Gry  / Artykuł

Microsofcie, doceniam starania, ale pierwsze wrażenie robi się tylko raz

Microsoft wprowadził gry AAA w Windows Store, ale spotkał się z krytyką. Firma jednak się nie poddaje i nadal ma nadzieję zrobić z Windows Store konkurencję dla Steama, Origin i Uplaya. Szkoda tylko, że dopiero teraz dodawane są do tej platformy funkcje, które powinny znaleźć się w niej od samego początku.

Microsoft zaliczył falstart. Firma zdecydowała się na to, by dystrybuować gry AAA w Windows Store, czyli sklepie, który kojarzył się do tej pory z prostymi produkcjami pisanymi głównie na tablety i smartfony.

Szkoda tylko, że firma z Redmond się znów pospieszyła.

Do Windows Store trafiło już kilka gier AAA. Wśród nich wymienić można chociażby Rise of the Tomb Raider, remaster pierwszego Gears of War i najnowsze Quantum Break. Szybko okazało się, że platforma ma niewybaczalne braki, a jakość i bogactwo opcji konfiguracyjnych samych gier pozostawiały wiele do życzenia.

Aplikacja Xbox i gry AAA w Windows Store

W Rise of the Tomb Raider grałem na Xboksie 360, a remaster Gears of War ograłem dopiero po wydaniu kilku łatek. O problemach z Quantum Break przekonałem się za to na własnej skórze, bo kupiłem grę w dniu premiery. Windows Store w porównaniu do Steama to żart, a nie pełnoprawna platforma.

Gigant jest na szczęście świadomy problemów i wypuszcza aktualizację Windows Store.

Microsoft zapowiedział dalsze prace i uspokaja klientów. Co prawda obietnice składanie są poniewczasie, ale rozpisano już cały harmonogram prac na dostosowaniu repozytorium do współczesnych realiów, a pierwsze usprawnienia pojawiły się już w tym tygodniu.

Pierwszą zmianą, jaką właśnie wprowadzono, jest wsparcie dla technologii Nvidia G-Sync i AMD Freesync. Dodatkowo w grach wykorzystujących UWP (Universal Windows Platform) aktualizacja pozwoli odblokować ustawioną uprzednio na sztywno liczbę klatek na sekundę.

Gry AAA w Windows Store - co dalej?

Microsoft obiecuje, że pracuje nad wsparciem dla komputerów z więcej niż jedną kartą graficzną przy wykorzystaniu DirectX12, a efektów tych prac możemy spodziewać się latem lub jesienią. To zresztą nie koniec prac nad tym, aby gry AAA w Windows Store nie były dla nikogo rozczarowaniem. Jest też niestety zła wiadomość.

Gracze muszą zapomnieć o klasycznym trybie pełnoekranowym. Microsoft jest przekonany, że nie ma potrzeby implementacji tego rozwiązania, a obecny sposób wyświetlania gier pozwala m.in. na korzystanie z kilku aplikacji jednocześnie - Microsoft jest przekonany, że to tego oczekują gracze.

Aplikacja Xbox i gry AAA w Windows Store

Microsoft zamiast zachęcić graczy do skorzystania z Windows Store tylko ich zniechęcił.

Jak na razie z możliwości odblokowania liczby klatek na sekundkę skorzystali twórcy remake’u Gears of War, a za nimi pewnie podążą kolejni twórcy. Gracze jednak już się zrazili. Firma z Redmond utwierdziła odbiorców w przekonaniu, że nie ma co stawiać krzyżyka na Steamie i podobnych mu platformach.

Valve może i ma monopol na dystrybucję cyfrową gier na pecetach - Origin, Uplay i stojący nieco na uboczu GOG Galaxy to inna skala - ale przynajmniej to dojrzała platforma, dająca mnóstwo możliwości. Gry AAA i tak nie trafiły do Windows Store na premierę Windows 10 - czy nie lepiej było po prostu poczekać?

Jestem przekonany, że “za pół roku” do Windows Store dodanych zostanie wiele funkcji, a gry AAA z Windows Store zbliżą się możliwościami do tych, które udostępniane są na platformach konkurencji. Za kilka lat pewnie będę traktował repozytorium Microsoftu na równo z resztą sklepów.

Tylko dlaczego znów w Redmond zapomnieli, że pierwsze wrażenie robi się tylko raz?

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst