Sprzęt  / Recenzja

HTC One Mini 2, czyli spore rozczarowanie w małej oprawie - pierwsze wrażenia Spider's Web

Wczoraj trafił do mnie jeden z nowym telefonów z Androidem, na które naprawdę czekałem w tym roku. Mowa o HTC One Mini 2, który jest pomniejszoną wersją tegorocznego flagowca tajwańskiej firmy, HTC One M8. Nowy model o rozsądnych gabarytach z ekranem 4,5 cala o rozdzielczości 720p, podobnie jak jego poprzednik HTC One Mini, nie dzieli specyfikacji z większym bratem. Czy słabsze parametry stawiają go na z góry przegranej pozycji?

HTC One Mini 2 trafił do mnie już wczoraj i od tego czasu używam tego sprzętu powoli się z nim zaprzyjaźniając. Absolutnie urzekło mnie jego wykonanie, bo jest zbliżone do tego, czym rozpieszcza najnowszy topowy smartfon w portfolio tajwańskiej firmy. Telefon jest po prostu śliczny i bardzo wygodnie leży w dłoni, ale już teraz widzę, że będę miał problemy z wystawieniem mu wysokiej noty. Wszystko przez to, że jego twórcy nie pozwalają użytkownikowi “zjeść ciastka i mieć ciastka”.

Albo wydajny, albo kompaktowy?

htc one mini 2 foto 01

Podobny problem jaki mam z nowym modelem, miałem z jego poprzednikiem. Pierwszy HTC One Mini był świetny jeśli chodzi o formę. Zaokrąglona obudowa i ekran o przekątnej 4,3 cala sprawiały, że telefonu aż chciało sie używać i nie sprawiał wrażenia przerośniętego, jak dokumentnie wszystkie dzisiejsze flagowce. Niestety, specyfikacja techniczna znacznie odbiegała od tej z modelu One, przez co Mini... co chwilę łapał u mnie zadyszki.

Dla One Mini problemem było jednoczesne odtwarzanie muzyki ze Spotify, surfowanie po sieci w Chrome i rozmawianie poprzez Facebook Chatheads. Wykonując wiele zadań jednocześnie wielokrotnie kląłem pod nosem na twórców urządzenia, którzy pożałowali pamięci RAM i nie wstawili lepszego procesora. Finalnie z zeszłorocznego One Mini korzystałem kilka tygodni i chociaż jego rozmiar mi strasznie odpowiadał, to nie mogłem przez problemy z wydajnością do końca polubić się z tym telefonem.

Strasznie zawiodłem się na HTC też w tym roku.

htc one mini 2 foto 06

HTC One Mini 2 powiela błąd poprzednika i pod względem wyglądu jest niemal bliźniaczo podobny do flagowca, ale nie dzieli z nim wnętrzności. Zamiast Snapdragona 801 i 2 GB pamięci operacyjnej użytkownik modelu Mini otrzymuje do dyspozycji Snapdragon 400 i zaledwie 1 GB pamięci operacyjnej. To rodzi uzasadnione obawy o wydajność tego urządzenia, nie tylko na dziś, ale zwłaszcza w perspektywie kolejnych kwartałów i lat.

Byłbym skłonny pogodzić się z tym, że wersje Mini muszą być słabsze od urządzeń konkurencji, ale... przecież Sony już na początku tego roku pokazało, że da się upchnąć podzespoły flagowca w kompaktowej obudowie. Od kilku miesięcy jestem bardzo zadowolonym użytkownikiem Xperii Z1 Compact i ze względu na połączenie relatywnie niewielkich gabarytów (ekran 4,3 cala) z solidną specyfikacją (Snapdragon 800, 2 GB RAM) nie zamienię jej na kulejącego pod względem wydajności HTC One Mini 2.

Jak jest w praktyce?

Nowy smartfon HTC mam w rękach od wczoraj i minęło za mało czasu na pełną recenzję, ale już teraz mogę wydać osąd dotyczący wydajności tego urządzenia. Chociaż urzeka mnie design sprzętu, to po zainstalowaniu wszystkich używanych przeze mnie aplikacji i skonfigurowaniu kont okazało się, że szybkość działania tego modelu też pozostawia nieco do życzenia - tak jak poprzednika.

Jest znacznie lepiej niż w pierwszym One Mini, co jest zapewne zasługą optymalizacji oprogramowania i odchudzenia Sense 6, ale to nadal nie ten poziom, do którego przywykłem. Dla wielu osób, które nie potrzebują od urządzenia natychmiastowej reakcji na komendy i pełnej płynności, okaże się on wystarczający. Dla kogoś, kto już zasmakował Androida na porządnym sprzęcie, nowa propozycja HTC okaże się niewystarczająca.

Swoją drogą, to HTC naprawdę mogłoby uporządkować nazewnictwo. HTC One M8 brzmi dość niefortunnie, ale po wydaniu takiego flagowca nazwanie jego pomniejszonej edycji One M8 Mini byłoby… logiczne. Dostaliśmy jednak HTC One Mini 2, który jest “mini” nie tylko pod względem wymiarów, ale też wydajności.

A szkoda.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst