Gry  / News

Pikachu, wybieram cię! PokeMMO to w pełni sieciowe Pokemony

Gdybym miał wymienić kilka moich ulubionych gier, na pewno wśród nich znalazłoby się wiele odsłon serii Pokemon. Niestety gry te, jak wszystkie tytuły jednoosobowe, mogą szybko się znudzić. Fani postanowili jednak rozbudować kieszonkowe potwory i stworzyć opartą na nich grę MMO.

Projekt nazywa się PokeMMO i są to po prostu Pokemony Fire Red pozwalające na rozgrywkę wieloosobową. Gra się tu bardzo podobnie jak w klasycznym odpowiedniku. Na początku otrzymuje się Pokemona, można zbierać odznaki i łapać Pokemony, z tą jednak różnicą, że może tu po prostu grać kilka(set) osób. Co więcej, postaci mogą ze sobą wchodzić w interakcje. Możliwe jest wymienianie się z przyjaciółmi lub kompletnie nieznajomymi osobami swoimi stworkami.

Pokemonami da się też walczyć z innymi osobami. Jeśli dwie osoby walczą, można też do nich podejść i obejrzeć toczącą się walkę. Krótko mówiąc, jest tu wszystko, czego fanom Pokemonów potrzeba. Prowadzone przez nas postaci oczywiście nie zdobywają swojego poziomu doświadczenia. Tak jak w grze, swoje levele mają tylko Pokemony. Prowadzony przez nas bohater otrzymał za to opcję customizacji, dzięki czemu można dopasować jego wygląd do naszych potrzeb.

Warto odnotować, że gra nie działa na konsolach Nintendo, a na komputerach osobistych z systemami Windows i Linux. Jak to jest możliwe? Wszystko dlatego, że trzeba ściągnąć specjalnego klienta, a dopiero w nim umieścić plik ROM. A skąd wziąć ten plik ROM? Na pewno nie ze strony PokeMMO.

Twórcy gry robią bowiem wszystko, by ich działalność przypominała legalną. Na stronie głównej informują, że wszystkie zastrzeżone nazwy i znaki handlowe są własnością ich właścicieli, a na stronie pobierania informują, że konieczne jest posiadanie oryginalnego ROMu, a twórcy PokeMMO nie zamierzają pomagać w ich znalezieniu.

Nie znam się zbyt dobrze na prawie, ale wydaje mi się, że i tak nie uchroniłoby to twórców gry przed pozwem ze strony Nintendo. W końcu osoby tworzące PokeMMO modyfikowały gry z serii Pokemon i w tym tworze były używane nazwy postaci zarejestrowane przez Nintendo. Gdyby Japończycy chcieli faktycznie wytoczyć proces, zapewne zmietliby nowe MMO z powierzchni ziemi. Co więcej, moim zdaniem jest to możliwe, jeśli gra zdobędzie duży rozgłos. W końcu wszyscy wiemy, jaki stosunek do wypuszczania swoich gier na cudze platformy ma „Wielkie N”.

Jaka przyszłość czeka PokeMMO? Zapewne świetlana. Gra ta szybko zdobywa popularność i jest cały czas rozwijana. Twórcy na bieżąco poprawiają w niej błędy (takie jak błędy w grafice) i zapowiadają ogromne zmiany. Największa z nich to wprowadzenie regionu Johto, który jest dostępny w grach Pokemon Gold oraz Silver. Do tej pory dostępne są tylko Pokemony i tereny z regionu Kanto, który był obecny we wcześniejszych grach, takich jak Green, Blue, Red oraz Yellow. Zapewne w następnych, długofalowych aktualizacjach gra zostanie wzbogacona o kolejne regiony z pozostałych gier Pokemon.

Czy warto zagrać w PokeMMO? Moim zdaniem tak. To bardzo ciekawa gra, której wróżę duży sukces. Mam nadzieję, że niebawem trafi też do sklepu Google Play, bo najchętniej grałbym w nią na smartfonie. Chciałbym też, by wszystkie kwestie jej legalności zostały rozwiązane lub żeby Nintendo stworzyło własny, oficjalny odpowiednik Pokemonów w sieci. Jak widać, na tytuł taki jest popyt. Podejrzewam jednak, że ze względu na dosyć restrykcyjną politykę Nintendo nigdy nie doczekamy się oficjalnej wersji takiej gry, jak wyżej opisana.

Pikachu, wracaj!

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst