Gry  / Relacja

Dwie bomby na konferencji Sony PlayStation - relacja Spider's Web

Podczas gdy w Polsce niedawno relacjonowaliśmy pierwszy Warsaw Games Week, we Francji odbywa się już szósta edycja analogicznej imprezy - Paris Games Week. Odwiedziliśmy halę pełną najróżniejszych wystawców, a wieczorem obejrzeliśmy konferencję Sony. Pojawiły się na niej dwie prawdziwe bomby.

Paris Games Week to targi dla graczy, na których przez kilka dni zwiedzający mogą oglądać stoiska producentów konsol, sprzętu komputerowego, dystrybutorów, deweloperów i sprzedawców gadżetów. To impreza bardziej dla konsumentów niż dla mediów. Na hali spędziliśmy dwie godziny, a fotorelację udostępniliśmy w formie galerii. Wieczorem miała miejsca ciekawsza część wyjazdu.

Wieczorem relacjonowaliśmy konferencję PlayStation.

Przez dłuższy czas byliśmy karmieni zwiastunami gier, na które już od dawna czekamy. Nie przeszkadzało to jednak widowni, która w wielu momentach spontanicznie biła brawo. Pokazano dziesiątki ciekawych gier, w tym kilka perełek i - jak zwykle na podobnych wydarzeniach - wiele potencjalnych średniaków.

12178007_1101564429861339_1835477685_n

Nie mogę się doczekać Battlefronta, a nowe Uncharted zapowiada się smakowicie - nawet w trybie multi. Horizon: Zero Dawn i Wild nie potrafiły mnie na razie porwać, ale daję im jeszcze czas. Widzieliśmy też zajawkę nietypowego Dreams dla fanów Little Big Planet, Tekkena 7 i nowego Street Fightera, które powalczą u mnie z Mortal Kombat X.

Gry grami, ale uderza mnie to, jak bardzo Sony promuje wirtualną rzeczywistość.

Obecnie mamy trzy firmy, które rozwijają gogle VR. Czekamy na produkt Sony, który z Projektu Morfeusz został przemianowany na PlayStation VR, Oculus Rifta kupionego przez Facebooka i HTC Vive przygotowane przy współpracy z Valve. Każda firm ma coś ciekawego do zaoferowania, ale jak na razie kupują mnie Japończycy.

PlayStation VR mogłem już testować. Już po pokazie w Londynie pisałem, że podoba mi się to, że Sony rozwija technologię w cieniu gier, które będą dostępne na goglach. Dzisiaj uwiodła mnie prezentacja demka na podstawie filmu The Walk oraz… zajawione Until Dawn: Rush of Blood! Podstawowa wersja gry od Supermassive jest w końcu moją ulubioną grą na PS4.

Nie mogę się doczekać, aż dowiem się więcej na temat tej gry i mam żal do Sony, że dało tak lakoniczną zapowiedź - na szczęście studio Quantic Dream było nieco bardziej wylewne.

Bez dwóch zdań gwiazdą wieczoru jest Detroit, czyli nowa gra twórców Heavy Raina. Jestem podwójnie zadowolony, bo nie tylko dostaniemy kolejny interaktywny film w najlepszym wydaniu, ale też premierę udało nam się przewidzieć - jeszcze rano rozmawialiśmy w redakcji, że to już czas (i miejsce!) by Quantic Dream pokazało coś nowego.

12179949_1101564539861328_668524587_n

O grze nie wiemy zbyt dużo. Czeka na nas interaktywny film - w dobrym tych słów znaczeniu - którego tematyka obracać się będzie wokół świadomych robotów. Opowieść od mistrzów w połączeniu klimatu zalatującego kinową Ex Machiną i steampunkowym Deus Eksem? Jestem na tak i już zaczynam przebierać nogami.

Po pierwsze połowie prezentacji nie sądziłem, że wyjdę taki zadowolony.

Sony pokazało dzisiaj siłę. Nawet jeśli w konferencji przewijały się gry nieporywające i wyglądające nawet na dopieszczonych zwiastunach na potencjalne 7-mki, to PlayStation ma się czym pochwalić. Już teraz pojawia się więcej tytułów niż jestem w stanie przejść - a będzie lepiej.

Nowa konsola od Sony jest na rynku dopiero dwa lata, ale liczba ciekawych gier z perspektywy czasu oraz lista zapowiadanych nowości robi wrażenie. Rok temu można było mówić, że przesiadka na nową generację może jeszcze poczekać. Teraz nie mam wątpliwości - czas PlayStation 3 dobiegł końca.

Nowa generacja jest już obecną generacją.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst