Sprzęt  / Felieton

Fitness i zdrowie - to jest chyba klucz do zrozumienia potencjału Apple Watcha

166 interakcji
dołącz do dyskusji

Przeglądam sobie szczegółowo strony Apple’a poświęcone Watchowi i wydaje mi się, że aspekt związany z fitness/zdrowie jest tym, który jest najbardziej interesujący. Watch nie jest bardziej zaawansowany od tego, czego sam dziś używam, jednak to niewiele dziś znaczy - nikt inny bowiem nie potrafi lepiej niż Apple budować ekosystemy produktów i usług. A w przypadku zdrowia i fitness ekosystem będzie najważniejszy.

Trzy główne obszary użycia funkcjonalnego reklamuje Apple w przypadku Watcha:

- odmierzanie czasu
- nowe sposoby komunikacji
- zdrowie i fitness

Do tego dochodzą oczywiście jeszcze: powiadomienia ze smartfona, Apple Pay oraz aplikacje od firm zewnętrznych, które będą poszerzać aspekty użycia zegarka.

W tych trzech głównych obszarach należy jednak upatrywać tego, głównego ‚killer-feature’ Apple Watcha, którego notabene Apple nie udało się dotychczas zdefiniować.

O ile super precyzyjne odmierzanie czasu wydaje mi się dość trywialne i o ile nowe sposoby komunikacji jak przesyłanie sobie serduszek w rytmie bijącego serca niespecjalnie mnie podniecają (choć wcale nie twierdzę, że to śmieszne, czy niepotrzebne), o tyle wszystko co związane ze zdrowiem i fitnessem jest dla mnie bardzo istotne, szczególnie że od dłuższego czasu staram się monitorować swoje ciało na bieżąco, zarówno to, co się z nim dzieje, jak i co z nim robię.

Apple Watch fitness, 1

- Siedzenie jest współczesnym rakiem ludzkości - mówi Tim Cook, z czym ja się bezgranicznie zgadzam. W wieku trzydziestu-kilku lat bez przesadnego obżarstwa dorobiłem się kilkunastokilowej nadwagi oraz problemów ze zdrowiem. Głównie dlatego, że rozwijając Spider’s Web siedzę przed komputerem po kilkanaście godzin, czasami wstając od biurka zaledwie kilka razy w ciągu doby.

Pewnego dnia udało mi się jednak skutecznie powiedzieć „dość” (skutecznie, bo nieudanych prób wcześniej miałem kilka) i zacząłem - mówiąc kolokwialnie - o siebie dbać. Jak na mocno walniętego geeka przystało, bardzo pomagają mi w tym zarówno sprzęty technologiczne, jak i nowoczesne oprogramowanie.

Testowałem dosłownie wszystko co możliwe, aż w końcu udało mi się zbudować zestaw, który pomaga mi w kontroli ciała, wagi, aktywności i podstawowych czynności życiowych, i z którego jestem zadowolony. I jak patrzę na to, co Apple Watch zaoferuje w zakresie fitness/zdrowie, to nie sądzę, by przekonał mnie do tego, aby mój set-up odrzucić. Choć.. kto wie.

Jestem wielkim fanem ekosystemu produktów i usług Withings. Ta francuska firma już od 2009 r. rozwija się na styku rynku internetu rzeczy i fitness/zdrowie. Korzystam zarówno z wagi Smart Body Analyzer, jak i zegarka Activite, jednak centrum tego ekosystemu znajduje się w… iPhonie i aplikacji Health Mate, która przy okazji wykorzystuje zarówno sprzętowe udogodnienia iPhone’a, jak i te software’owe dzięki integracji z HealthKit.

Ta waga Withings to nie tylko pomiar wagi ciała, ale zaawansowane narzędzie zbierające szereg danych, tj. pulsu (mierzy go w stopach), temperatury powietrza w sypialni oraz poziom CO2 w miejscu, którym śpimy.

Dane te wysyłane są do aplikacji HealthMate na iPhone’a. Tam z kolei pojawiają się też dane z zegarka Activite, który mierzy liczbę kroków przemierzanych przeze mnie każdego dnia przeliczając przy tym spalane kalorie, oraz mierzy jakość i długość mojego snu.

To jeszcze nie wszystko. HealthMate łączy się także zarówno z RunKeeperem, którego używam do pomiaru moich treningów biegowych (aktualnie biegam 3, 4 razy w tygodniu, średnio wybiegając 40 km/tydzień) oraz z MyFitnessPal, w którym kontroluję swoją dietę. Łączy się w taki sposób, że integruje dane z tych aplikacji z danymi przesyłanymi przez swoje sprzęty. Dodatkowo HealthMate wykorzystuje iPhone’a do pomiaru tętna krwi podczas biegów, co również jest łączone w jeden spory ekosystem informacji, które prezentowane są mi w miły dla oka sposób.

Na tle tego wszystkiego to, co oferuje Apple Watch nie wydaje mi się przesadnie zaawansowany w ofercie fitness/zdrowie.

Apple Watch fitness, 2

Fabrycznie Apple Watch dostanie dwie aplikacje wspierające zdrowy tryb życia.

Pierwsza zadba o zbieranie danych z codziennego ruchu. Mierzy trzy aspekty: Ruch (pokazując spalane kalorie), Ćwiczenia (dbając o to, byśmy każdego dnia aktywni byli przez 30 minut) oraz Stanie (mierząc to ile razy wstaliśmy od biurka i w jakiej częstotliwości).

Druga to aplikacja do ćwiczeń, która mierzyć będzie treningi biegowe i rowerowe, dłuższe spacery. Co ważne, Apple Watch będzie rozróżniał treningi na zewnątrz i wewnątrz, z czym akurat Withings Activite ma problemy (nie rozpoznaje mi jako biegu dość intensywnych treningów koszykarskich, jakie odbywam każdego czwartku). Oczywiście dostaniemy komplet statystycznych danych wraz z odpowiednimi komentarzami, pochwałami, zachętami itd.

Apple Watch fitness, 3

Trochę bida w porównaniu z tym, co opisałem w przypadku ekosystemu Withings, prawda?

Ale… nie przekreślam Apple Watcha. Przynajmniej jeszcze nie teraz. Wszystko zależy bowiem od tego, w jaki sposób Apple otworzy się na zewnętrznych graczy, którzy chcieliby wykorzystać Apple Watcha w swoich ekosystemach, chociażby takich jak Withings, Jawbone, czy Fitbit oraz od tego, co sam zrobi w przyszłości.

Wprawdzie nie mam żadnych informacji na ten temat, ale nie wierzę, by Francuzi z Withings nie pracowali nad integracją swojej świetnej statystycznej platformy z Apple Watchem. Pytanie tylko na ile wpuści ich do niego Apple.

Nie wiemy też do końca jakie sensory ma Apple Watch i w jaki sposób będą one wykorzystywane. Dziwnym trafem Apple jest do tej pory w tej kwestii bardzo enigmatyczny. Przypomnę tylko, że lista sensorów, którą ponoć Apple Watch ma mieć wbudowane w siebie jest naprawdę długa:

- tętno
- puls
- pomiar cukru we krwi
- ciśnienie powietrza
- pomiar wysokości (altitude)
- temperatura
- pogoda
- ekspozycja na światło ultrafioletowe
- kroki, kalorie, sen

Tymczasem to, co zaoferuje Apple Watch w dniu premiery będzie dość ograniczone, przynajmniej względem tego, czego ja dziś na co dzień używam. Przy czym warto mieć na uwadze to, że takich osób jak ja jest zapewne naprawdę niewiele. Dla tych, którzy dopiero zaczynają się interesować integracją technologii ze swoim fitnessowym life-stylem, Apple Watch pierwszej generacji może być w pełni wystarczalny.

Apple Watch fitness, 4

Apple zapewne doskonale rozumie gigantyczny potencjał internetu rzeczy w połączeniu ze zdrowiem/fitnessem.

Podczas konferencji „Spring Forward” ważną część zajęła prezentacja platformy ResearchKit, która będzie zapewne przyczynkiem do rozwoju niesamowitych funkcji wszystkich urządzeń mobilnych i wearable Apple w… przyszłości, w tym oczywiście Apple Watcha. ReseatchKit zawiera narzędzia, które pozwolą pacjentom sprawdzać objawy postępu chorób oraz oczywiście połączyć te wyniki z badaniami lekarzy oraz prywatnych instytutów medycznych. Apple już dziś pracuje z najbardziej szanowanymi organizacjami medycznymi w USA. Wyniki tych prac będą pewnie uwzględniane w kolejnych inkarnacjach Apple Watcha.

Zawsze jest tak, że pierwsze generacje nowych sprzętów Apple’a są bardzo ograniczone funkcjonalnie, ale wyznaczają kierunek przyszłego rozwoju. Pierwszy iPhone nie obsługiwał przecież sieci 3G, a zapoczątkował rewolucję internetu mobilnego.

Wierzę, a przynajmniej chciałbym wierzyć, że Apple Watch w kolejnych generacjach będzie super-inteligentną maszyną zbierającą dane na temat naszego zdrowia oraz codziennego life-style’u. Po tym, ile dobrego już dziś robię dla siebie dzięki integracji Withings z MyFitnessPal, RunKeeperem oraz iPhone’em, wiem, że przyszłość spersonalizowanej służby zdrowia jest wręcz niewyobrażalna.

A kto jak nie Apple potrafi zadbać o to, aby cały ekosystem usług i sprzętu działał w idealny sposób.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst