Cal debiutuje na iOS. Twórcy Any.Do zapomnieli o Androidzie, dzięki któremu zaistnieli na rynku
Kalendarzy na urządzenia mobilne jest mnóstwo, jednak świeżo wydany Cal jest szczególny. Pojawia się pytanie, czy jest to jedynie prosta aplikacja, a może poważne uderzenie w Androida?
Cal jest dostępny jak na razie tylko w App Store w wersji na iPhone’a. Właściwie to kolejny, schludny i minimalistyczny kalendarz mający być alternatywą dla systemowego rozwiązania z iOS. W ostatnim roku mobilny system Apple’a doczekał się wysypu zamienników dla systemowych rozwiązań. Deweloperzy szczególnie upodobali sobie ulepszanie kalendarza i poczty. Na łamach Spider’s Web opisywaliśmy między innymi takie programy jak Sunrise Calendar czy Mailbox.
Mi osobiście żaden nie przypadł do gustu. Zwłaszcza teraz, gdy korzystam z iOS 7, gdzie kalendarz zyskał bardzo świeży wygląd, a poczta ma jeszcze lepszą wyszukiwarkę. Zanosi się jednak na to, że Cal zagości na moim smartfonie na dłużej. Bardzo miła dla oka oprawa graficzna, wykorzystująca zdjęcia z Tumblra czy zdjęcia naszych znajomych z Facebooka w przypadku urodzin. Szybkie działanie i dość przejrzyste podanie informacji o każdym z wydarzeń to podstawowe cechy aplikacji Cal.
Wzornictwo aplikacji jest połączeniem Modern UI, Holo i iOS 7. Wygląda to naprawdę przyjemnie. Cal radzi sobie z obsługą wielu kalendarzy, dodawaniem lokalizacji i łączeniem z kontaktami. Dla mnie dużym plusem jest możliwość ustawienia kilku przypomnień dla jednego wydarzenia np. dzień wcześniej i godzinę przed spotkaniem.
Czemu prosty kalendarz uderza w Androida
Cal można pobrać i korzystać, można by też obok aplikacji przejść obojętnie. Jeśli jednak spojrzymy na jej genezę to jej debiut na iOS zaczyna nabierać szerszego znaczenia. Cal to kalendarz wydany przez twórców kapitalnej aplikacji Any.Do. O tym multiplatformowym narzędziu na Spider’s Web pisaliśmy wielokrotnie. Sam z niego nie korzystam, ale wiem, że część redakcji tak i bardzo sobie chwali. To jedna z najciekawszych aplikacji typu „to do” i to w dodatku darmowa.
Any.Do zanim pojawił się na iOS, był hitem na Androidzie. W przypadku aplikacji Cal twórcy zdecydowali się zaprezentować ją najpierw na iPhonie, a dopiero za parę tygodni planowany jest debiut w Google Play. Mimo, że aplikacja prędzej czy później będzie na obu platformach to mamy do czynienia z interesującą zmianą strategii. Twórcy położyli nacisk na stworzenie wersji dla iOS, co pokazuje, że iPhone wciąż ma silną pozycję na rynku. Mimo, że nie można na nim ustawić aplikacji Cal jako natywnej, to i tak twórcy Any.Do stworzyli swój program w wersji na iOS w pierwszej kolejności.
Najwyraźniej debiut Any.Do na Androidzie należy potraktować jako wyjątek, potwierdzający regułę. Jeśli chodzi o aplikacje, zainteresowanie nimi i ich pozycje to wciąż iOS jest numerem jeden wśród systemów mobilnych.
Za to Cal ma szanse stać się numerem jeden wśród kalendarzy i to na każdej platformie, na której się pojawi.