Tech

Dropbox ucina macki pirackiej ośmiornicy - Boxopus zablokowany

Zaledwie dwa dni temu pisałem o ciekawym rozwiązaniu, jakim był Boxopus. Serwis ten pozwalał na pobieranie torrentów bezpośrednio na nasze konto Dropbox. Usługa spotkała się ze sporym zainteresowaniem użytkowników i wiele osób zaczęło ją intensywnie testować. Niestety nie przypadkowo użyłem czasu przeszłego. Wczoraj Dropbox postanowił zawalczyć o swój prawy wizerunek i w imię walki o przestrzeganie praw autorskich odciął macki pirackiej ośmiornicy.

Dropbox jest jedną z najpopularniejszych chmur w której rzesza internautów trzyma swoje dokumenty i multimedia. Każdy użytkownik serwisu dostaje na starcie 2GB, ale w sieci roi się od poradników opisujących jak w darmowy sposób można rozszerzyć pojemność konta. Twórcy serwisu Boxopus postanowili wykorzystać ten fakt i stworzyli narzędzie pozwalające na zdalne pobieranie torrentów prosto na serwery Dropboxa. Następnie wystarczyło nawiązać szyfrowane połączenie ze wspomnianą chmurą i pobrać pliki na dysk komputera. Dzięki takiemu zabiegowi użytkownicy mogli bezpieczniej ściągać nielegalne treści, gdyż w internetowych logach nie pozostawał ślad po tym, że cokolwiek pobrali z torrentów.

Oczywiście już na samym początku pojawiły się pytania odnośnie tego co z tym problemem zrobi Dropbox. Bo nie można ukrywać, że takie wykorzystanie serwerów tej firmy nie było zgodne z polityką ochrony praw autorskich, które Dropbox zawsze szanował. Przez chwilę zastanawiałem się, czy właściciel jednej z najpopularniejszych chmur nie połakomi się na zysk płynący ze sprzedaży dodatkowej przestrzeni dyskowej swoim klientom i  nie przymknie oka na proceder zapoczątkowany przez Boxopusa, ale tak się nie stało. Dropbox zdecydowanie i bez negocjacji zablokował dostęp do swoich serwerów z poziomu wspomnianego serwisu.

Twórcy Boxopusa otrzymali taką wiadomość:
„It’s come to our attention that latest Boxopus features could be perceived as encouraging users to violate copyright using Dropbox. Violating copyright is against our terms of service, so we are terminating your app’s API access. Once your access is revoked, any API calls your app makes will fail.” – Dropbox

Jak widać twórcom popularnej chmury nie spodobała się możliwość nielegalnego wykorzystania ich usług i serwerów. Działania te dobitnie pokazują jaką drogą zamierza iść Dropbox i nawet wizja szybkiego, ale ryzykownego zysku nie jest w stanie odmienić ich polityki. Nie zamierzają oni zostać drugim MegaUploadem, lecz wolą budować markę w oparciu o legalne wykorzystanie swoich serwerów i udostępnianie miejsca klientom na ich prywatne dokumenty, zdjęcia i filmy. To na pewno dobra wiadomość dla osób przechowujących na Dropboxie tylko legalne pliki, bo mogą być pewni, że serwis nie zniknie z dnia na dzień z powodu kilku pozwów sądowych wytoczonych przez wielkie wytwórnie fonograficzne.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst