Tech / Artykuł

Interfejsy do zadań specjalnych

Autorem wpisu jest Jacek Samsel, UX Senior Specialist w Grupie Symetria.

Aplikacje o specjalistycznym zastosowaniu są jednym z najciekawszych wyzwań, przed którymi może stanąć projektant UX. Nic tak nie nobilituje, jak zaprojektować interfejs do zarządzania elektrownią atomową… Warto jednak jeszcze przed rozpoczęciem prac mieć w głowie kilka kwestii, od których zależeć będą efekty końcowe naszych prac, a często nawet znacznie więcej.

Schematy i procedury działania

Każdego pracownika obowiązują pewne schematy i procedury działania. Przykładowo, jeśli pracownik fabryki, produkującej telewizory, ma za zadanie okresową kontrolę jakości ich wykonania, to przeprowadzać ją będzie według ściśle zdefiniowanej procedury. Rozpocznie inspekcję od wyboru urządzenia, następnie dokona przeglądu obudowy, potem ekranu, płyty głównej, modułu zdalnego sterowania, i tak dalej. Oprogramowanie wykorzystywane w tym celu powinno być ściśle dopasowane do jego trybu pracy, tak by wspierało realizowany przez pracownika proces, a nie tworzyło własne standardy działania. Kluczowe jest więc dogłębne poznanie wszelkich niuansów, z jakimi związana jest codzienna praca użytkowników aplikacji. Często może się to wiązać z odbyciem szkolenia, pod przykrywką przyjmowanego do pracy nowego pracownika.

INTERFEJS 2
Przykład dobrego i nowoczesnego interfejsu aplikacji specjalistycznej

Od ogółu do szczegółu

Aplikacje specjalistyczne często są bardzo zaawansowane, szczególnie jeśli weźmiemy pod uwagę liczbę dostępnych w nich funkcjonalności. Każdy proces i każdy możliwy do wystąpienia przypadek powinien być przez nie pokryty i możliwy do obsłużenia. Najczęściej powoduje to duży stopień skomplikowania interfejsu, poprzez nagromadzenie elementów jednocześnie prezentowanych na ekranie.

Jednak nawet najbardziej skomplikowana aplikacja powinna być zaprojektowana zgodnie z zasadą „od ogółu do szczegółu”. Dobrze zaprojektowany interfejs powinien stopniowo odkrywać przed użytkownikiem kolejne możliwości, wykorzystując stopniowanie zgodne z ich wagą i częstotliwością stosowania. W momencie pierwszego kontaktu pracownika z interfejsem, powinien on od razu poznać zakres funkcjonalności oferowanych mu przez aplikację. Interfejs powinien zatem zachęcać do jego eksploracji, poprzez wejście głębiej w jego strukturę. Przejrzystość i intuicyjność interfejsu to jedne z najważniejszych celów projektowych. Nie wszystko musi być dostępne zgodnie z tzw. regułą trzech kliknięć. Etapów może być nawet pięć czy siedem, najważniejsze jednak, by użytkownik od pierwszego do ostatniego z nich miał świadomość, że każde kolejne kliknięcie przybliża go do osiągnięcia zamierzonego celu.

Różni pracownicy i różne potrzeby

Dość rzadko zdarza się przypadek, że z danej aplikacji specjalistycznej korzysta jednorodna grupa użytkowników. Za przykład niech posłuży oprogramowanie w fabryce, służące do monitoringu linii produkcyjnej telewizorów. Korzystać z niego może kilka grup użytkowników, mających nieco odmienne potrzeby. Interfejs aplikacji powinien być na tyle elastyczny, by zaspokoić potrzeby każdego z nich, m.in. poprzez dopasowanie swojego wyglądu do potrzeb danego odbiorcy. Należy przy tym pamiętać, że każda z grup odbiorców pracować ma na tej samej aplikacji, w grę nie wchodzi więc tworzenie odrębnych wersji. Modyfikacja powinna odbywać się zatem jedynie na poziomie interfejsu.

Lepszy interfejs, to więcej pieniędzy w kieszeni

Bardziej użyteczny interfejs ma bezpośrednie przełożenie na pieniądze. Dzieje się tak z dwóch przyczyn. Po pierwsze, pracownicy mając do dyspozycji aplikację lepiej dopasowaną do swoich potrzeb stają sie bardziej produktywni, a dotychczas wykonywane operacje zajmują im mniej czasu, przez co są w stanie wykonać ich więcej, w tym samym czasie pracy. Druga kwestia, to oszczędność na szkoleniach wdrożeniowych dla nowych pracowników. Dobrze zaprojektowany interfejs, nawet najbardziej skomplikowanej i specjalistycznej aplikacji, powinien być intuicyjny. Minimalizuje to koszty szkoleń oraz utrzymywania help desk dla użytkowników aplikacji.

User Experience = Employee Experience

Często zapomina się, że pracownicy to tacy sami ludzie, jak odbiorcy aplikacji komercyjnych, którzy na gruncie UX mają podobne wymagania i gusta. Dlaczego więc typowa aplikacja specjalistyczna wyróżnia się często topornym stylem graficznym oraz ogólną archaicznością w zarządzaniu jej poszczególnymi modułami? Pracownik, który często korzysta z danej aplikacji po 8 godzin dziennie, również chciałby mieć kontakt z produktem, który jest „fajny” i estetyczny, a jego obsługa dostarczałaby przyjemności. Nie ważne, czy jesteśmy w domu, czy w pracy – z natury lubimy być otoczeni ładnymi rzeczami. Poza tym, szczęśliwy pracownik jest znacznie bardziej efektywny. Pamiętajmy jednak o tym, by nie przesadzić z „bajerami” lub dodatkami graficznymi. Patrzenie przez cały dzień na kolorowy i migotliwy interfejs powoduje ogólną dekoncentrację, a w dłuższej perspektywie może skutkować nawet problemami zdrowotnymi.

INTERFEJS 1
Przykład mało przejrzystego interfejsu aplikacji specjalistycznej

Słuchaj i obserwuj

Na koniec zostawiam ostatnią i być może nieco oczywistą kwestię, jednak jej rolę na prawdę ciężko jest przecenić. Chodzi o słuchanie głosu pracowników. Rozmowy z pracownikami, ich obserwacja w warunkach pracy oraz wczesne testowanie prototypów to gwarancja sukcesu naszego projektu. Działania tego typu zasadniczo różnią się od „zwykłych” testów usability, przeprowadzanych z użytkownikami aplikacji komercyjnych… Trzeba mieć na uwadze, że nasi badani to nieprzebrane źródło pomysłów i wniosków racjonalizatorskich, których waga dla projektu może być ogromna. Pamiętajmy, że są to często osoby z wieloletnim doświadczeniem na danym stanowisku – jednym słowem eksperci. Ich pomysły to nie koncert życzeń, gdzie ciężko jest odróżnić rzeczywiste potrzeby od zwykłych zachcianek. W tym wypadku każdy pomysł wart jest głębokiego rozważenia. Co więcej, zaangażowany na tym etapie pracownik czuje się wreszcie doceniony i słuchany, co dodatkowo motywuje go do dalszej pracy. Reasumując, słuchajmy pracowników, a połowę sukcesu mamy już w kieszeni.

Zdjęcie Businessman working with tablet with business task pochodzi z serwisu Shutterstock. 

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst