Tech  / Felieton

Największa zaleta tego, że iPhone SE wygląda jak stare iPhone'y?

148 interakcji
dołącz do dyskusji

Kompatybilność ze starymi etui to jeden z powodów, dla których iPhone SE może podbić serca posiadaczy 

iPhone SE wygląda niemal identycznie jak pochodzący z przed dwóch lat model 5s oraz trzyletnia "piątka". Wiele osób uważa to za dowód na brak innowacyjności Apple, jednak dla mnie jest to przede wszystkim możliwość zaoszczędzenia. Zastosowanie tej samej obudowy, co w urządzeniu sprzed kilku lat sprawia, że możliwe jest korzystanie z posiadanych wcześniej etui.

Docenią to zwłaszcza kobiety. Mało która przedstawicielka płci pięknej otwarcie to przyzna, ale cenią one iPhone'y nie tylko przez ich jakość wykonania i bardzo dobre oprogramowanie. Wiele osób za równie (lub nawet bardziej) istotne uważa modny, minimalistyczny wygląd iPhone’ów oraz fakt, że to właśnie z myślą o smartfonach Apple tworzona jest zdecydowana większość etui dostępnych na rynku.

Także dlatego moja druga połówka zdecydowała się na używanie iPhone’a.

Przed modelem 5s posiadała smartfony różnych firm. Były to zarówno modele bardziej, jak też mniej znanych marek. Wszystkie te urządzenia łączyło nie tylko zastosowanie w nich systemu operacyjnego Google Android, ale też problemy z dokupieniem do nich ładnych obudów. Najciekawsze i najładniejsze etui były dostępne tylko w wersjach przeznaczonych dla iPhone’ów i najlepszych telefonów Samsunga.

Kupno dobrego etui do smartfonów innych marek jest bardzo trudne. Problem ten można rozwiązać zamawiając obudowę z Aliexpress, jednak niektórzy nie chcą czekać na otrzymanie drobnego akcesorium kilku tygodni lub nawet miesięcy, zwłaszcza jeżeli chcą, by ich telefon zawsze był w idealnym, nienaruszonym stanie. Im mniejsza marka, tym znalezienie interesującego gadżetu staje się trudniejsze. Zauważają to też sami producenci sprzętów, dlatego często dodają oni do swoich sprzętów odpowiednie akcesoria. Przykładowo, Coolpad dodał silikonowe etui do modelu Torino S. Wiedział, że ludzie chcą chronić swoje urządzenia i postanowił zaspokoić tę potrzebę.

Jako skąpiec cieszę się, że moja druga połówka przesiadła się z iPhone’a 5s na model SE.

Gdyby wybrała większy model 6s, przepłaciłbym dwukrotnie. Po pierwsze, urządzenie byłoby droższe o około 400 zł. Po drugie, konieczne byłoby dokupienie kilku nowych obudów, co zwiększyłoby wydatek na telefon o 100, może 200 złotych. Dlatego jeżeli posiadacie iPhone’a 5 lub 5s, pasuje wam jego rozmiar wyświetlacza i nie chcecie ponownie inwestować w akcesoria do swojego smartfonu, powinniście wybrać model SE. Zwłaszcza, że jest on tak samo wydajny jak model 6s, ma równie dobry tylny aparat i cechuje się lepszym czasem pracy bez ładowania.

Swoją drogą, zastanawiam się, ilu producentów akcesoriów ucieszyło się na wieść o premierze nowego-starego smartfonu Apple. Wydarzenie to było im bardzo na rękę, ponieważ Apple zapewniło im kilka lat zbytu na akcesoria, które powinny powoli znikać z rynku. Teraz wystarczy odkurzyć stare projekty, ponownie uruchomić linie produkcyjne i obserwować wartki strumień pieniędzy. Patrząc na to z tej strony można dojść do wniosku, że iPhone SE może i jest odgrzewanym kotletem, ale smakuje on praktycznie każdemu. Producentom akcesoriów, użytkownikom i, rzecz jasna, samemu Apple'owi.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst