Gry  / News

MMORPG StarCraft Universe już w otwartej becie! Kosztował 82 tys. dol., 5 lat pracy i masę pasji

Fanowski projekt pod nazwą World of StarCraft początkowo spotkał się z armią wrogo nastawionych prawników Blizzarda. Po negocjacjach, gra nie tylko otrzymała zielone światło od twórców StarCrafta, ale doczekała się nawet zbiórki na Kickstarterze.

To już pięć lat od rozpoczęcia prac nad StarCraft Universe. Gra początkowo miała być samodzielną produkcją podobną do World of Warcraft, osadzoną w uniwersum StarCrafta. Fani gier Blizzarda od lat upominają się o MMO w klimatach science-fiction. Bez skutku. Dlatego postanowili wziąć sprawy w swoje ręce, rozpoczynając w 2011 prace nad World of StarCraft.

Co oczywiste, Blizzardowi niezbyt się to spodobało.

W przeciwieństwie do wielu tego typu przypadków w branży gier, tym razem osiągnięto kompromis. World of StarCraft został przemianowany na StarCraft Universe - modyfikację do gry StarCraft II, nad którą pracowano przez 5 ostatnich lat.

StarCraft Universe okazał się projektem na tyle ambitnym, że jego producenci zwrócili się o pomoc do internautów. Została zorganizowana zbiórka na Kickstarterze, która zakończyła się pełnym sukcesem. Na koncie twórców znalazły się 84 tys. dol., dzięki którym gra mogła wejść w stadium otwartej bety.

StarCraft Universe jest już możliwe do bezpłatnego przetestowania przez każdego posiadacza StarCrafta II.

Z tej okazji producenci modyfikacji stworzyli specjalny zwiastun, który wygląda naprawdę imponująco. Kilka lat temu nie powstydziłby się go sam Blizzard, znany z doskonałej jakości materiałów wideo.

Jeżeli chodzi o samą rozgrywkę, StarCraft Universe to zadziwiająco skomplikowana bestia. Mamy tutaj nie tylko wspólne pokonywanie lochów na modłę World of Warcraft i Diablo. Modyfikacja pozwala na sterowanie kosmicznym statkiem, wykonywanie tak zwanych raidów, poruszanie się futurystycznymi pojazdami, gwiezdne bitwy, abordaż innych maszyn, a także eksplorację 20 światów.

Do tego dostajemy wybór jednej z 8 klas, a także w pełni udźwiękowiony główny wątek fabularny. Grafika jest przy tym bardzo przyjemna dla oka, chociaż pięć lat prac nad tytułem dało się warstwie wideo mocno we znaki.

Niestety, StarCraft Universe ostatecznie nie okazał się projektem na tyle wielkim, aby uznać go za MMO z prawdziwego zdarzenia. Modyfikacji bliżej do produkcji kooperacyjnej, dla maksymalnie kilkunastu graczy, którzy muszą ze sobą współpracować, wykorzystując rozmaite umiejętności.

Wątpię jednak, aby mniejsza skala odstraszyła fanów StarCraft II od darmowej modyfikacji wywracającej startegię RTS do góry nogami.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst