REKLAMA

Nintendo NX może wiele łączyć z PlayStation 4 i Xboksem One

Choć o nadchodzącej konsoli Nintendo NX nie powiedziano zbyt wiele, już wiem, w jakie podzespoły powinien być wyposażony ten sprzęt. Jestem przekonany, że nadchodzący sprzęt Japończyków będzie mógł odnieść sukces, jeśli zostanie zbudowany w oparciu o komponenty AMD.

Nintendo NX może wiele łączyć z PlayStation 4 i Xboksem One
REKLAMA
REKLAMA

W czasach poprzedniej generacji konsol triumfy święciło Nintendo Wii, czyli konsola, która postawiła na czystą grywalność połączoną z pionierskim wykorzystaniem kontrolerów ruchowych. Mimo że na konsoli japońskiej firmy bardzo rzadko pojawiały się multiplatformowe tytuły, ta cieszyła się ogromną popularnością. Niestety wraz z pojawieniem się lepszych kontrolerów i gier ruchowych na Xboksie 360 i PlayStation 3 okazało się, że Nintendo ma niewiele do zaoferowania swoim fanom.

Wydana trzy lata temu konsola Wii U była wyposażona w wiele gier, ale okazała się klapą, ponieważ spora część użytkowników postanowiła poczekać na znacznie bardziej zaawansowane technicznie konsole Xbox One oraz PlayStation 4. Mała popularność w połączeniu z gorszą specyfikacją techniczną sprawiła też, że zdecydowana większość multiplatformowych, najgłośniejszych tytułów nie pojawiła się na konsoli Nintendo Wii U i przełożyła się na jeszcze mniejsze zainteresowanie konsolą Nintendo.

REKLAMA

Japońska firma może jednak łatwo rozwiązać problem braku popularnych gier na swojej nadchodzącej konsoli.

Wystarczy, że zbuduje swój sprzęt w oparciu o podzespoły stworzone przez AMD. Wtedy urządzenie będzie zbudowanie podobnie jak sprzęty konkurencji, a portowanie na nową konsolę tytułów tworzonych z myślą o PlayStation 4 oraz Xboksie One będzie o wiele łatwiejsze niż do tej pory. Oczywiście wiele osób może być zdania, że Nintendo nie powinno stosować przestarzałych, dwu-, a w dniu premiery konsoli trzyletnich, rozwiązań. Jestem tego samego zdania.

nintendo mario 3

Jednak rozwiązania AMD nie są przestarzałe, a firma nadal korzysta z tej samej architektury Graphics Core Next. Biorąc pod uwagę fakt, że przez ostatnie dwa lata komponenty komputerowe bardzo się rozwinęły i potaniały, Nintendo mogłoby zastosować wydajniejsze podzespoły niż te znajdujące się w konsolach konkurencji. Oczywiście nie oznaczałoby to, że gry multiplatformowe tworzone na Wii U oferowałyby lepsze efekty graficzne.

REKLAMA

Deweloperzy prawdopodobnie nie byliby na tyle pracowici, by zdecydować się na takie rozwiązanie. Ale myślę, że skusiliby się na możliwość uzyskania lepszej rodzielczości lub płynności. Granie w rozdzielczości FullHD oraz 60 kl./s. nie byłoby zapewne dostępne we wszystkich możliwych tytułach, ale duża ich część oferowałaby taką możliwość.

Oczywiście zdaję sobie sprawę z tego, że tytuły multiplatformowe i dobra grafika to za mało, żeby odnieść sukces.

Jednak nie zapominajmy o tym, że Nintendo ma ogromną bibliotekę ekskluzywnych tytułów, która jest znacznie ciekawsza niż w przypadku konsol Sony i Microsoftu. Pokemony, Zelda, Mario i mnóstwo innych marek, które mimo kiepskiej grafiki potrafiły naprawdę bawić sprawiłyby, że konsola Nintendo mogłaby naprawdę wyjść na prowadzenie w wyścigu i zainteresować wszystkich graczy, którzy nie mają jeszcze konsoli nowej generacji.

REKLAMA

Pojawia się tylko pytanie, czy za rok będzie ich wystarczająco dużo. Na to pytanie nie znam odpowiedzi, ale Wii U sprzedaje się na tyle kiepsko, że Japończycy nie mogą sobie pozwolić na czekanie na następną generację konsol i muszą zacząć działać już dziś. Albo chociaż za rok.

Dawid Kosiński
Redaktor
REKLAMA
REKLAMA