budowana (od 2014 roku) i pełne moce przerobowe mają zostać osiągnięte dopiero za kilka lat. Rocznie ma się tam produkować akumulatory o łącznej pojemności 35 GWh.

Gigafactory 1 da pracę ponad 6 tys.osób.

Co poza akumulatorami produkuje Gigafactory 1?

Między innymi silniki, które trafią do Tesli Model 3 oraz niektóre elementy układu napędowego tego samochodu. To z kolei oznacza 350 mln dol. dodatkowych inwestycji i 550 nowych miejsc pracy.

Skąd w tym wszystkim Polska?

Na początku listopada zeszłego roku Elon Musk ujawnił, że planuje budowę kolejnych Gigafactory właśnie w Europie. Ostateczna lokalizacja nie została jednak wybrana - decyzja w tej kwestii ma zapaść dopiero w tym roku.

Co jako konsument zyskałbym na Gigafactory 2 w Polsce?

Nie wiadomo. Pomijając miejsca pracy, których pojawienie się byłoby pewne, nic nie jest gwarantowane.

Ani to, że Tesle byłyby z jakiegoś powodu nagle wyraźnie tańsze w Polsce, ani to, że Tesla rozbudowałaby sieć Superchargerów, ani to, że weszłaby do Polski z ofertą Powerwalli. Równie dobrze wszystko może być pakowane na ciężarówki i wywożone poza nasze granice.

Co będzie produkowane w Gigafactory 2?

Według pierwszych deklaracji Muska fabryka w Europie ma być zarówno wielką fabryką akumulatorów, jak i samochodów elektrycznych.

Docelowo zresztą nie jedyną - jego zdaniem, w dłuższym okresie Tesla powinna mieć w Europe nie tyle jedną, co może nawet dwie albo trzy takie fabryki.

Jest jeszcze jedna zaleta Gigafactory poza miejscami pracy - fabryka będzie starała się być tak bardzo przyjazna dla środowiska, jak to tylko możliwe - dachy będą w całości pokryte panelami fotowoltaicznymi, a część energii będzie pochodzić z wiatraków oraz energii geotermalnej. Docelowo bilans energetyczny fabryki ma być zerowy.

Nie mówiąc już o tym, że będzie można w ten sposób zrealizować plan zakładający milion samochodów elektrycznych na polskich drogach do 2025 roku. W końcu nikt nie powiedział, że większości z nich nie mogą stanowić nowe Tesle wyjeżdżające na lawetach na zachód...

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst