Tech

Najważniejsze w tygodniu: Tablet Nexus 7 debiutuje w Polsce - ma szanse na sukces?

W tym tygodniu w Polsce pojawiła się ważna informacja: 25 września oficjalnie w polskiej dystrybucji debiutuje tablet Google Nexus 7 od ASUSa, w cenie 999 złotych za wersję z pojemnością pamięci 16 GB. Jest to dosyć znaczące wydarzenie: Nexus 7 to pierwszy tablet stworzony przez Google’a, sygnowany jego marką Nexus. Czy w Polsce będzie też popularny, jak na przykład w Stanach Zjednoczonych, czy ma szansę spopularyzować tablety w Polsce i czy w ogóle jego premiera ma dla nas większe znaczenie?

Jakub Kralka: Czy Nexus 7 odniesie w Polsce sukces? Porażki na pewno nie będzie, ale ewentualny sukces nie okaże się spektakularny i po kilku dniach wzmożonej sprzedaży bardziej rozłoży się on w czasie, stając się asem w rękawie na przykład operatorów telefonii komórkowych. Polacy kochają promocje, ale dla tych samych Polaków często atrakcyjniejszy wydaje się marny tablet za 400 złotych, który wyleguje się w koszykach spożywczych supermarketów. Nexus 7 trafi więc już do troszkę zamożniejszego i świadomego konsumenta, a nie – jak wielu prognozuje – „do każdego”.

Oczywiście przy tym wszystkim należy zadać sobie pytanie o to czy Polak naprawdę potrzebuje dziś tabletu. Jeśli bowiem weźmiemy pod uwagę dość ubogą ofertę wydawniczą na rynku polskim, lista zastosowań takiego urządzenia nie jest spektakularna. W moich prywatnych oczach Nexusa 7 przekreśla zupełnie inna kwestia – rozmiar. Jako posiadacz wielkiego HTC One X zupełnie nie czuję się zainteresowany możliwością pracy na tylko trochę większym tablecie. Mam nadzieję, że Samsung z czasem zafunduje nam jakiś przyzwoity i równie atrakcyjny cenowo tablet o przekątnej rzędu nawet kilkunastu cali.

 

Paweł Okopień: Google Nexus to pierwszy taki prawdziwy tablet z Androidem, jego idea oraz możliwości sprawiają, że jest urządzeniem godnym uwagi. W dodatku konkurencyjna cena sprawiła, że w Stanach Zjednoczonych pierwsze partie zostały wyprzedane niemal natychmiast. Ta cena będzie jeszcze ważniejsza w takich krajach jak Polska.

Za 999 złotych użytkownicy otrzymują wspaniałe urządzenie, tańsze o 50% od nowego iPada 3, jednak także droższe często o ponad 200% od tabletów z biedronki i innych chińskich wynalazców. Bycie takim średniakiem nie stawia urządzenia od Asusa w dogodnej pozycji. Szczególnie, że podobnie jak pozostałe urządzenia z linii Nexus, raczej nie ma co liczyć na porządną kampanię promocyjną w naszym kraju. Brak modułu 3G sprawi, że nie znajdzie swojego miejsca u operatorów, pozostają więc gazetki promocyjne elektromarketów.

Mam nadzieje jednak, że mój osąd jest mylny. Nexus 7 to urządzenie które zasługuje na uznanie. Jednak to tablet przede wszystkim dla świadomych konsumentów, a to grono niestety nie jest wcale takie duże.

Mateusz Nowak: Na tablet od Google czekało wiele osób, ale w dużej mierze byli to świadomi użytkownicy i fani systemu Android. Osoby takie nie są zainteresowane tańszymi chińskimi urządzeniami, których producenci są praktycznie nieznani i nie wzbudzają zaufania. Asus pokazał nam tani i dobry sprzęt, który świetnie wpisuje się w istniejącą na rynku lukę.

Świadomy klient, który chce nabyć tablet z Androidem nie pogardzi nowym Nexusem 7. Urządzenie to jest pierwszym z rodziny “tabletów które dostaną aktualizację”, co bez wątpienia jest ważną cechą, która wyróżnia Nexusa 7 na tle konkurencji. Prawdziwy geek nie wyobraża sobie życia bez najnowszej wersji systemu operacyjnego, a póki co tylko ten jeden tablet może nam zagwarantować szybki dostęp do następnych wersji Androida.

Kolejnym elementem, który dostrzeże i doceni doświadczony użytkownik to mocna specyfikacja techniczna oraz wzorowe wykonanie. Obok czterordzeniowego procesora NVIDIA Tegra 1,2GHz i 1GB pamięci RAM nie można przejść obojętnie. Jeżeli dorzucimy do tego NFC, stereofoniczne głośniki i siedmiocalowy ekran o rozdzielczości 1280×800 otrzymamy wymarzone urządzenie, które sprawdzi się zarówno na domowej kanapie, w podróży lub jako ciekawe dopełnienie stacjonarnego stanowiska pracy.

Duży plus dla Google’a należy się za bardzo trafny wybór producenta pierwszego tabletu z rodziny Nexus. Asus jest uznanym producentem urządzeń z Androidem i niejednokrotnie pokazał już, że stać go na innowacyjność. Sprzęt taki jak Transformery czy niepowtarzalny PadFone potwierdzają silną pozycję marki na smartfonowym i tabletowym rynku. Jeżeli dorzucimy do tego fakt posiadania własnej rozwiniętej sieci serwisowej na terenie całego świata to raczej nie musimy niczego się obawiać, przed podjęciem decyzji o zakupie nowego Nexusa 7.

Cena jak i dostępność urządzenia zdają się również przemawiać na korzyść Google jak i Asusa. Nexus 7 jest szalenie interesującą propozycją i może rozpocząć krucjatę Androida w świecie zdominowanym przez iPady. Porządny sprzęt, który możemy zakupić za 999zł i to nie w komisie czy u sprytnego króla aukcji internetowych, ale w normalnym i sprawdzonym sklepie to bez wątpienia łakomy kąsek.

Trochę szkoda, że wraz z Nexusem 7 8GB i 16GB nie pokazała się choć jedna wersja tabletu z modułem 3G. Na taki model będziemy musieli zapewne jeszcze trochę poczekać, albo pozostaje nam zakup zewnętrznego modemu 3G z modułem WiFi.

 

Maciej Gajewski: Wiemy już, że flagowy tablet Google’a, czyli Nexus 7, trafi wreszcie do Polski, by móc rywalizować z iPadem, Xoomem czy Galaxy Tabem. Ma potężny atut w postaci wysokiej jakości i niskiej ceny.

Tablet Nexus jest naprawdę bardzo dobry. Co prawda nie miałem go w rękach, znam go tylko z obrazków i tabelek z danymi technicznymi, czytałem jednak recenzje i im wierzę. Urządzenie będzie kosztowało niecały tysiąc złotych. Świetne podzespoły, „waniliowy” system Android, jakość wykonania tylko ponoć nieco kuleje. Skazany na sukces? Niezupełnie. Pamiętajmy, że my, fani elektroniki użytkowej, należymy do mniejszości. Kowalscy nie mają pojęcia co to są TouchWizy, Sense’y, Tegry i inne. Nexus 7 będzie zabawką dla geeków i tu zdobędzie sukces. Cała reszta nie odróżni go od tabletu z Biedronki. Będzie zbyt tani.

Zastanówcie się. Kowalski wchodzi do supermarketu elektronicznego. Widzi ładne, drogie urządzenia na półce. Galaxy Tab, iPad, Xoom. To jest coś, co chciałby mieć. Najchętniej iPada, ale też są hipsterzy, którzy chcą kupić coś innego, oryginalnego. Tu jest miejsce dla Samsunga czy Motoroli. Cena = jakość. Tak już mamy wbite do głowy. Nexus 7 wyląduje więc obok tabletów GoClever, myTab, Transcend, Platinet i tym podobnych. A że ma Tegrę? Że ma ekran w lepszej technologii? A nikogo to nie obchodzi, bo nikt nie rozumie tego typu parametrów. Na metce w Media Markt będzie „3G – brak”. „Pamięć – 16GB”. Slot na karty pamięci – brak”. „Ekran – 7 cali”, Po czym podejdzie do tabletu Manty i zobaczy, że ten jest „dwa razy lepszy”. Rozdzielczość ekranu może tylko zwrócić uwagę. Nexus nie jest marką, która ma szansę rywalizować z Galaxy czy iPad. Nie w Polsce.

I żeby nie było żadnych wątpliwości: uważam, że to po prostu fantastyczna sprawa, że Nexus 7 jest w Polsce i jest tak tani. Obawiam się po prostu, że rynek tego nie zrozumie.

 

Przemysław Pająk: 

We wtorek 25 września oficjalnie debiutuje w Polsce tablet Nexus 7 w świetnej cenie 999 zł. To bardzo ważna premiera, która w co najmniej trzech aspektach powinna przynieść odpowiedzi na niezwykle intrygujące kwestie dotyczące polskiego rynku gadżetów elektronicznych.

Pierwszy jakościowy tablet w cenie poniżej 1000 zł

Do tej pory rynek tabletów definiowany był przez dwa bieguny – z jednej strony mieliśmy drogiego iPada, który swoją marką nazywał całą kategorię produktów, ale był niedostępny cenowo dla sporej grupy konsumentów potencjalnie zainteresowanych takim urządzeniem jak tablet; z drugiej mieliśmy szereg bardzo tanich tabletów w cenie od 300 do 700 zł, których (umiarkowana) popularność była wynikiem kompromisu cenowego – ci, którzy je kupowali zdawali sobie sprawę z ich ułomności, ale chcieli mieć tablet, lecz na iPada nie było ich stać.

W takim ujęciu sprawy, Nexus 7 wydaje się mieć wielki potencjał rynkowy – najwyższa jakość na rynku, kompletnie nie odbiegająca od jakości iPada, za dużo niższą cenę. Na takim rynku jak polski, który wciąż definiowany bardziej przez cenę aniżeli przez pozostałe aspekty marketingu mix, Nexus 7 ma wielkie szanse sprawić, by nowy typ urządzenia komputerowego – tablet trafił do znacznie szerszej grupy gospodarstw domowych aniżeli dotychczas.

Tablet Google’a wyprodukowany przez Asusa ma wszelkie predyspozycje, by tego dokonać: jest świetnie wykonany z wysokiej jakości materiałów, ma rewelacyjne parametry techniczne oraz dojrzały system operacyjny, w tym konkretnym przydatku w najczystszej postaci z możliwych (Android w wersji prosto od Google’a).

Tablet 7″ vs. tablet 10″

Od kilku tygodni jestem użytkownikiem tabletu Nexus 7 i zauważam zupełnie inny kontekst jego użycia aniżeli iPada. Jako tablet 7″, Nexus 7 jest zdecydowanie bardziej mobilnym urządzeniem od 10″ iPada, który wydaje się być bardziej urządzeniem kanapowym. Ze względu na swoją formę oraz – nie ukrywam – niewysoką cenę, Nexus 7 zawsze znajduje miejsce w moim plecaku, gdy wychodzę z domu. Fantastycznie sprawuje się jako e-czytnik, nawigacja samochodowa, konsola do niezobowiązujących, szybkich gier, ekran do oglądania filmów bądź też seriali tv oraz urządzenie do surfowania po internecie. Często zastępuje mi w tych czynnościach smartfona.

W takim ujęciu jego ewentualny dobry debiut rynkowy może na dobre utrwalić fakt, że na rynku tabletów istnieje miejsce zarówno dla tabletów 7″, jak i 10″, czyli coś, co do tej pory wcale nie było takie oczywiste/

Google Play

Google reklamuje Nexusa 7 jako tablet stworzony dla Google Play. O realizacji tego przesłania na razie możemy zapomnieć w Polsce, gdzie oferta medialnego sklepu Google’a ogranicza się jedynie do aplikacji. Nie mamy jeszcze możliwości kupowania muzyki, książek oraz filmów, czy seriali z Google Play. Kto wie, może jednak Google, na fali sukcesu sprzedażowego Nexusa 7 w Polsce, przyspieszy rozmowy z dostawcami cyfrowych dóbr, by zaoferować polskiemu klientowi możliwość pełnoprawnego korzystania ze sklepu Google Play.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst