Oprogramowanie  / News

To chyba najbardziej zaskakujące wyniki Microsoftu od lat

Microsoft opublikował sprawozdanie finansowe za ostatni kwartał fiskalny. I po raz pierwszy od dawna jest on daleki od tradycyjnej rutyny. Mocne strony Microsoftu odnotowują spadki, a dotychczasowe porażki zauważalne wzrosty.

Wydawać by się mogło, że Microsoft zakończył swój pierwszy kalendarzowy kwartał ze znakomitymi, jak zawsze, wynikami finansowymi. Jednak po ich głębszej analizie okazuje się, że tak jak firma tradycyjnie już zamknęła okres rozliczeniowy z niesamowitymi zyskami, tak niegdyś kluczowe produkty giganta z Redmond zaczynają ustępować miejsca konkurencji lub po prostu coraz mniej spełniają oczekiwania rynku. Z drugiej strony, rośnie znaczenie produktów, które ocierały się o konieczność zaprzestania ich produkcji. Zacznijmy jednak od początku.

Microsoft odnotował w ostatnim kwartale przychód w wysokości 21,7 miliarda dolarów. Marża brutto wyniosła 14,6 miliarda dolarów, zysk operacyjny 6,6 mld dol. a wskaźnik zysku na akcję to 0,61 dol. Z jednej strony, to fantastyczne wyniki, których większość korporacji powinna zazdrościć. Z drugiej jednak, zysk zmalał o 12 proc. porównując z analogicznym kwartale rok temu. W sprawozdaniu ujęto 190-milionowe koszty restrukturyzacji, co obniżyło wskaźnik zysku na akcję o 0,01 dolara.

screen_shot_2015-04-23_at_4_24_04_pm_story

Dział urządzeń i rozwiązań konsumenckich urósł o 8 proc. do 9 mld dolarów, do czego przyczynił się wzrost konsumpcji Office’a 365 wśród użytkowników indywidualnych (usługa może się pochwalić już 12,4 mln subskrybentów wśród konsumentów).

Ze sprawozdania wynika również, że Bing kontroluje już 20,1 proc. amerykańskiego rynku, dzięki czemu przychody z reklam wzrosły o 21 proc. Najciekawsze jednak są trzy niespodzianki. W tym jedna przykra.

PlayStation 4 wygrywa, Xbox One ma kłopot

Przychody z działu Xbox zmalały aż o 24 proc. porównując do analogicznego kwartału rok temu. Microsoft tłumaczy to jednak faktem, że, po pierwsze, konsola miała już swoją premierę na wszystkich kluczowych rynkach, a to oznacza, że zniknął „efekt nowości”, a sprzedaż konsol teraz zaczyna być stabilna.

Dodatkowo, na obniżkę przychodów wpłynęła też obniżka cen samej konsoli. Z jednej strony wpłynęło to na konsumpcję Xbox Live, która wzrosła aż o 30 proc. (choć nie jesteśmy pewni co to właściwie oznacza i jakie ma to przełożenie na finanse i pozycję Microsoftu), z drugiej jednak nie wolno zapominać, że obniżka wynikała z miernej strategii sprzedażowej konsoli One, która była droższa od swojego bezpośredniego konkurenta i dostępna z początku tylko na wybranych rynkach.

W sumie Microsoft w ostatnim kwartale sprzedał 1,6 mln konsol Xbox (dwa miliony w analogicznym kwartale rok temu). To kiepski wynik.

Surface cały czas rośnie

A Surface Pro 3, czyli najnowsza hybryda Microsoftu, jest praktycznie w całości za to odpowiedzialna. Przychody z tytułu sprzedaży urządzeń Surface wyniosły 713 mln dol, a to oznacza wzrost o 44 proc. w porównaniu do analogicznego kwartału rok temu.

q315-surface

Surface Pro 3 niezmiennie cieszy się powodzeniem i ciepłymi recenzjami i, prawdę powiedziawszy, trudno się temu dziwić. Urządzenia poprzedniej generacji, choć wysoko cenione przez wyżej podpisanego, były piękną sztuką kompromisów, przez co nigdy nie były ani wybitnymi tabletami, ani znakomitymi notebookami. Największym mankamentem Surface Pro 3 jest właściwie jego cena i nadal niewielka ilość wysokiej jakości niedesktopowych aplikacji.

Lumie w górę, a to nie wszystko

Ze sprawozdania Microsoftu wynika, że w ostatnim kwartale firma ta sprzedała 8,6 mln smartfonów Lumia. To nadal bardzo niewiele w porównaniu do osiągnięć konkurencji, ale jest to zarazem 18-procentowy wzrost porównując do analogicznego kwartału rok temu.

To oznacza, że obawy dotyczące dramatycznego spadku sprzedaży Lumii po pozbyciu się z nich marki Nokia nie znalazły odzwierciedlenia w rzeczywistości. Warto jednak pamiętać, że rośnie nie tylko sprzedaż Lumii, ale również i sam rynek smartfonów. Może się okazać, że choć Microsoft sprzedaje coraz więcej smartfonów, tak niewykluczone, że jego udziały rynkowe… maleją.

q315-phones_0

Olbrzymie znaczenie mają nadal odziedziczone po Nokii tradycyjne telefony komórkowe. W sumie dział telefoniczny odnotował 1,4 mld dolarów przychodu. 24,7 mln telefonów sprzedanych przez Microsoft to telefony „nielumiowe”. Choć to spadek aż o 16 proc. w porównaniu do analogicznego kwartału rok temu, tak telefony te, sprzedawane zazwyczaj u operatorów, nadal cieszą się niesamowitym powodzeniem.

Czekamy na Microsoft Build

Microsoft lada moment udostępni konsumentom niesamowitą ilość nowych produktów. Windows 10 na urządzenia IoT, konsole do gier, smartfony, tablety i komputery osobiste. Gogle HoloLens, których potencjał jest na chwilę obecną wielką niewiadomą. Usługi Bing i MSN również będą nadal rozwijane, a nie zapominajmy o wyjątkowo lukratywnych i mających olbrzymi potencjał Azure i dziale serwerowym.

Wszystko to najprawdopodobniej zostanie omówione na konferencji Build, skierowanej do deweloperów. Zaczyna się ona już w przyszłym tygodniu, a my będziemy na niej obecni. Według niepotwierdzonych informacji, na tejże konferencji poznamy też (nazwy zmyślone) hybrydę Surface Pro 4 oraz smartfon Lumia 840.

Przyszłość Microsoftu na razie wygląda stabilnie. Ale czy firma ta ponownie zacznie masakrować konkurencję? Czy też nadal będzie w defensywie? To nie wynika ani z powyższego sprawozdania, ani też nie będzie jasne po Buildzie. To bardzo ciekawe czasy, zarówno dla Microsoftu, jak i dla całego rynku elektroniki użytkowej.

* Ilustracja tytułowa pochodzi z serwisu Shutterstock

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst